Przyczyny śmiertelnego wypadku w jaskini Eagle Nest Sink

Ojciec z synem, zginęli oni w jaskini Eagle Nest Sink
Ojciec z synem, którzy zginęli w jaskini Eagle Nest Sink
Fot. Facebook

Śmierć ojca i syna w jaskini Eagle Nest Sink na Florydzie w Boże Narodzenie ubiegłego roku była dość często i chętnie opisywana w nurkowych mediach, także polskich. My postanowiliśmy opisać ten wypadek właśnie teraz, kiedy przedstawiony został raport z tego tragicznego zdarzenia.

 

Sama jaskinia Eagle Nest Sink jest bardzo popularna wśród nurków jaskiniowych z USA i nie tylko. Niestety zarazem jest ona dość niebezpieczna, bowiem przyczyniła się do śmierci 8 osób (dane od 1981 roku do dziś).

 

Władze prowincji Hernando w USA opublikowały raport dotyczący tragicznego wypadku nurkowego jaki miał miejsce w dniu 25 grudnia 2013 roku. Wynikiem była śmierć dwóch osób: 35-letniego Darrina Spivey oraz jego 15-letniego syna Dillona Sancheza. Żaden z nich nie był certyfikowanym nurkiem jaskiniowym, jedynie Spivey posiadał uprawnienia upoważniające go do nurkowania w wodach otwartych. Podobno bezpośrednim powodem wyprawy w to miejsce była chęć przetestowania nowego sprzętu otrzymanego jako prezent bożonarodzeniowy.

 

Jak wyglądał ich feralny dzień? Ze złożonych przez narzeczoną Darrina Spivey zeznań wynika, że para nurków opuściła dom przed siódmą rano. Zgodnie z planem mieli oni zanurkować w jaskini Buford Spring, która również znajduje się w Chassahowitzka Wildlife Management Area. Jednak miejsce to okazało się zalane. Spowodowało to zmianę planu i nurkowie udali się do jaskini Eagle Nest Sink. Taką wiadomość tekstową otrzymała narzeczona, która później spokojnie oczekiwała na telefon po nurkowaniu.

 

Ostatni raz żywych nurków widział około 11 rano polujący w rezerwacie myśliwy. Przyznał on, że nurkowie byli wtedy w trakcie przygotowania i klarowania sprzętu. Narzeczona zaniepokojona brakiem telefonu około godziny 3 po południu zawiadomiła lokalne władze. Godzinę później była na miejscu, gdzie stał zaparkowany samochód. Następnie zaczęła kontaktować się z rodziną. Ciała zostały odnalezione przez nurków ratowników między 9-10 wieczorem.

 

Jako pierwsze odnalezione zostało ciało ojca na głębokości 36,5 metra, czyli na dnie komnaty wejściowej. Jego automat majtał się między nogami nurka. Jak przyznali eksperci posiadał on odpowiedni do tego typu nurkowania sprzęt. Natomiast ciało młodszego znaleziono na głębokości około 20 metrów, czyli przy suficie komnaty wejściowej, nieopodal szachtu.

 

Przyrządy pomiarowe nurków wykazały, że znajdowali się oni na głębokości 71 metrów. Nurkowie używali do oddychania jedynie powietrza. Bezpośrednią przyczyną śmierci był brak czynnika oddechowego w butlach. Śledczy przypuszczają, że powodem zdarzenia mogła być utrata poczucia czasu w trakcie nurkowania w jaskini. Ze względu na fakt, iż automat Spivey’a nie znajdował się w jego ustach, przypuszcza się, że chciał on podzielić się swoim gazem z synem, który już w ogóle nie miał powietrza. Nie ulega wątpliwości, że ojciec spanikował podczas nurkowania, świadczy o tym nie tylko zwisający bezwładnie automat, ale także maska znajdująca się na szyi.

 

Jaskinia Eagle Nest Sink - napis
Wymowna tablica ostrzegawcza
znajdująca się nieopodal wejścia.

Tradycyjnie już przyczyn tego wypadku było wiele. Multiplikacja braków oraz niedociągnięć tego nurkowania, poczynając od wyboru miejsca nurkowego, braku kwalifikacji i doświadczenia, nieodpowiednim zaplanowaniu gazów (rodzaju oraz ilości), na głębokości i panice kończąc, doprowadziły do niepotrzebnej tragedii, która wywołała dość ożywioną dyskusję na temat zamknięcia tego nurowiska.


 

 

Źródło: tbo.com


 

 

Przeczytajcie więcej o tej jaskini:

 

Jaskinia Eagle Nest SInk
Jaskinia Eagle
Nest Sink

Podobne posty

Leave a Comment