Recenzja książki Waltera Lorda: Titanic. Pamiętna noc

Recenzja książki Waltera Lorda- Titanic. Pamiętna noc

Recenzja książki Waltera Lorda- Titanic. Pamiętna noc

Od tragedii Titanica minęło ponad 100 lat, a mimo upływu czasu wrak „niezatapialnego statku” wciąż rozbudza wyobraźnię. Legendy związane z pamiętną nocą 14 na 15 kwietnia 1912 roku sprawiają, że do dziś jest to najbardziej znana i budząca ogromne emocje katastrofa morska.

 

Na świecie do popularyzacji historii zatonięcia Titanica przyczynił się niewątpliwie fabularyzowany film Jamesa Camerona – Titanic. Warto wiedzieć, że reżyser wykorzystał wiedzę zawartą w książce „Titanic. Pamiętna noc” autorstwa Waltera Lorda, co więcej autor był konsultantem w trakcie kręcenia filmu.

 

Prezentowana dziś książka została wydana w 1955 roku, jednak dopiero w tym roku doczekała się polskiego tłumaczenia. Czy warto sięgnąć po pozycję Titanic. Pamiętna noc?

 

Moja odpowiedź brzmi: TAK! Obecnie książka ta jest jednym z najlepszych, najrzetelniejszych źródeł poświęconych katastrofie tego liniowca. Jest to spora dawka literatury faktu, bowiem autorowi udało się dotrzeć do kilkudziesięciu żyjących wówczas uczestników zdarzenia, dodatkowo zapoznał się z dokumentami, raportami oraz artykułami powstałymi w związku z katastrofą. Tak uzyskaną wiedzę Walter Lord przelał na papier. Jest to wyjątkowy reportaż, daleki od domysłów czy spekulacji. Zamiast tego same fakty dotyczące ostatniej nocy Titanica.

 

Na pokładzie Titanica znajdujemy się w momencie uderzenia w górę lodową. Właśnie to zdarzenie inicjuje nie tylko książkę, ale również noc pełną emocji, wrażeń a przede wszystkim  niedowierzania. Pasażerów zarówno pierwszej, drugiej jak i trzeciej klasy łączyło jedno – silne przekonanie, graniczące niemal z pewnością, że parowiec Titanic jest niezatapialny. W ten sposób, jako najdoskonalsza, niezatapialna konstrukcja był zresztą przedstawiany przez prasę a także armatora – firmę White Star Line. To miał być spokojny, dziewiczy rejs przez Atlantyk.

 

Wszyscy podróżujący Titaniciem byłi tej nocy optymistami, z niedowierzaniem patrzyli na to co się dzieje. Niemożliwe stawało się rzeczywistością… Na nic zdały się różnice w statusie społecznym, wszyscy, tak pasażerowie jak i obsługa ogromnego liniowca, równie mocno wierzyli, że jednostka jest niezatapialna. Większość osób znajdujących się na pokładzie niezbyt przejęła się draśnięciem góry lodowej a załoga żartowała, że wykorzysta lód do drinków. Na pokładzie trzeciej klasy rzucano się nawet kawałkami lodu, które opadły tu w wyniku zderzenia. Nawet ludzie wsiadający do szalup wierzyli, że za chwilę powrócą na pokład Titanica, że to tylko przejściowe kłopoty…

 

… nie tylko podróżującym Titaniciem nie do pomyślenia wydawało się zatonięcie jednostki. Podobne przeświadczenie miały załogi innych statków znajdujących się w pobliżu czy wreszcie dziennikarze. Myśl o katastrofie i zatonięciu Titanica była tak absurdalna, tak niedorzeczna, że wiele osób przez długi czas po prostu nie mogło w nią uwierzyć.

 

Autor pozwala nam towarzyszyć w ewakuacji tych, którym udało się znaleźć w szalupie, w większości były to kobiety i dzieci. Walka z żywiołem, z lodowatą wodą o temperaturze bliskiej zero stopni Celsjusza trwała przez kilka godzin. Tyle bowiem czasu zajęło odczytanie komunikatu, uwierzenie w niego oraz dotarcie na ostatnią podaną pozycję Titanica jednostce Carpathia.

 

Niestety pasażerowie Titanica nie mieli świadomości w jak beznadziejnej sytuacji się znajdują. Choć transatlantyk spełniał w zakresie bezpieczeństwa, nawet z nawiązką, obowiązujące wymagania ustalone przez Brytyjską Izbę Handlową, to były to dość archaiczne przepisy, które nie wymagały posiadania ilości miejsc w szalupach odpowiadającej liczbie podróżujących pasażerów, co więcej nie było konieczne nawet przewożenie stosownej ilości kamizelek ratunkowych. Katastrofa Titanica diametralnie zmieniła podejście do bezpieczeństwa morskiego i wymusiła nowelizację przepisów.

 

Akty heroicznej odwagi przeplatają się z przykładami tchórzostwa. Czytając książkę Waltera Lorda towarzyszymy pasażerom Titanica, jesteśmy na pokładzie transatlantyku pamiętnej, kwietniowej nocy 1912 roku. Mamy możliwość poznania opartych na faktach historii ludzkich dramatów zarówno pasażerów pierwszej, drugiej jak i trzeciej klasy. Katastrofa Titanica to preludium wielu zmian, jednak najważniejsze to koniec pewnej epoki, okresu spokoju, bezpieczeństwa i przewidywalności.

 

Miłośników literatury faktu zachęcam do udziału w konkursie Pamiątka z Titanica!, w którym nagrodą jest prezentowana książka.


 

 

Zobacz także:

Jeden komentarz. Odpowiedz coś!

  1. To jest recenzja książki? Jakiś licealista dorabia sobie u was przez wakacje czy jak?!

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Zapraszamy na Dive Demo Days nad Hańczę!
Polscy nurkowie na tropie tajemnic Inków
Malta: odkryto wrak bombowca z okresu II Wojny Światowej
Vis: Nurkowie wydobyli szczątki z wraku bombowca B24
Relacja Bartłomieja Gryndy z wydobycia ROV GRALmarine
ROV GRALmarine wydobyty z Hranickiej Propasti
Polak zapowiedział zanurzenie na głębokość ponad 300 metrów!
Polka poprawiła rekord świata DNF!
233 metry nowy rekord Polski służb mundurowych!
Spotkanie z Krzysztofem Starnawskim we Wrocławiu

Na wesoło

Oberwać z płetwy

Jaka to roślina?

Baldellia ranunculoides (Żabienica jaskrowata)

Co to za zwierzę?

Manat afrykański (Trichechus senegalensis)

Nurkowości

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Google Plus

Scroll To Top