Bezrybie – realne zagrożenie?

Bezrybie - realne zagrożenie
Bezrybie – realne zagrożenie

Ekolodzy biją na alarm i nie pozostawiają żadnych złudzeń. Poławiamy za dużo ryb, do tego stopnia, że nawet zredukowanie połowów na całym świecie o połowę niewiele pomoże. W morzach i oceanach już za 35 lat może zabraknąć ryb.

 

Połowy ryb są za duże i zbyt mocno ingerują w środowisko naturalne, całkowicie niszczą siedliska ryb, zarówno miejsca rozrodu, żerowania jak i schronienia. Szacuje się, że w celu zachowania różnorodności i równowagi ekosystemów powinno zostać zamknięte co trzecie łowisko (prognoza Trybunału Obrachunkowego). Kolejne szacunki (tym razem Komisji Europejskiej) wykazują, że w ramach Unii Europejskiej poławia się 2-3 razy więcej ryb niż rzeczywiste możliwości odradzania się ławic.


Trałowanie dna morskiego jest porównywalne do orania pola 7-krotnie w ciągu roku. Jakie plony da Nam takie pole…? Oceany wydają się nam, ludziom nie tylko piękne, ogromne ale także niewyczerpane.

 

Bezrybie - realne zagrożenie
Połów dorsza
Fot. Bill Curtsinger

Świetnym przykładem ograniczonych zasobów jest łowisko dorsza w Nowej Funlandii w Kanadzie. Jeśli wierzyć legendzie, to ilości dorsza były tu tak duże, że zatokę można było przejść po jej grzbietach. Jednak wraz ze rozwojem technologii i zwiększeniem ilości poławianych ryb populacja dorsza w tym rejonie zaczęła drastycznie maleć.

 

Kulminacyjnym momentem okazał się rok 1992, kiedy to władze zabroniły połowu tej ryby ze względu na jej znikome ilości. Co ciekawe, pomimo, że zakaz ten trwa nadal, to dorsz wciąż jest gatunkiem zagrożonym.

 

Okazuje się, że już od roku 1988 malały ilości poławianych ryb. Jednak ze względu na zawyżone liczby podawane przez Chińczyków aż do roku 2002 myślano, że połowy wciąż rosną. Niestety, po skorygowaniu fałszywych danych prawda o zasobach ryb okazała się okrutna.

 

Obecnie najbardziej zagrożonym gatunkiem jest tuńczyk błękitnopłetwy migrujący na tarliska z Oceanu Atlantyckiego do Morza Śródziemnego. Gatunek ten przez setki lat zapewniał utrzymanie rybakom zamieszkującym rejon Cieśniny Gibraltarskiej. Jednak w ciągu ostatnich 20 lat populacja tuńczyka błękitnopłetwego zmniejszyła się aż o 80%.

 

Wszystkie z 10 głównych, poławianych na świecie gatunków ryb (w tym śledź czy mintaj) są eksploatowane na maksymalnym poziomie. Prawdopodobnie sytuacja pozostałych gatunków, których danymi nie dysponują naukowcy, jest jeszcze gorsza. Wśród zagrożonych gatunków znajdziemy: dorsza, halibuta, karmazyna, łososia atlantyckiego, morszczuka, mirunę, tuńczyka, węgorza czy flądrę.

 

Niestety także sytuacja zarybienia naszego rodzimego Morza Bałtyckiego nie wygląda wesoło. Co prawda żadne łowisko nie znajduje się w zapaści, to jednak fakty są dość smutne, bowiem aż 5 z 7 oszacowanych gatunków bałtyckich ryb jest przełowionych. Warto wiedzieć, że wytrzebiony został z Bałtyku niemal całkowicie jesiotr. Nie zastosowano wobec tego gatunku jakiejkolwiek, skutecznej ochrony. Coraz większe kłopoty z przetrwaniem mają bałtyckie populacje łososia, jego rodzime stada wyginęły już w końcu XX wieku. Natomiast populacja dorsza bałtyckiego jest chroniona specjalnym programem wprowadzonym przez Unię Europejską.

 

Czy realnie grozi Nam bezrybie?

 

Bezrybie - realne zagrożenie
Bezrybie – realne zagrożenie
Plakat Greenpeace

Wyobraźcie sobie, że rocznie floty rybackie zarzucają na świecie 4 miliardy haczyków na linach, których starczyłoby do oplecenia Ziemi więcej niż 550 razy.

 

Największa na świecie sieć trałowa zmieściłaby 13 Boeingów 747.

 

Każdego roku ponad 7 milionów ton czyli dziesiąta część światowego połowu jest wyrzucana martwa za burtę, w tym znajdują się setki tysięcy żółwi, martwe ptaki, rekiny, wieloryby i delfiny.

 

Tym orężem oraz coraz to nowszymi technologiami wytoczyliśmy rybom prawdziwą wojnę, z której człowiek wychodzi zwycięsko. Rybołówstwo to współcześnie jeden z większych, globalnych problemów.


 

Bezrybie - realne zagrożenie
Plakat filmu:
The end of the line
Tłumaczenie: Bezrybie

Zainteresowanym tematem polecam film pt. The end of the line (przetłumaczony jako Bezrybie).

 

Jest to film dokumentalny ukazujący rozmiar oraz wpływ uprzemysłowienia rybołówstwa na środowisko naturalne, przede wszystkim na populacje ryb na świecie. Dokument pokazuje i uzmysławia, że problem ilości ryb nie jest kwestią przyszłości a dotyczy nas już tu i teraz.

 

Pokazany został świetny przykład jak zdziesiątkować największą populację dorsza na świecie. Pierwszą ofiarą będzie zapewne błękitnopłetwy tuńczyk, najbardziej ceniony przez ciągle rosnącą liczbę smakoszy sushi. Naukowcy przewidują, że przy połowach na taką skalę jak dziś, morskie pożywienie stanie się przeszłością już w 2048 roku.

 

Oczywiście znajdziecie tu także informacje jakie rozwiązania my, jako konsumenci ryb, możemy wprowadzić i stosować w życiu by uchronić przynajmniej niektóre gatunki przed wyginięciem. Jeśli nie zareagujemy, to nasze wnuki mogą nigdy nie poznać smaku ryb.

 

A Ty jaką rybę wybierzesz na obiad?

 

Poradnik ryby WWF Polska
Poradnik rybny
© WWF Polska

Opracowanie własne

 

Źródła: wwf.pl; Wiedza i Życie; NA bezRYBIU; film „Bezrybie”


 

Zobacz także opisy gatunków najbardziej zagrożonych ryb:

 

Dorsz
Dorsz
Tuńczyk
Tuńczyk błękitnopłetwy

 

Podobne posty

Leave a Comment