Ray Ives – emerytowany nurek kolekcjoner

Ray Ives - Nurek kolekcjoner

Ray Ives
nurek kolekcjoner

Niedawno pisaliśmy o nurkach szabrownikach, którzy odpowiadają za ograbienie 3 wraków w Republice Południowej Afryki:

RPA restrykcyjne wobec nurków szabrowników

 

Dziś opiszemy Wam pasję Raya Ivesa (78 lat), niezwykłego człowieka, emerytowanego nurka który aż 40 lat swojego życia spędził na eksplorowaniu wraków brytyjskiego wybrzeża celem poszukiwania skarbów.

 

Być może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że Ray kolekcjonuje historyczne artefakty zebrane przez dziesięciolecia w trakcie tysięcy nurkowań głębinowych. Jego kolekcja zawiera kule armatnie, muszkiety, szable znalezione podczas nurkowań. Ray posiada nawet dzwon z oceanicznego liniowca zatopionego przez U-boota podczas I Wojny Światowej. Wśród odkrytych przedmiotów są takie skarby jak kompletne miedziane hełmy czy skafandry.


Nurek kolekcjoner na emeryturze

Nurek kolekcjoner na emeryturze

Ray Ives - Nurek kolekcjoner

Oto niewielka część imponującej kolekcji.

 


 

Ray Ives - Nurek kolekcjoner

Kompas z okresu I Wojny Światowej.
Znajdował się na statku transportującym węgiel.

Wszystkie, mniej lub bardziej drogocenne znaleziska Ray Ives przez lata trzymał w małej szopie przy swoim domu w Plymouth. Jednak teraz skarby doczekały się wystawy. Emerytowany nurek kolekcjoner otworzył swoje prywatne muzeum w stylu Davy Jones. W okrętowych kontenerach znalazły się setki skarbów odnalezionych w morzu.

 

 W ten sposób morskie skarby zostały wystawianie na widok publiczny. W muzeum znajdziemy również szklane butelki pochodzące z XIX wieku, śmigła, monety, iluminatory, skrzynki z amunicją, narzędzia, bagnety.

 

Ray Ives zaczął nurkować podczas służby w Royal Marines w 1965 roku. Na emeryturę odszedł w 1990 roku po długiej karierze obejmującej aż 16 lat pracy jako nurek głębinowy na platformach na Morzu Północnym. Stwierdził, że jego przygoda ze zbieractwem rozpoczęła się około 1970 roku. Od tego czasu miał baczne oko na wszystkie wyglądające interesująco przedmioty napotkane pod wodą.

 

Co ciekawe to specyficzne muzeum, które bardziej przypomina graciarnię, nie ma sztywnych godzin otwarcia, nie jest również pobierana opłata za wstęp. Wszelkie datki są przeznaczane dla potrzebujących dzieci. Twórca uważa takie rozwiązanie za genialne. Dodaje także, że ma zamiar powiększać kolekcję o kolejne odnalezione w morzu eksponaty.


 

 

Źródło: www.dailymail.co.uk

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Nie taki CCR straszny… pierwszy rok na obiegu zamkniętym
Konferencja Baltictech 2019 zbliża się wielki nurkami!
Krzysztof Starnawski przegłębił Sorgente del Gorgazzo: 222m
Dwa śmiertelne wypadki nurkowe Polaków
Polak zginął podczas próby ustanowienia rekordu świata
„To był mój dzień” – wywiad z Jarkiem Macedońskim, rekordzistą świata
Orzeł. Ostatni patrol – rozpoczęto zdjęcia do filmu o legendarnym okręcie
Garda: Polak przygotowuje się do pobicia rekordu świata
The Cave – zapowiedź filmu o akcji jaskiniowej w Tajlandii
Irlandia Donegal: śmiertelny wypadek nurkowy Polaka

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Scroll To Top