Elita polskich nurków głębokowodnych

US Navy deep diver
Nurkowanie głębokowodne – niczym lądowanie na Księżycu

Opanowani, cierpliwi, doskonale przeszkoleni mężczyźni o żelaznych nerwach. Właśnie tacy są nurkowie głębokowodni Marynarki Wojennej.

 

Zupełna ciemność, przenikliwy chłód i poczucie ciasnoty wywołane przez napierające zewsząd masy wody. Instynkt podpowiada: uciekaj. Trzeba jednak zachować spokój i działać powoli, bo na takiej głębokości pośpiech może okazać się zabójczy.


Nurkowanie głębokowodne nie dla każdego!

 

W oficjalnej terminologii są nazywani starszymi nurkami ratownictwa. Jest to wąskie, niemal elitarne grono niespełna dziesięciu nurków.

 

Obecnie około 20 kandydatów przechodzi specjalistyczny kurs. Jednak droga jest długa i niełatwa. Najpierw trzeba zdobyć uprawnienia nurka, potem młodszego nurka ratownictwa, mieć udokumentowane odpowiednie doświadczenie. Sam kurs na nurka głębokowodnego trwa dwa lata. Pokonanie wszystkich szczebli pochłania lat kilka. To zadanie dla wyjątkowo cierpliwych. Sama cierpliwość jednak nie wystarczy. Konieczne są też odpowiednie predyspozycje. Przede wszystkim: żelazne zdrowie.


 

Zdrowie, zdrowie…

 

Starszy nurek ratownictwa staje raz w roku stajemy przed komisją i przechodzi 14 różnego rodzaju badań lekarskich. Ich wyniki muszą być identyczne z poprzednim rokiem. Jeśli komuś choć trochę pogorszy się na przykład wzrok, straci kategorię A, która uprawnia do nurkowania na wszystkich dopuszczalnych głębokościach. Tak surowe normy nie obowiązują nawet w Stanach Zjednoczonych.

 

To nie wszystko, starszy nurek ratownictwa musi być przygotowany na pracę w ekstremalnych warunkach: ciemności, niskiej temperaturze (kilkadziesiąt metrów pod powierzchnią Bałtyku zwykle oscyluje ona w granicach 2-4 stopni Celsjusza), na głębokości, gdzie ciśnienie u pospolitego zjadacza chleba mogłoby wywołać poczucie klaustrofobicznej ciasnoty.


 

Opanowanie

 

Nurek pod żadnym pozorem nie może panikować. Wszystkie jego ruchy muszą być przemyślane i spokojne, można nawet powiedzieć, że flegmatyczne. Zachowanie jednego nurka przekłada się bowiem na cały, całkiem spory zespół kilkunastu osób znajdujących się na okręcie.


 

Cierpliwość

 

Ostatnią, nie mniej ważną cechą jest cierpliwość. Każde nurkowanie głębokowodne kończy się pobytem w komorze dekompresyjnej. Zdarzają się zadania, po których do komory trzeba wejść na pięć, sześć godzin, często w środku nocy. Człowiek pada ze zmęczenia, ale nie może zasnąć, bo to spowalnia metabolizm organizmu.


 

ND-SPSNurkowie głębokowodni nie tworzą samodzielnej grupy, są rozsiani po Dywizjonie Okrętów Wsparcia oraz Ośrodku Szkolenia Nurków i Płetwonurków Wojska Polskiego.

Zbierają się, kiedy mają do wykonania konkretne zadania. Podstawowa misja to niesienie pomocy załogom okrętów podwodnych – dostarczanie powietrza, wysokokalorycznej żywności.

 

Nurkowie cały czas pozostają w gotowości, a przy okazji wykonują wiele innych zadań. Jedno z nich wiąże się z poszukiwaniem ofiar wypadków i wydobywaniem ciał z wraków jednostek.


 

Badacze wraków

 

Nurkowie głębokowodni zajmują się również badaniem wraków. Najświeższy przykład to: operacja ORP „Orzeł”.

 

Czy to ORP Orzeł?

 

Dzięki nurkom z dna Bałtyku wydobyto między innymi 12 szwedzkich armat z XVIII wieku oraz dzban z liczącym kilkaset lat piwem. Prace prowadzone były na prośbę Centralnego Muzeum Morskiego.


 

Nieliczna grupa polskich nurków głębokowodnych jest jedyną w państwach położonych nad Bałtykiem. Korzysta ona z najnowszych technologii, dzwonów nurkowych, aparatów nurkowych o otwartym obiegu.

 

Dziś kraje stawiają raczej na sprzęt, technikę, pojazdy podwodne, jednak podwodny pojazd ciągle nie jest w stanie całkowicie zastąpić człowieka. Są miejsca, do których po prostu nie dotrze.


 

Źródło: www.polska-zbrojna.pl

Podobne posty

2 Thoughts to “Elita polskich nurków głębokowodnych”

  1. bigos

    Pozdrawiam serdecznie autorów strony.

    1. Ryan

      Witam.Rewelacyjna strona,warto tu zaglądać.

Leave a Comment