Wrak MS Wilhelm Gustloff

MS Wilhelm Gustloff
MS Wilhelm Gustloff

Wilhelm Gustloff to dzieło propagandy III Rzeszy, ogromny, luksusowy statek wypoczynkowy dla robotników. Jego powstanie zainicjowała NSDAP w 1935 roku. Natomiast budowę rozpoczęto w stoczni Blohm und Voss w Hamburgu w 1936 roku a ukończono zaledwie rok później.

 

Nazwany został na cześć wysokiej rangi członka NSDAP, zamordowanego w Davos w lutym 1936 roku.

 

Statek zwodowany 5 maja 1937 roku rozpoczął swoją karierę jako cywilny wycieczkowiec uczestnicząc w kolejnych 2 latach w 44 rejsach po wodach Atlantyku oraz Morza Śródziemnego. Po wybuchu II Wojny Światowej przekształcony najpierw w okręt szpitalny, a później po przejęciu przez Kriegsmarine i uzbrojeniu w karabiny przeciwlotnicze oraz bomby głębinowe wykorzystywany jako koszary dla jednostki szkoleniowej Ubootwaffe. W listopadzie 1940 roku okręt został zacumowany w Gdyni, gdzie do 1945 roku nie pełnił służby morskiej. Przez 4 lata był wykorzystywany jedynie jako koszary, kasyno czy stołówka.

 

Do czynnej służby wrócił z początkiem 1945 roku, został zaklasyfikowany jako jednostka transportowa.

 

Zatonięcie Wilhelma Gustloffa

W swój ostatni rejs MS Wilhelm Gustloff wyruszył 30 stycznia 1945 roku około południa z portu w Gdyni. Okręt był przeładowany, a pogoda fatalna. Na pokładzie statku, który budowany był z myślą o przewożeniu 2 tysięcy osób znajdowało się tym razem ponad 10 tysięcy. To wszystko powodowało, że okręt płynął bardzo wolno. Około godziny 19 minął Półwysep Helski i obrał kurs w kierunku Kilonii.

 

Godzinę później okręt został dostrzeżony przez radziecką łódź podwodną S-13 dowodzoną przez kapitana Marinesko. Kolejną godzinę sowietom zajęło zajęcie odpowiedniej do ataku pozycji. Ostatecznie o godzinie 21.08 wystrzelona zostaje pierwsza z trzech torped, które trafiły ogromny ponad 200 metrowy okręt kolejno: pierwsza w dziób z pomieszczeniami załogi, druga w pokład E nad samym basenem pokładowym, a trzecia centralnie w maszynownię, unieruchamiając Gustloffa i pozbawiając go prądu.

 

Okręt jeszcze przez ponad godzinę utrzymywał się na powierzchni wody coraz bardziej przechylając się na lewą burtę, aby ostatecznie w takiej pozycji opaść w toń Bałtyku.


 

Wrak Wilhelm Gustloff - rysunek
Wilhelm Gustloff – rys wraku z 1973 r.
(c) Michał Rybicki

Wrak Wilhelm Gustloff – życie po życiu

Wrak leży silnie przechylony pod kątem 40º na lewą burtę na głębokości 45 metrów. Ze względu na 3 trafienia torpedami część środkowa jest bardzo mocno zniszczona i leży praktycznie na lewej burcie całkowicie oderwana od dziobu i pozostałej rufowej części okrętu.

 

Fakt, że współrzędne wraku były znane od chwili zatonięcia, dość bliskie od brzegu położenie jednostki – zaledwie 20 mil od latarni morskiej Stilo a co najważniejsze głębokość do 45 metrów oraz legendy krążące na temat przewożonego ładunku (podobno na pokładzie Gustloffa znajdowała się Bursztynowa Komnata), sprawiły, że miejsce to od początku budziło ogromne zainteresowanie ludzi.

 

Oczywiście jako pierwsi ruszyli Rosjanie, którzy zakotwiczyli w bezpośrednim sąsiedztwie Gustloffa dwie jednostki EPRON (służby ratunkowe wojsk radzieckich specjalizujące się w podnoszeniu wraków). Prace trwały od czerwca 1950 roku aż do roku 1953. Wrak leżał na wodach międzynarodowych i nikt nie zabraniał jego doszczętnej penetracji, wycinano otwory do ładowni i kas pancernych, dokładnie przeszukano pomieszczenia ogólnego użytku oraz kabiny, które przepełnione były walizkami i tobołkami uciekającej ludności cywilnej. W razie potrzeby nurkowie torowali sobie drogę nawet ładunkami wybuchowymi. Śmiało można stwierdzić, że przez te 3 lata wrak został całkowicie splądrowany. Dowodem na to są między innymi istniejące w kadłubie liczne otwory komunikacyjne. Cała operacja była ściśle tajna, nadzorowało ją KGB. Tak naprawdę do dziś nie wiadomo co zostało wydobyte przez radzieckich nurków.

 

Wrak Wilhelm Gustloff
Wrak Wilhelm Gustloff widziany oczami
Bradley’a Shearda w 2003 roku
Wrak Wilhelm Gustloff
Wrak Wilhelm Gustloff widziany oczami
Bradley’a Shearda w 2003 roku

 


 

Polscy nurkowie pojawili się w tym miejscu w roku 1955, w celu oceny możliwości wydobycia wraku. Raport z tych oględzin opieczętowany jako tajny znalazł się w archiwum Polskiego Ratownictwa Okrętowego. Jednoznacznie stwierdzono w nim, że podniesienie wraku za pomocą pontonów jest niemożliwe.

 

Następnie wrak był penetrowany przez żądnych skarbów płetwonurków z Niemiec, Szwecji, Austrii, Danii a nawet z Wielkiej Brytanii. Prawdopodobnie zabierali oni z wraku pozstałe jeszcze elementy wyposażenia i dobytku osób znajdujących się na statku.

 

W 1973 roku na zlecenie i przy wsparciu Gdańskiego Urzędu Morskiego dokonano oględzin Wilhelma Gustloffa, który na mapach nawigacyjnych oznaczony był jako przeszkoda nr 73. Nurkowania miały na celu weryfikację stanu wraku i ocenę zagrożenia dla pływających jednostek. Po inwentaryzacji podjęto decyzję o usunięciu tylnego masztu, który wystawał na głębokość 21 metrów i stanowił potencjalne zagrożenie dla dużych jednostek podczas sztormu.

 

Przy okazji prac związanych z odstrzeleniem wystającego masztu, usunięte i wydobyte zostały śruby i kotwice Gustloffa. Po tych działaniach najmniejsza głębokość na wraku to 28 metrów.

 

Wrak Wilhelm Gustloff obraz sonarowy
Wrak Wilhelm Gustloff obraz sonarowy z 2007 r.

W roku 1994 wrak MS Wilhelm Gustloff został uznany przez Polskę za mogiłę wojenną. W związku z tym zarówno na wraku, jak i w promieniu 500 metrów od niego obowiązuje zakaz nurkowania. W chwili obecnej kwestię tę reguluje Zarządzenie Porządkowe nr 9 Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni z dnia 23 maja 2006 r. w sprawie zakazu nurkowania na wrakach statków – mogiłach wojennych (Dz.Urz.Woj.Pom.2006.62.1276).

 

Ostatnie oficjalne, polskie nurkowanie na Gustloffie miało miejsce w 2013 roku. Podczas nurkowania została złożona na wraku urna z prochami Heinza Schöna, jednego z ocalałych pasażerów Wilhelma Gustloffa, człowieka, który ze swojego domu urządził archiwum dotyczące ucieczki Niemców przez Bałtyk. Ostatnią wolą Heinza Schöna było spocząć na wraku Wilhelma Gustloffa.

 


Film autorstwa Sławka Paćko z ostatniego oficjalnego, polskiego nurkowania na Gustloffie:

 


 

 

Dane techniczne MS Wilhelm Gustloff:

MS Wilhelm Gustloff
MS Wilhelm Gustloff

Liczba członków załogi 590

Liczba pasażerów 1465

(221 kabin 2-os. i 239 kabin 4-os.)

 

Wilhelm Gustloff
Wilhelm Gustloff na morzu

Długość: 208,9 m

Szerokość: 23,50 m

Zanurzenie: 6,5 m

Wysokość maks.: 56 m

Prędkość maks. 15,5 węzłów

Pojemność: 25 484 GT

 

Napęd:

4 silniki 8-cylindrowe diesla MAN, 9500 KM

2 śruby napędowe

 

Podobne posty

5 Thoughts to “Wrak MS Wilhelm Gustloff”

  1. […] lat czekał na swoich odkrywców. Był to kolejny, po zatopionym w dniu 30 stycznia 1945 roku MS Wilhelm Gustloff sukces kapitana Marinesko i załogi radzieckiego okrętu podwodnego […]

  2. […] tuż przed północą mija 69.rocznica drugiej co do ilości ofiar (zaraz po MS Wilhelm Gustloff) tragedii jaka rozegrała się na Bałtyku – zatonięcia MS Goya. Szacuje się, że w wyniku […]

  3. Obs spod stołu

    Większy nieznacznie od Gustloffa był zwodowany nieco później też w Hamburgu, ale w innej stoczni „Robert Ley”. Był nie tylko większy, ale i ładniejszy, bardziej dopracowany architektonicznie, i to on – nazwany nota bene imieniem osoby żyjącej w chwili wodowania jego kadłuba – a nie Gustloff mógłby ewentualnie pretendować do miana „największego wycieczkowca III Rzeszy”. I jeszcze jedno – WYCIECZKOWCE NIE SĄ „OKRĘTAMI”!

Leave a Comment