Kolejny Polak zginął we włoskim jeziorze Garda

Kolejny Polak zginął we włoskim jeziorze Garda

Adam Pawlik „Zioło”
Fot. Facebook

Oficjalnie, możemy już potwierdzić, że w sobotę (13 października br.) we włoskim jeziorze Garda miał miejsce tragiczny wypadek nurkowy. Zginął pochodzący ze Śląska 50-letni Polak, znany w środowisku nurkowym Adam Pawlik „Zioło”.

 

Wiadomo, że Adam przybył na kemping na brzegu jeziora Garda w towarzystwie grupy pięciu przyjaciół w ubiegły weekend (6-7 października br.). Wśród osób, które znajdowały się w grupie nurków był również Jarek Macedoński, który w dniu 10 października br. wykonał najgłębsze w historii zanurzenie na głębokość 316 metrów na obiegu zamkniętym (czytaj: Pobity rekord świata w nurkowaniu CCR 316m).

 

Zarówno miejsce, w którym doszło do zanurzenia, jak również informacje przekazywane przez włoskie media sugerują, że do wypadku doszło podczas próby rekordowego zanurzenia na głębokość nawet 333 metrów. Jeśli informacje te potwierdzą się, to  Adam próbował pobić rekord świata należący dziś do Egipcjanina Ahmeda Gabra, który we wrześniu 2014 roku wykonał w Morzu Czerwonym zanurzenie na głębokość 332 metrów (czytaj: Rekordowe zanurzenie – Ahmed Gabr na 332,35 metrach!)

 

Rekordowe nurkowanie wykonywane było na obiegu zamkniętym (CCR). Nurkowanie rozpoczęło się chwilę po godzinie 10 w miejscu Limone. Nie wiadomo czy problemy pojawiły się podczas zanurzenia czy może już w fazie wynurzenia, podczas wykonywania kolejnych przystanków dekompresyjnych. W tej kwestii z pewnością może pomóc komputer, którego używał nurek. Niestety, włoskim służbom nie udało się, pomimo prowadzonych od momentu zgłoszenia zaginięcia poszukiwań, odnaleźć ciała Polaka.

 

Adam Pawlik „Zioło” był znany w polskim środowisku nurkowym. Kilka lat temu został szefem czeskiej organizacji zrzeszającej nurków – ASTD na Polskę. Wyszkolił wielu nurków, których starał się integrować w ramach działalności Centrum Nurkowego Anaconda. Jeśli chodzi o doświadczenie nurkowe Adama, to wiemy, że swoją przygodę z nurkowaniem na obiegu zamkniętym (CCR) rozpoczął na jednostce HammerHead latem 2013 roku. Miałam okazję być obecna przy jednym z pierwszych jego nurkowań wykonanych w lipca 2013 roku na jeziorze Trześniowskim (Łagów). Z powszechnie dostępnych źródeł wynika, że do momentu feralnego nurkowania na Gardzie Adam wykonał trzy zanurzenia poniżej 200 metrów. Pierwsze, na głębokość 201 metrów w lipcu 2015 roku w albańskiej jaskini Viroit, kolejne na 210 metrów w październiku 2017 roku oraz w kwietniu bieżącego roku na 222 metry, oba we włoskim jeziorze Garda.

 

Jest to kolejny, trzeci już Polak, który zginął w jeziorze Garda w ciągu niespełna półtora roku. Przypomnę, że pierwszy wypadek miał miejsce w czerwcu 2017 roku (czytaj: Polak zginął podczas kursu nurkowego full trimix na Gardzie), kolejny we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to podczas próby zanurzenia na głębokość 275 metrów zginął Wacław Lejko (czytaj: Na Gardzie trwają poszukiwania polskiego nurka). Wypadek Wacława, to również efekt pościgu za głębokością, za rekordem służb mundurowych.

Z niepokojem obserwujemy trwający obecnie wyścig o najgłębsze nurkowanie na obiegu zamkniętym (CCR)…

 

Rodzinie, Znajomym, Przyjaciołom nurka składamy najszczersze wyrazy współczucia.


 

Aktualizacja na dzień 17 października 2018 roku – odnaleziono ciało Adama

Czwartego dnia poszukiwań włoskim służbom, w tym zaangażowanym w akcję wolontariuszom Riva del Garda, udało się odnaleźć ciało Adama „Zioło” Pawlika. Włoskie media nie są zgodne co do dokładnej głębokości na jakiej spoczywa ciało. Jedni podają 284 metry, inni zaś 287 metrów. Obecnie trwa akcja wydobycia zwłok Polaka.


 

Aktualizacja na dzień 18 października 2018 roku

Kolejny Polak zginął we włoskim jeziorze Garda

Volga 2026, na jej pokład wydobyto ciało Polaka

Dopiero dziś rano włoskie media poinformowały o wydobyciu ciała Polaka – Adama „Zioło” Pawlika, który zaginął w wodach jeziora Garda w minioną sobotę podczas wykonywania nurkowania na rekordową głębokość.

 

Ciało Adama zostało zidentyfikowane sonarem wolontariuszy z Riva del Garda wczoraj o godzinie 15 na głębokości 284 metrów, niedaleko linii nurkowania (kierunku obieranego ostatnio przez naszych rodaków celem najszybszego dotarcia na głębokość ponad 300 metrów).

 

Polak posiadał na sobie kompletny sprzęt, w tym podwodny skuter (niezbędny do dotarcia na głębokość ponad 300 metrów) oraz dwie butle boczne (bailout). Przypuszczamy, że Adam, podobnie jak przy swoich wcześniejszych nurkowaniach, wykonywał rekordowe zanurzenie w konfiguracji dwóch rebreatherów, jednego backmount (X-CCR), drugiego sidemount (Flex CCR).

 

Natychmiast po zlokalizowaniu ciała podjęto akcję wydobycia. Ciało Adama umieszczono na pokładzie Volgi 2026, a następnie przetransportowano na południe, dokładnie do portu Paghera di Campione gdzie poddane zostało oględzinom koronera. Ostatecznie ciało Polaka trafiło do szpitala Gavardo, skąd zostanie wydane rodzinie. Sekcja zwłok nie zostanie przeprowadzona.


 

Aktualizacja na dzień 27 października 2018 roku – ostatnie pożegnanie Adama

Ostatnie pożegnanie Adama „Zioło” Pawlika odbędzie się 31 października br. o godzinie 12:00 na Cmentarzu Komunalnym w Katowicach ul. Murckowska 9.


 

 

Źródło: bresciaoggi.it; giornaledibrescia.it; CN Anaconda; ladige.it


 

Czytaj także:



5 komentarzy

  1. „Z niepokojem obserwujemy trwający obecnie wyścig o najgłębsze nurkowanie na obiegu zamkniętym (CCR)…”

    Niewiele osób zniesie szybkie sprężanie, niezbędne do rekordu i przeżycia. CCR i gazy czyste, dają stałe ppO2 przy szybkim zanurzaniu. Lecz mało osób ma o tym pojęcie.

    Prośba do rekordzistów aby dzielili się informacjami, będzie mniej błędów u innych.

  2. Marcin Szczeciński

    Wyrazy współczucia dla Rodziny i bliskich.

  3. No tutaj drogi pozdrawiam rc , w 100 procentach sie z toba zgadzam .
    Czlowiek moze spokojnie byc sprezony do takich cisnien , o jakich amatorowi nurkowania swobodnego sie nie mazy.
    Dla przykladu ostatnio przeprowadzono prace na glebokosci 530m, i byly to ciezkie montarzowe zajecia.
    Problem polega dokladnie na tym , o czym wspomnia pozdrawiam rc, czyli zbyt szybkie sprezanie, dokladnie tak jak napisal , sa ludzie jacy szybciej sie potrafia dostosowac do wysokiego cisnienia , u innych proces ten dziala powolniej.
    Przyklad W.Lejko… ten chlopak sie o to prosil sam ,ja obserwowalem jego zejscie na chyba 240 m , chlopak sie zatrzymywal , po czym szybko jak kamien szedl glebiej, widac jest na tym filmie , jego nie pewnosc, stres strach , nie miarowy , czsami plytki oddech swiadczacy o tym, to niewybaczalne bledy w nurkowaniu w granicy 30 bar!
    Wszyscy nurkowie moga zejsc na te glebokosc , nawet wiele wieksze glebokosci, nalezy to robic powoli, ze spokojnym rownym oddechem, nalezy byc oplywanym na takich glebokosciach, bo stres i strach , oraz niepewnosc , sa biletem na wieczny odpoczynek. a juz ostatnim jest zapierd… na dno skuterem!
    Pracowalismy 8 lat temu na glebokosci 230 m , kolega wyszedl z systemu prosto do ponownego sprezania, bo zalapal DCS , zaznaczam nas pozostalych trzech DCS nie dotknal, nasz kolega mial jak sie okazalo powaznie podwyzszony holesterol, co wplynelo tez na jego nieszczescie.
    Pozdrawiam rc ma racje , nie wszyscy nadaja sie do nurkowania , a tylko czastka nurkow moze pozwolic sobie na szybkie sprezania.
    Ja nie moge pojac , w dzisiejszych czasach wszyscy z was moga sie wybrac do Marsylii i wpasc do Comexu, tam nie jednego sie mozna dowiedziec, w temacie nurkowan glebokich. Przeciez nikt tam nikogo nie pogoni.

    Oczywiscie naleza sie wyrazy wspolczucia rodzinie zmarlego, jednoczesnie nalezy sie zastanowic , co sie robi jezeli sie juz ktos decyduje na takie desperackie wyczyny, , sa to glebokosci juz powazne, jakie wykraczaja poza turystyczne nurkowanie , oraz sprzet z jakim te nurkowania sie odbywaja.
    przyklad ? czy skuter Seacraft tak naprawde , jest odporny na realne cisnienie 34 bar? bez jaj!
    Mialem przyjaciela jakiemu zimplodowal na glebokosci 220 m skuter , znalezlismy go po 2 dniach poszukiwan, na 67 m glebokosci, bez skutera. byl doswiadczonym zawodowym zdrowym nurkiem!

    Jeszcze raz kondolencje dla rodziny.

  4. Kiepsko ze nie dopuszczasz tutaj krytyki.
    Takie nurkowania ,jakie ostatnio zrobiono , sa dla ludzi z jajami , a nie dla komputerkowych intelektualistow!
    Daj wiare temu , ze te glebokosci , wcale nie sa rekordami, a to co napisal_ pozdrawiam rc_ jest calkiem sluszne, widac ze czlowiek liznal wiedze na temat saturacji , oraz nurkowania glebokiego! piszac na dodatek by dopuscic tych ktorzy z takimi glebokosciami sa za pan brat, pomioglo by to w tym by bylomniej topielcow! a nie SKLADAM KONDOLECJE I inne pierdoly! tutaj chodzi o ludzkie zycie .
    Takie glebokosci nie sa dla piskliwo krzyczacych doktorkow i nauczycieli !

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Niech MOC będzie z nami! Nurkowy Festiwal Mocy 2018
Kolejny Polak zginął we włoskim jeziorze Garda
Pobity rekord świata w nurkowaniu CCR 316m
Rekord świata w nurkowaniu CCR
Petycja w sprawie otwarcia Font Estramar dla nurków
Śmiertelny wypadek nurkowy na jeziorze Ińsko
PADI Women’s Dive Day 2018 za tydzień!
Belgijski nurek Marc Sluszny zginął w Font Estramar
Powstała grupa Jolly Diver SHE – stworzona dla nurkujących KOBIET!
Mszczonów: powstaje najgłębszy basen na świecie!

Na wesoło

Foczy plażing u ujścia Wisły

Jaka to roślina?

Potamogeton lucens (Rdestnica połyskująca)

Co to za zwierzę?

Miętus (Lota lota)

Nurkowości

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Google Plus

Scroll To Top