B-17 Flying Fortess odkryty u wybrzeży Sycylii

B17 Flying Fortess_Sycylia
B17 Flying Fortess odkryty u wybrzeży Sycylii

Z przyjemnością informuję o kolejnym, fascynującym odkryciu dokonanym kilka miesięcy temu przez nurków. Tym razem jest to wrak B-17 Flying Fortess odkryty u wybrzeży Sycylii. Jednostka została zestrzelona w czasie II Wojny Światowej, podczas nalotu w roku 1943.

 

B-17 nazywany przez 9cio-osobową załogę Diabłem z Piekła, został odkryty w południowych Włoszech w odległości około 4 mil morskich od Palermo. Wrak znajduje się na głębokości około 75 metrów.

 

Okrycie nie było przypadkowe. Jest to efekt wielomiesięcznej pracy detektywistycznej, w którą zaangażowani zostali zarówno historycy jak i nurkowie. Przede wszystkim to porównywanie oficjalnych zapisów z okresu wojny z informacjami uzyskanymi od najstarszych Sycylijczyków, którzy wciąż pamiętają nalot.

 

Grupa nurków, która zlokalizowała wrak to prawdziwi fascynaci podwodnego świata a zarazem członkowie projektu Shadows of the Deep, którego celem jest odszukanie i udokumentowanie wszystkich wraków łodzi oraz samolotów sycylijskiego wybrzeża. Zespół został nazwany przez włoską pracą Indiana Jones’em morza.

 

B-17_Sycylia_nurkowie
Nurkowie penetrujący wrak B-17

Z dużą pomocą przyszła włoska straż pożarna, która między innymi wypożyczyła sonar. Jak przyznają nurkowie ich zadanie ograniczyło się do zanurzenia oraz próby zidentyfikowania jednostki. Po kilku próbach grupa zanurkowała na odkrytym wraku, jednak wizura była wtedy bardzo słaba. Ostatecznie nurkom udało się znaleźć i sfotografować numery seryjne na silnikach oraz w kokpicie, co pozwoliło na ostateczną, pozytywną identyfikację jednostki.

 

Co ciekawe, dzięki pomocy historyków możliwe było nie tylko zidentyfikowanie jednostki, ale także załogi samolotu. Wśród nich byli: Bobby M Godwin, Virgil E Hope, John W Houck, John H Person, Robert B Imler, Robert S Littrell, Arthur Nilges, Frank Spatafore i William M Hawkins.


 

Wrak B-17 znajduje się w stosunkowo dobrym stanie. Co prawda kokpit jest zniekształcony, jednak górna wieżyczka strzelecka jest w dobrym stanie a  karabin maszynowy wręcz nienaruszonym.

 

Na szczęście nikt nawet nie planuje wydobycia wraku B-17. Z jednej strony leży on zbyt głęboko, z drugiej został uznany za mogiłę wojenną, choć dotychczas nurkowie nie odnaleźli żadnych szczątków ludzkich.


 


 

Źródło: ombredalfondo.it

Podobne posty

Leave a Comment