Porwana z nurkowego raju

Porwana z nurkowego raju
Porwana z nurkowego raju

Okazuje się, że nawet w tak boskim, idealnym dla nurków (zwłaszcza tych ciepłolubnych) miejscu może być niebezpiecznie. 2 kwietnia bieżącego roku 29-letnia Chinka Gao Huayun została porwana z nurkowego raju – Singamata Reef Resort znajdującego się nieopodal miejscowości Semporna na wyspie Borneo.

 

Malezyjski minister spraw zagranicznych poinformował, że porywacze pochodzą prawdopodobnie z południowych Filipin i żądają 11 milionów dolarów okupu. Chinka została porwana wraz z filipińskim pracownikiem resortu nurkowego. Aktualnie trwają negocjacje z porywaczami. Głównymi podejrzanymi są członkowie niewielkiej grupy bojowników islamskich, którzy wsławili się już porwaniami zagranicznych turystów dla okupu. Oczywiście zdarzenie to zaostrzyło napięte już (po niewyjaśnionym zaginięciu samolotu lot MH370) wzajemne stosunki pomiędzy Malezją a Chinami.

 

Okazuje się, że ten słynący na całym świecie region nurkowy jest także znany z innej, mniej chwalebnej strony. Otóż, zdarzają się tu porwania zagranicznych turystów mające na celu wyłudzenie okupu. Spektakularne uprowadzenie aż 21 osób z Diving Resort Sabah miało miejsce w 2000 roku. Zakładnicy zostali wydani po zapłaceniu okupu, dopiero po pięciu miesiącach od porwania. Ponoć jedna z ofiar była przetrzymywana aż do 2003 roku.

 

Jak widać nawet w nurkowym raju mogą się zdarzyć piekielne doznania. Ostrożności nigdy za wiele.


 

 

Źródła: journal.com.ph; rappler.com

Podobne posty

Leave a Comment