Wrak bombowca Junkers Ju 87 Stuka Chorwacja

Junkers Ju 87 Stuka – opis nurowiska

Niemiecki bombowiec Junkers Ju 87 Stuka

Na miejsce nurkowe docieramy łodzią. Rejs trwa dość długo, ponad 2 godziny z portu w miejscowości Jezera na wyspie Murter. Jednak warto, bowiem wita Nas południowy, kamienisty brzeg wyspy Żirje oraz unosząca się na morzu bojka – niewielka, plastikowa butelka, która zaprowadzi każdego z Nas do wraku Junkersa Ju 87 Stuka.

 

Opcje dotarcia na wrak są dwie – zanurzenie przy linie opustowej przymocowanej do boi lub przepłynięcie kilkudziesięciu metrów na kompas. Po chwili zobaczymy upragnione cudo…

 

Wrak Junkersa Ju 87 Stuka leży majestatycznie na piaszczystym dnie, jakby parę chwil temu wylądował na dnie Adriatyku. Dziób samolotu znajduje się na głębokości 25 metrów a ogon na 28 metrach. Charakterystyczny przekrój skrzydeł przypominający skrzydła mewy w locie nie pozostawia wątpliwości, że to właśnie Ju 87.

 

Generalnie wrak zachowany jest w bardzo dobrym stanie, jest kompletny – choć nie da się ukryć, że powoli znikają jego elementy. W odległości zaledwie kilkunastu metrów od przodu samolotu (dokładniej w linii lewego skrzydła), na głębokości około 22 metrów znajduje się silnik bombowca. Natomiast oderwany statecznik spoczywa tuż przy prawej części ogona.


 

German bomber Junkers Ju 87 Stuka engine Croatia

Silnik niemieckiego bombowca Ju 87 Stuka

German bomber Junkers Ju 87 Stuka Croatia

Bajecznie kolorowe, ułamane prawe skrzydło Junkersa Ju 87 Stuka


 

Wrak bombowca Junkers Ju 87 Stuka Chorwacja

Nurkowanie na wraku Junkersa

Spędzone na adriatyckim dnie ponad 70 lat pozostawiło przepiękne, wielobarwne ślady na wraku, którym zainteresowały się głównie gąbki. Znajdziecie je nie tylko na ułamanym, prawym skrzydle, ale również na przodzie wraku (będącym niczym innym jak ognioodporną przegrodą kokpitu).

 

Niewątpliwie warto również pozaglądać do kokpitu wraku Junkersa. Są to chyba najbardziej osamotnione miejsca jakie można zobaczyć pod wodą. Z przodu pusty fotel pilota z pozbawionym co najmniej kilku zegarów deską.

 

Ze względu na uznanie wraku Junkersa Ju 87 R-2 za podwodne dziedzictwo kulturowe nurkowanie w tym miejscu wymaga od organizatora wykupienia specjalnej koncesji chorwackiego Ministerstwa Kultury.


 

Zapraszamy na wrak Junkersa:


 

Śpieszmy się na ten wrak, bowiem nie tylko znikają jego elementy, ale także planowane jest wydobycie wraku (taką informację odnalazłam w kilku chorwackich mediach). Jednak, głównie ze względów finansowych nie wiadomo, kiedy będzie to możliwe. Wszyscy zgodnie twierdzą, że będzie to wyjątkowo cenny eksponat muzealny, któremu należy zapewnić odpowiednią renowację a następnie ekspozycję.

 

Wracając, oczywiście na kompas, kierujemy się w stronę wyspy Żirje. To właśnie tu, w południowych stokach wyspy kończymy nasze nurkowanie. Warto poświęcić ostatnie chwile nurkowania na małe rozpoznanie dość interesującego, kamienistego krajobrazu. Sprzyja temu również głębokość 5-6 metrów – idealna zarówno do dekompresji jak i przystanku bezpieczeństwa.


 

Polecamy nurkowanie na wraku Junkersa Ju-87 z:


 

Junkers Ju-87 Stuka

Junkers Ju-87 Stuka

Historia – Junkers Ju-87 R-2

 

Zdaniem twórcy Ju 87 – Hermanna Pohlmanna, każdy bombowiec nurkujący powinien być prosty i solidny. Taki też był Junkers Ju-87  R-2 – jednosilnikowy dolnopłat wykonany całkowicie z metalu, głównie z duraluminium.

 

Ju 87 Stuka był flagowym bombowcem nurkującym Sił Powietrznych III Rzeszy. Jak na owe czasy samolot ten był bardzo nowoczesny. Jedną z charakterystycznych cech Ju 87 było stałe podwozie. Twórcy Stuki pomyśleli także o awariach i konieczności napraw, które ułatwiała nie tylko mnogość pokryw i klap, ale także konstrukcja modułowa umożliwiająca szybką wymianę dużych części szkieletu. Dodatkowo segmentowa budowa samolotu ułatwiała jego transportowanie ciężarówkami lub koleją. Wszystkie te innowacje sprawdzały się na polu walki.

 

Kolejną, najbardziej oryginalną właściwością bombowca była konstrukcja skrzydeł złamanych na kształt litery „W” , która została wymyślona przez Hugo Junkersa. Ów specyficzny profil bombowca dawał dużą siłę nośną, a także pozwalał na start i lądowanie na bardzo krótkim odcinku oraz zwiększał pole widzenia pilota.  Wszystko to umożliwiało zastosowanie tzw. lotu nurkującego – pod ostrym kątem, co pozwalało na uwolnienie ładunków w ostatnim momencie i zwiększenie celności zrzutu. Dopracowany mechanizm hamulców aerodynamicznych oraz auto-trymer pozwalały na wyprowadzenie maszyny z lotu nurkującego i płynne odzyskanie sterowności.

 

Drugą cechą charakterystyczną Junkersów Ju-87 były montowane w początkowym okresie wojny syreny akustyczne tzw. trąby jerychońskie. Sygnały dźwiękowe były uruchamiane podczas wprowadzania samolotu w lot nurkowy. Wycie syren miało na celu wywołanie paniki na Ziemi. Dodatkowo do bomb podczepianych do samolotu montowano kartonowe rurki, które wywoływały narastający w trakcie spadania świst.

 

Jednak Ju 87 nie ustrzegł się szeregu wad: był słabo opancerzony, mało zwrotny i zbyt wolny. Wszystko to sprawiało, że Ju-87 bez eskorty myśliwców stawał się łatwym celem.

 

Załogę Stuki stanowiły zaledwie 2 osoby – pilot i tylny strzelec. Dwuczęściowa, rozsuwana kabina była wykonana ze szkła akrylowego, połączonego stalową ramką. Natomiast sam kokpit był oddzielony od silnika ognioodporną przegrodą.

 

Warto podkreślić, że wersja Ju 87 R-2 (od Reichweite – zasięg) była używana głównie do operacji nad morzami. To właśnie zasięg – około 1800 kilometrów, zwiększony dzięki zamontowaniu dodatkowych odrzucanych zbiorników, wyróżniał tę wersję Junkersa od innych. Dodatkowo, w celu zwiększenia wytrzymałości bombowca na lot nurkowy z prędkością ponad 600 km/h, wzmocniono ramę samolotu.

 

Bombowiec Ju 87 był wielokrotnie, z sukcesem wykorzystywany w czasie II Wojny Światowej, między innymi: podczas ataku na Polskę, walk w Skandynawii, ofensywy na Francję, kampanii śródziemnomorskiej, bitwy o Kretę czy operacji Barbarossa. Jednak samolot nie sprawdził się podczas bitwy o Anglię, o porażce Stuki przesądziły jego wady: wolny lot oraz słabe opancerzenie.

 

Szczupak używany był do ostatnich dni wojny i ostatecznie wycofany ze służby w 1945 roku. Według dostępnych danych historycznych, najbardziej prawdopodobna wersja zakłada, że odnaleziony wrak to jeden z trzech bombowców eskadry włoskiej biorącej udział w bombardowaniu floty jugosłowiańskiej w dniu 12 kwietnia 1941 roku w pobliżu Szybenika. Stracono wówczas 2 jednostki: jednego zestrzelono, drugi z powodu uszkodzeń lądował na powierzchni morza. Jeden z nich wciąż czeka na odnalezienie…


 

Odkrycie wraku Ju 87 Stuka

Odkrycia dokonano podczas sprawdzania nowych lokalizacji wskazanych przez miejscowych rybaków. Eksploracja zorganizowana przez chorwacką Katedrę Archeologii Podwodnej, centrum nurkowe ZG – SUB z Zagrzebia i Muzeum Wojskowego Ministerstwa Obrony Narodowej była częścią tradycyjnych, corocznych obchodów rocznicy walk o Szybenik.

Żirje Island Croatia Ju 87 Stuka wreck

Okolice wyspy Żirje przez ponad 70 lat skrywały wrak bombowca Ju 87 Stuka

 

Pomimo, że data odkrycia wraku na dnie Morza Adriatyckiego  wskazywana jest na dzień 13 września 2014 roku, to o miejscu tym lokalni rybacy wiedzieli już znacznie wcześniej. Jednak nikt nie przypuszczał, że okolice wyspy Żirje skrywają prawdziwą perełkę – zachowany w bardzo dobrym stanie wrak niemieckiego bombowca nurkującego – Junkersa Ju 87 R-2 Stuka (Szczupak). Samolot pochodzi z okresu II Wojny Światowej i spędził pod wodą ponad 70 lat by wreszcie zacząć cieszyć ludzkie oko.

 

Jak wielką wartość ma odkrycie Junkersa Ju 87 Stuka świadczy fakt, iż do tej pory z wyprodukowanych łącznie 5709 samolotów tego typu, zlokalizowano tylko 2  zachowane w dobrym stanie obiekty, które zostały wydobyte i wystawione w muzeach w Chicago i Londynie. Wprawdzie w okolicach Norwegii i Grecji odnaleziono 2 inne egzemplarze Ju 87 R-2; jednak nie zachowały się one w tak dobrym stanie jak ten z okolic wyspy Żirje.

 

Ju 87 Stuka to drugi, po znalezionym przy Visie Boeingu Flying Fortress B-17, samolot wojskowy odkryty w chorwackiej części Adriatyku. Nic zatem dziwnego, że wrak ten szybko stanie się mekką nie tylko podwodnych archeologów, ale przede wszystkim ciekawych podwodnego świata nurków.


 

Opracowanie własne

Źródła: nautilus.com.pl; vojnapovijest.vecernji.hr; sibenik.in; slobodnadalmacija.hr; The Telegraph; Wikipedia;

Specjalne podziękowania dla ekipy Nautilusa z Krakowa, dzięki którym mogliśmy zanurkować na tym wyjątkowym wraku.

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Polak zginął podczas próby ustanowienia rekordu świata
„To był mój dzień” – wywiad z Jarkiem Macedońskim, rekordzistą świata
Orzeł. Ostatni patrol – rozpoczęto zdjęcia do filmu o legendarnym okręcie
Garda: Polak przygotowuje się do pobicia rekordu świata
The Cave – zapowiedź filmu o akcji jaskiniowej w Tajlandii
Irlandia Donegal: śmiertelny wypadek nurkowy Polaka
Nurkowie Czarnobyla – historia trzech, prawdziwych Bohaterów
USA: udana akcja ratunkowa nurka uwięzionego w jaskini
Attersee: wypadek polskich nurków na Ofen
P jak PLASTIK – nowy znak nurkowy
Last Breath, prawdziwa historia zawodowego nurka
Francja: udana akcja ratunkowa nurka jaskiniowego

Mapa

Loading map...

Loading


Prognoza pogody

sie 23, 2019 - pią
Ups! Nic nie znaleziono!

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Scroll To Top