Śmierć polskiego nurka w Egipcie

Śmierć polskiego nurka w Egipcie

Śmierć polskiego nurka w Egipcie

Z przykrością informujemy o pierwszym w tym roku śmiertelnym wypadku Polaka. Niestety tradycyjnie o samym zdarzeniu niewiele wiadomo. Wiemy, że do tragicznego zdarzenia doszło dwa dni temu w Egipcie.

 

Zmarł 41-letni Michał N. Nurkowanie odbywało się na jednej z okolicznych raf Hurghady. Z tego co wiemy było to płytkie, około 15-metrowe, rekreacyjne zanurzenie na obiegu zamkniętym, jednostce CCR Megalodon. Problemy u Michała pojawiły się dopiero na łodzi po zakończonym nurkowaniu. Mimo podjętej natychmiast próby reanimacji nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Okoliczności zdarzenia wskazują, iż przyczyną wypadku mogły być problemy zdrowotne.

 

Każdy kto miał okazję poznać Michała z pewnością zapamięta go na długo. Jedno jest pewne chciał doskonalić swoje umiejętności nurkowe i podnosić sobie poprzeczkę. Niedawno zaczął swoją podwodną przygodę z obiegiem zamkniętym. Michała często można było spotkać na wypłynięciach na bałtyckie wraki, zarówno te bliższe np. na Ławicy Słupskiej, jak i dalsze.

 

Przypomnę tylko, że w ubiegłym roku w wyniku wypadków nurkowych w kraju i zagranicą zginęło 10 osób z Polski. Ostatnie zdarzenie miało miejsce w listopadzie 2015 roku w popularnym miejscu nurkowym Schwarze Brücke (Czarnym Moście) na Attersee (Nurek z Polski zginął w Attersee). Oby w tym roku mniej było tragicznych zdarzeń nurkowych. Tego sobie i wam życzymy!

 

Wyrazy współczucia dla Rodziny i Bliskich.


 

Wszystkich, którzy znali Michała i chcieliby uczestniczyć w ostatnim pożegnaniu informujemy, że pogrzeb odbędzie się w najbliższą sobotę 20 lutego o godzinie 13 w Kościele pw Miłosierdzia Bożego przy ul. Asnyka 54-56 w Kaliszu.

 

Michał został pochowany na Cmentarzu Tynieckim w Kaliszu.


 

 

Źródło: własne

69 komentarzy

  1. Pamietamy jak wystrzelił z 40m na wraku na Ławicy……

  2. Musiał mieć jakieś problemy zdrowotne o których albo wiedział i ryzykował albo był ich nieświadomy. 15 m to zbyt mała głębokość żeby nawet w przypadku wystrzelenia coś się powaznego stało. ..a to co się stało 2 lata temu ma z tym chyba mało wspólnego. …szkoda feceta, w końcu był jednym z nas, a skoro zaczynał nurkować z oz to chyba nie był przysłowiowym wakacyjnym nurkiem….rip

    • A co ma wspólnego czy ktoś nurkuje na oz czy nie? Gość byl narwany, ludzie mu sugerowali żeby zmienił hobby, parę razy juź uszedł śmierci spod kosy, tym razem się nie udało. Niech spoczywa w pokoju i niech to będzie przestrogą dla innych..

      • Tylko co by miało być przestrogą, nurkowanie na 15 metrów, nic więcej nie wiadomo ?

        • Przestrogą ma być to, że pomimo poprzednich wypadków i przypadków nie wyciągnął wniosków. Oczywiście szkoda człowieka, ale do nurkowania trzeba mieć predyspozycje, zarówno fizyczne jak i mentalne.

  3. To był Michał Kilmandżaro?

  4. „Według lekarza przyczyną śmierci Michała był atak serca.”

  5. Nurkowałem z nim wiele razy i mam nadzieję że nigdy więcej już takiego nurka na swojej drodze nie spotkam.Szkoda oczywiście człowieka ale nie nadawał się do nurkowania,kto zainteresowany link o jednym z jego występów:
    http://www.technikanurkowania.pl/forum/viewtopic.php?p=48181&sid=07e9cd3ecebb0354579ff1401f1b2720

    • Kurde ludzie macie choć trochę empatii ? Zginął człowiek, ojciec , syn …. zachowajcie takie uwagi dla siebie…… rodzina przeżywa wielką tragedię….

  6. Okropna sprawa i nie zależnie czy ktoś Michała lubił czy nie, to wielka tragedia. Jeśli chodzi o przyczynę śmierci, to bez sekcji zwłok, pan egipski lekarz, stwierdził że to atak serca poprzez „nałożenie dłoni na czoło i powąchania zapachu pod pachami” więc nie możemy mu za bardzo ufać. Bez sekcji nie ma przyczyny. Natomiast możemy się domyślać dlaczego człowiek wychodzący z wody po płytkim nurkowaniu traci przytomność i niestety ustaje mu akcja serca. Nie jest to tylko przyczyną nadwagi czy słabej kondycji ale wielu czynników bo wypadki nurkowe zaczynają się na powierzchni jeszcze przed zanurzeniem. Odwodnienie, przemęczenie, może choroba, nie wiemy co robił wieczór wcześniej, czy podczas felernego nurkowania walczył z prądem, jak przygotował rebreather do nurkowania i wiele innych. Ale mnie osobiście nie mieści się w głowie, co ten chłopak robił na rebreatherze skoro taką miał negatywną opinię wśród społeczności nurkowej. Skoro był narwany i mentalnie nie obliczalny to kto wpadł na pomysł aby mu sprzedać rebreather?! Naprawdę tak bardzo brakowało temu instruktorowi pieniędzy?

    • Małgorzata Borkowska

      Wskazówka dla Rodziny, proszę wziąść pod uwagę, że sekcję ciała w Egipcie lekarz wykonuje tylko na specjalne żądanie rodziny, albo gdy jest podejrzenie przyczynienia się do śmierci innej osoby. Ambasada RP w Kairze choć jest zobowiązana do udzielenia rodzinie takiej informacji to jej niestety nie udziela. Wiem coś o tym, bo dwa lata temu 16 stycznia 2014 roku podczas nurkowania w Dahab zginęła moja córka Karolina Joanna Moriggi. Zginęła nurkując na 180 metrów. A lekarz napisał w akcie zgonu,że się utopiła, choć podobno od wejścia do wody do wynurzenia minęło zaledwie 16 minut. Nie było żadnego zbadania i zabezpieczenia sprzętu nurkowego, ani sekcji ciała, ani śledztwa. Do dnia dzisiejszego nie znamy przyczyny śmierci Karoliny. Jednocześnie bardzo proszę wszystkich, którzy mogą cokolwiek wiedzieć o wypadku mojej córki o wiadomość , mój E-mail mb451951@gmail.com

    • Przeczytałam chyba już chyba wszystkie wzmianki o Michale w sieci, na FB i podane tu linki.
      Gdzie się podziała ETYKA INSTRUKTORÓW!!! Dlaczego taki człowiek został przeszkolony na poziomy techniczne? Doczytałam że wcześniej Michał nie został certyfikowany przez kilku instruktorów ze względu na swoje zachowanie pod wodą i na powierzchni, ale znalazł w końcu człowieka który zrobił mu kurs trymixowy i rebreatherowy…. Po prostu SZOK… Czy to możliwe aby rebreather mógł być przyczyną wypadku, albo jedną z przyczyn jak pisze Marcin? Czy ktoś ma wiedzę czy tak zdażyło się już kiedyś wcześniej?
      Aga

      • Ktoś wie w jakiej organizacji i przez kogo był Michał przeszkolony? Na jakim Rebreather on pływał ?

        • Z tego co wiem, niedawno zaczał nurkować na Magalodonie

        • Poszperałem na FB i na profilu Michała jest zdjęcie certyfikatu CCR. Kurs robił w IANTD. Kiedyś taka dobra organizacja nie rozdawała plastików technicznych. Trzeba było na nie zasłużyć. Co się dzieje z tym IANTD w Polsce. Wstyd

  7. Małgorzata Borkowska

    Wyrazy najgłębszego współczucia dla Rodziny i Bliskich pana Michała

  8. Szkoda chłopaka, Michał był naprawdę mega pozytywnym człowiekiem.
    Kondolencje dla rodziny.

  9. Kto choć raz nurkował z Michałem ten wie, że ten człowiek nie powinien nurkować, a jednak to robił. Miałem przyjemność być w grupie nurkowej z nim na bałtyku rok temu.

  10. Można sobie kupić takie uprawnienia IANTD IT

  11. Panowie i Panie , proszę się ogarnąć !!! Zachęcam do czytania ze zrozumieniem ! Michał zmarł w wyniku stwierdzonego zawału serca. Proszę doczytać , że nie w trakcie nurkowania tylko na pokładzie Łodzi nurkowej !!! Nie posiadał uprawnień nurka technicznego. I takich nurkowań nie wykonywał .
    Proszę też o szacunek dla zmarłego kolegi.
    Federacja w tym przypadku nie ma żadnego znaczenia – Michał posiadał uprawnienia w PADI , PSAI , TDI , IANTD .
    SZKOLIŁ SIĘ U ROŻNYCH ZNANYCH INSTRUKTOROW W POLSCE !!!

    • Była sekcja zrobiona i stwierdzono zawał serca? Wszyscy wiemy jak w egipcie podchodzi się do takich spraw. Zamiata się pod dywan jak najszybciej bo turystów odstraszają. Wg opisu smierć nastąpiła zaraz po wyjściu z wody więc Rebreather mógl się do tego przyczynić.
      Michał na FB chwalił się że posiadał szkolenie techniczne IANTD ARTMX
      Oczywiście szkolił sie u róznych innych instruktorów którzy wywalali go z tego kursu bo się nie nadawał na takie nurkowania. Jednak znalazł sie jeden taki który wydał mu uprawnienia i jeszcze sprzedał rebreather. Aby zrozumieć cąłą sprawę trzeba poczytac wszyskie posty na forum. Wyłania sie tam obraz całej kariery Michała. Wszyscy mamy szacunek to zmarłej osoby ale nie możemy dopuścic aby takie przypadki zdarzały częściej.

      • Aktualnie nie posiadamy informacji o przeprowadzonej sekcji oraz jej ewentualnych wynikach. Niestety masz rację co do Egipskich realiów… nikt nie traktuje tam poważnie wypadków nurkowych (brak jakichkolwiek oświadczeń organizatorów/baz nurkowych a jeśli już się pojawiają to są wątpliwej rzetelności, brak zabezpieczenia sprzętu nurka, czynników oddechowych itd.). Dokładnie tak jak wyżej opisywała sytuację Pani Małgorzata.

        Jeśli chodzi o szkolenie, to Michał najprawdopodobniej posiadał Rec TMX czyli Recreational Trimix Diver również w federacji IANTD. Jednak nie utożsamiałabym tego kursu z technicznym, bowiem jak sama nazwa wskazuje jest to kurs rekreacyjny. Ukończenie go nie pozwala nurkowi na planowanie/wykonanie nurkowań dekompresyjnych.

        • Ula, po kursie ARTMX mozna nurkować dekompresyjne do 48 m.

        • Małgorzata Borkowska

          Pani Ulu, zapomniałam dodać ,że córka podobno zmarła na powierzchni, tuż przed śmiercią powiedziała,że nie może oddychać a pomimo to lekarz napisał,że się utopiła. Lekarz przeprowadził pośmiertne badania na tyle niechlujnie,że ani wzrost ani waga Karoliny nie była zgodna z prawdą. W karcie zgonu napisał wzrost 170 cm i waga 68 kg, a tymczasem córka miała wzrost 163 cm. i wagę ciała może 48 kg. Czasami się zastanawiam czy on w ogóle Karolinę widział. Co jakiś czas wysyłam pismo do naszej Ambasady z prośbą o przesłanie mi wyników śledztwa z prokuratury w Nuwaibie, choć wiem,że takowego nie było. Nie było też odczytów z komputerów.
          Piszę o tym wszystkim dlatego, aby uczulić Państwa – nurków i ich Rodziny na pewne sprawy,bo gdy wydarzy się tragedia to musimy żądać od naszej Ambasady procedur jakie w danym momencie nam przysługują.
          Serdecznie pozdrawiam wszystkich nurków i życzę wam wspaniałych wrażeń i szczęśliwych wynurzeń.
          P.S. Pani Ulu – żałuję, że wycofałam się z apelu do nurków.

      • Kwit można mieć jaki się chce. Nie oszukujemy się, każdy znajdzie instruktora, który „da” plastik. Szkoda, że znajdują się osoby, które nie myślą przy tym o konsekwencjach.

  12. Drogi Rafaaa,
    Czytaj sam ze zrozumieniem ze nie było sekcji zwłok i nie zbadano jego sprzętu. I nie znamy przyczyn śmierci Michała ale jak sie okazuje rebreather mógł stanowić cześć problemu co w końcowym wyniku spowodowało owe nieszczęśliwe wydazenie, oczywiście marka rebreatherach nie ma tu znaczenia. I tak był szkolony przez rożnych instruktorów którzy go finalnie nie certfikowali ale znalazł sie taki co go w końcu certyfikował na poziom trymixowy, bo po tym kursie można nurkować dekompresyjne nawet do 48m. Skoro mógł wykonywać nurkowania dekompresyjne, używał wielu gazów, to był nurkiem technicznym i takie nurkowania także wykonywał. Pojawiając sie na nurkowaniach jednak okazywalo się że jego partnerzy po wyjściu z wody mówili często takie słowa „nigdy więcej”. Co do rożnych federacji, tak szkolił sie w wielu, np. PADI OWD i AOWD, ale to w IANTD ma swoje najwyższe certyfikaty czyli TMX oraz Rebreather. I co robili ludzie widząc jak nurkuje i jakie ma papiery, parskali śmiechem!
    I na koniec przeczytaj sobie raz jeszcze post od Pani Małgorzaty, egipski lekarz zakwalifikował smierć jej córki jako „utopienie” zamiatając sprawę pod dywanik.
    Ja też się szkoliłam u rożnych instruktorów i wybierałam takich którzy na kursie się przykładają, nie popuszczają i żaden z moich kursów nie trwał parę dni tylko parę miesięcy. Nie jestem zainteresowana łatwymi i szybkimi szkoleniami bo efekty takich szkoleń są tragiczne.

    • Dobrze wiem co piszę bo wiem to z pierwszej ręki. Co to za federacja Aowd i owd – pierwsze słyszę. Jak dla mnie jeśli kursant robi kurs kilka miesiecy to tylko dlatego , że z czymś sobie nie radzi i poprawia to na kolejnych spotkaniach po za kursowych. Gratuluję , że ci sie udało. Co do CCR to wątpię , że masz o nich szerokie pojęcie. Rebreather stsnowił powód do śmierci – ogarnij się proszę i zapraszam do lektury. I prosił bym też o drobine szacunku dla zmarlego !

  13. Jacek Trembowelski

    Aga, piszesz, że „oczywiście marka rebreatherach nie ma tu znaczenia”.

    Oczywiście, że ma znaczenie.

    To jedna z podstawowych informacji w każdej analizie każdego wypadku nurka rebreatherowego.

    Dodatkowo ma znaczenie gdyby przykładowo był przeszkolony na Megalodona a nurkował na Buddy.

  14. Maciej Jurasz

    Był przeszkolony na Mega i nurkował na Mega – zgadzam się że akurat w tym konkretnym zdarzeniu niema to znaczenia, jak również niema znaczenia w jakiej organizacji odbył szkolenie. Znaczenia ma jego osobowość i to że mimo bycia osobą powiedzmy „charakterystyczną” otrzymał uprawnienia na nurkowanie w rebreatherze. Szkolenie rebreatherowe w grudniu, w Polsce, w mojej ocenie jest akceptowalne tylko w przypadku nurków doświadczonych rebretherowych jako forma cross na inną jednostkę.

    Znałem Michała osobiście, był to szczery, wesoły, pogodny facet, zawsze optymistyczny i z masą żartów w rękawie, bardzo zaciął się na to nurkowanie. Czegoś tu szukał, coś mu imponowało, być może ktoś mu nie powiedział „wyhamuj Michał” a być może wszyscy mu to mówili i przestało mieć to już dla niego znaczenie. Znam Instruktor Trenerów u których skończył by swoje szkolenie zaraz po drugim żarcie, czyli przy jego osobowości to 15minut po rozpoczęciu kursu.

    Rebreather to świetne urządzenie, ale wymaga maksimum uwagi szczególnie podczas pierwszych nurkowań. Wiem że zaraz ktoś podniesie argument że przecież to nie był wypadek nurkowy tylko zawał – Pytam więc, ciekawe czy gdyby siedział w Polsce przed telewizorem to też miałby ten „zawał”?

    • A co jeśli zawał był efektem zatrucia dwutlenkiem węgla? Sekcja zwlok moglaby wykazac wystapienie co2 we krwi, a wtedy zwiazek zawalu z wczesniejszym nurkowaniem na obiegu zamknietym bylby dosc oczywisty.

  15. Jacek, nie ma znaczenia jaki Reb. Jeśli mówimy o rebie w kontekście jednego z elementów które doprowadziły do wypadku. Był to CCR i nie ma to znaczenia jaki bo wszystkie nowe są dobre mniej lub bardziej. Czy miał trochę wieksze czy mniejsze opory które i tak większość z nas nie odróżnia i czy miał przeciwpłuca tu czy tam. Po prostu czy nurkował by w HH czy Megu czy innym CCR w bardzo podobnym stopniu chłopaka mogły „zmęczyć”.
    Co do organizacji i instruktora, oczywiście że tu ma to wielkie znaczenie. Jeśli instruktor o najwyższej pozycji w organizacji rozdaje papiery, robi nie rzetelnie kursy a jego główną motywacja szkolenia to kasa. To po dupie dostaje cała organizacja. Ja posiadam certyfikaty z IANTD i jestem z nich dumna, ale teraz po prostu widzę że miałam szczęście do instruktorów. Zawsze myślałam że jeśli ktoś zostaje instruktorem IANTD to jest wyjątkowo przygotowany przez trenera, ma świadomość że jeśli zrobi słaby kurs to wyprodukuje słabego nurka i taka forma szkolenia jest niebezpieczna dla kursanta. Teraz tylko jeszcze dość ważna sprawa, ilu Pan ITT wyprodukował instruktorów. Ale to już nie moja sprawa:) Bo od tej chwili sprawdzam kto się podpisał pod certyfikatem przyszłych partnerów, i będą check-dive przed zejściem na poważnego nurka.
    I na koniec jeszcze, Maćku, wejdź sobie na FB i poczytaj komentarze pod publikowanymi zdjęciami Michała, „wyhamuj Michał” to chyba były najdelikatniejsze słowa.

    • Andrzej Kruczkowski

      Pani Aniu, nie jestem uczestnikiem żadnych list dyskusyjnych bo nie mam na to czasu. Tym razem jednak na prośbę wyszkolonych przeze mnie instruktorów odpowiadam.
      Wyhamuj!
      Kwestionujesz czyjeś kwalifikacje nie mając ani podstaw ani wiedzy (skoro nie jesteś profesjonalistą).
      Poza tym, jeśli chodzi o Michała i zarzut „kupowania” czy też „sprzedawania” certyfikatów. Michał nie był na kursie sam. Kurs trwał od listopada do stycznia (dwa miesiące), i obejmował wszystkie aspekty nurkowania rebreatherowego na poziomie MOD1 czyli obsługi sprzętu, procedur bezpieczeństwa i nurkowań bezdekompresyjnych (bezprzystankowych) do głębokości maksymalnie 40 metrów. Posiadam pełną dokumentację szkoleniową całego kursu wraz z ocenami poszczególnych nurkowań kursowych. Michał wcale nie wypada kiepsko na tle innych uczestników tego kursu, a nawet momentami przewyższał opanowaniem umiejętności nurków technicznych biorących również udział w tym kursie.
      Ten gość, który dwa lata temu leciał śmigłowcem do komory z Bałtyku przebył długą drogę. Od tamtej pory zrobił około 200 różnych nurkowań. Jego potrójne ADHD było powszechnie znane tak jak jego dość oryginalny, rzucający się w oczy styl bycia. W zeszłym roku zrobił tzw. „intro” na kilku rebreatherach u różnych instruktorów. Ostatecznie wybrał Mega i mnie jako swojego instruktora. Co ciekawe nie interesowało go nurkowanie głębokie czy overhead. Głównie Bałtyk z jego wrakami. A w związku z logistyką wypłynięć bałtyckich posiadanie diluentu trymixowego obniżającego poziom narkozy gazów obojętnych i oddychanie ciepłym gazem zdecydowanie zwiększające ich bezpieczeństwo. Poza tym przy relatywnie wysokim zużyciu gazu przez Michała, rebreather zapewniał mu duży komfort czasowy w wodzie.
      Zrobienie poziomu Advanced Recreational Trimix Michałowi nie przyszło łatwo. Podczas ćwiczeń powyrywał węże z zakuwek! Ale próbował. Próbował tak długo i tyle razy aby spełnić standardy szkoleniowe. Poziom ten upoważnia do nurkowania na 48m ze zmianą gazów pod wodą i akcelerowaną dekompresją do 15 min, ale wciąż jest poziomem rekreacyjnym.
      Michał dorobił się też kilku partnerów nurkowych z którymi wykonał wiele udanych nurkowań, również w ich opinii.
      Bardzo żałuję, że nasz kolega odszedł od nas w tak młodym wieku i nie miał szans utrzeć nosa niedowiarkom. Niestety, Przy stresującym trybie życia, które prowadził NZK jest dość typowym problemem zdrowotnym. Jeżeli ktoś wietrzy teorię spiskową oraz ukrywanie faktów to najlepiej niech zapyta wprost Przemka Kacprzaka gdy wróci z Egiptu. Choć chciałbym również zauważyć, że jego też warto wesprzeć.

      • ” Kurs trwał od listopada do stycznia (dwa miesiące)”
        start 27.11.2015
        koniec 08.01.2016
        Czyli nie 2 miesiące, do tego dochodzi okres zimowy… ale pewnie nie jedna osoba dała by radę w takim terminie zrobić kurs, ale czy Michał ze swoim ADHD?

        Wracając do „potrójne ADHD” – i tacy ludzie mogą być partnerami na 48m?
        Lekarz na to pozwolił?

        „Przy stresującym trybie życia, które prowadził NZK jest dość typowym problemem zdrowotnym” – to idealnie nadawał się do technicznego nurkowania.

        „W zeszłym roku zrobił tzw. “intro” na kilku rebreatherach u różnych instruktorów. Ostatecznie wybrał Mega i mnie jako swojego instruktora” – na dwóch na Megu i Badziaku, reszta instruktorów mu odmówiła.

        „Co ciekawe nie interesowało go nurkowanie głębokie czy overhead” zna Pan faceta od 2 lat i naprawdę tak Pan uważa? to po co mu cert na 48m? Po co mu dekompresja?
        i idziemy dalej: „A w związku z logistyką wypłynięć bałtyckich posiadanie diluentu trymixowego obniżającego poziom narkozy gazów obojętnych i oddychanie ciepłym gazem zdecydowanie zwiększające ich bezpieczeństwo” acha czyli TMX nie jest do głębokich nurkowań? MOD1 pozwala na stosowanie TMX? A może lepiej żeby sobie ponurkował do 30m a jak mu zimno to są cieplejsze ocieplacze, ogrzewanie itp?

        „Poza tym przy relatywnie wysokim zużyciu gazu przez Michała, rebreather zapewniał mu duży komfort czasowy w wodzie” Twin 2×12 nie wystarcza na nurkowanie do 48m z max deco 15min? To miał aż takie zużycie? I przy takim oddychaniu rebreather jest lekarstwem?

        „Ten gość, który dwa lata temu leciał śmigłowcem do komory z Bałtyku przebył długą drogę”
        tak, kilka miesięcy po wypadku robi recTMX, i kilka miesięcy po kursie zachowuje się tak pod wodą:
        http://www.technikanurkowania.pl/forum/viewtopic.php?p=48181&sid=07e9cd3ecebb0354579ff1401f1b2720

        „Zrobienie poziomu Advanced Recreational Trimix Michałowi nie przyszło łatwo. Podczas ćwiczeń powyrywał węże z zakuwek! Ale próbował. Próbował tak długo i tyle razy aby spełnić standardy szkoleniowe. ” – To tak wyglądają te kursy? Facet nie ogarnia, wyrywa nawet węże i to Panu nic nie mówi? Tylko czeka Pan aż w końcu mu się uda? Co to za standardy?

        „Michał dorobił się też kilku partnerów nurkowych z którymi wykonał wiele udanych nurkowań, również w ich opinii.” – to definitywnie cieszy:)

        …. masakra ….

      • Były partnur

        Tak odbył bardzo długą drogę na tyle długą że rok po śmigle i rok przed śmiercią czyli w marcu 2015 nie umiał zrobić ani zrozumieć samodzielnie planu nurkowania dekompresyjnego. Wyniósł bez powodu windą swoich dwóch partnerów. Szarpał ludzi pod wodą. Typ niebezpieczny nieobliczalny na powierzchni a co dopiero pod wodą. Było przestrzegane. Szkoda człowieka.

      • Znalezione na FB na profilu Michała:
        Michał 27 listopada 2015 pisze:
        „Wtorek 10:00 CCR mod 1. Taaaakka wiadomość.”

        Odpowiedzi:
        – Kwiaty zasiane
        – Wieniec zamówiony
        – Na najlepszym rebie świata nie trzeba się uczyć nurkować , sam nura
        – Trza dać na mszę…
        – Poczekajmy po co płacić dwa razy

        Co Wy na to?

        • Na początku pomyślałem- (….) jakiś co sie doigrał, ale teraz myślę no taki typ, pewnie pozytywny, bawił się mocno, różniaście i ok (ja mocno się bawiłem jak miałem 20-30 lat) , trochę go rozumiem z tym ze chciał dużo i wszędzie wszystkiego; jesli chodzi o nurkowanie to sporo ludzi mu odmówiło widząc co i jak robi inni chcieli żeby zwolnił…ale nie wszyscy…

      • No to już wiadomo dlaczego nie piszesz na forach, bo jak sie coś pisze to trzeba mieć o tym minimalną wiedzę. A po Twoim poście widać ze trochę przydało by się poduczyć o tym nurkowaniu panie ITT. Jesli Twoi instruktorzy prezentują podobną wiedzę i postawę…. To żeście ładnie rozjechali IANTD w Polsce. Szkoda słów… Kaciaputek IANTD Advanced Recreacional Trimix i IANTD Rebreatcher Diver…. Moze następnym razem puknięcie się w głowę zanim wystawicie takie papiery kompletnie nie ogarniętemu człowiekowi.

    • Maciej Jurasz

      Aga z instruktorami nurkowania jest jak z lekarzami, prawnikami, czy mechanikami, to że ma ktoś tytuł to nie znaczy że jest dobry w tym co robi, znaczy tylko że ma tytuł. Po stronie klienta stoi to aby dowiedział się na temat opinii odnośnie danej osoby której chce powierzyć swoje zdrowie, pieniądze, czas.

      Instruktor nurkowania to wolny zawód, a w tego typu fachu główną marką jest nazwisko instruktora prowadzącego program nurkowy, a nie organizacja w ramach której pracuje. Zadaniem organizacji jest krzewienie informacji o nurkowaniu jako sporcie, budowaniu programów szkoleniowych które w każdym systemie są praktycznie takie same oraz wspieranie instruktorów w ich działaniach. Nurkowanie to sport niszowy, przebić się z jakością jest ciężko, powiem tak: mówi się dużo o złych instruktorach i prawie w ogóle o tych dobrych, zatem jeśli nie znasz nazwiska instruktora na kogoś certyfikacie to z dużym prawdopodobieństwem gość szkoli solidnie, powoli, z niewielkim przerobem 🙂 Możliwości weryfikacji jakości szkoleń przez organizację są dość ograniczone i skupiają się głównie na sytuacjach jak juz to drastycznych.

      Wiem co gdzie piszą o Michale, ale bardziej mi chodzi o to żeby wyciągnąć wnioski, a nie się nakręcić.

  16. Jeśli chodzi o śmiertelne wypadki nurkowe na rebreatherach, to jestem w stanie wskazać dwa:
    1. 2004 rok – Wiktor Bolek w kamieniołomie Wildschutz, utrata przytomności po wynurzeniu, późniejsza sekcja nie pozwoliła na ustalenie przyczyny, uważa się, że zgon nastąpił wskutek migotania komór serca;
    2. 2005 rok – Radek Koniar w kamieniołomie Jaworzno-Koparki, utrata przytomności pod wodą po około 20 minutach od zanurzenia na głębokości do 10 metrów, nurek zdołał wynurzyć się (zdarzenie miało miejsce blisko wyjścia) po czym opadł na dno. Naruszenie zasad (przez instruktora) stosowania wapna sodowanego w rebreatherze przyczyniło się do zatrucia nurka CO2.
    Zdarzenia te łączą pewne fakty: zanurzenie na obiegu zamkniętym/półzamkniętym zakończone utratą przytomności (ostatecznie śmiercią).

    Może wypowie się w temacie ktoś bardziej zorientowany. Ostatnie nurkowanie Michała było jednym z pierwszych, pokursowych na obiegu zamkniętym. Z pewnością łatwo tu o błąd, pomyłkę. 🙁

  17. Jacek Trembowelski

    dobrze opracowane informacje o wypadkach ccr są przykładowo tutaj:
    http://www.deeplife.co.uk/or_accident.php

  18. „Zrobienie poziomu Advanced Recreational Trimix Michałowi nie przyszło łatwo. Podczas ćwiczeń powyrywał węże z zakuwek! Ale próbował. Próbował tak długo i tyle razy aby spełnić standardy szkoleniowe. Poziom ten upoważnia do nurkowania na 48m ze zmianą gazów pod wodą i akcelerowaną dekompresją do 15 min, ale wciąż jest poziomem rekreacyjnym”

    Limit 48 metrów. Butla boczna. Sufit do 15 minut. Przyspieszana dekompresja przy użyciu bogatszej mieszanki. To w IANTD to jest nurkowanie „rekreacyjne”? 🙂 Gratuluję. Na pewno jest wielu chętnych na taką rekreację. Rekreacja, to przecież nie brzmi jak coś trudnego. Facet przychodzi na taki kurs, wyrywa węże z zakuwek, ale instruktor uznaje, że kursant jest wystarczająco opanowany, nawet bardziej niż inni kursanci i tylko musi tak długo próbować, aż w końcu się uda. No, to się udało.

  19. Nie wiem czym sie podniecacie, od dawna wiadomo było ze Kaciaputek sie wykolei i od dawna wiadomo ze Kruczek robi szybkie proste kursy a jego jedynym kryterium to kasa. I co w tym nowego??

  20. Między rekreacją a nurkowaniem technicznym jest niewielka granica. Na pewno nurkowanie dekompresyjne z użyciem tmx oraz nurkowanie nawet płytkie na rebreatherze możemy uznać za techniczne. Takie uprawnienia uzyskał Michał. Mimo, że wielu instruktorów odmówiło mu zrobienia tych kursów on uparcie szukał. Niestety znalazł swojego instruktora. Czy instruktor przyczynił się do śmierci Michała , pośrednio tak. Ciekawe czy będzie miał wyrzuty sumienia ?

  21. WREDNY-NUREK

    Droga Koledzy koleżanki
    Nie wiem co to za wiadro pomyj wylewa sie na instruktorów i kto Ci tak zawinił ale ustalmy kilka faktów
    – instruktor wydaje papiery za umiejętności a nie za stan zdrowia o który Ty masz dbać
    – rozejrzyj się i zobacz jak wielu Twoich kolegów/koleżanek ma nadwagę, pali i wiesz że wielu z nich ukrywa choroby chleje przed nurkowaniem i załatwia sobie papiery lekarskie i uderz się w piersi powiedz czy zareagowałeś/aś?
    – instruktor na kursi nie zgadnie jakim będziesz nurkiem a sama wiesz że o każdym nurku w zakresie jego umiejętności można wrzucić jakiś epitet i się ponabijać – po to są kursy
    – kursy techniczne to nie wiedza tajemna ani magia
    – po kursie wchodząc do wody masz wiedzę jak się nie zabić i jak z niej skorzystasz to Twoja sprawa

    Na koniec nie wiemy czy chłopak przed nurkowaniem nie miał udaru na słońcu lub nie przegrzał organizmu w egipskim słońcu a w wyniku wysiłku serce mu nie wytrzymało a jak stracił przytomność.

    Więc zanim wydamy wyrok, że to wina instruktora, czy nurka zastanówmy się co piszemy i jak piszemy I lepiej poczekaj na informacje z pierwszej ręki a nie na ploty

    Rodzinie składam kondolencje i wyrazy współczucia
    Niech pociechą będzie fakt że facet umarł robiąc to co sprawiało mu przyjemność
    Nich odpoczywa w spokoju

    • Informację z pierwszej, ręki chcesz ? To po co ten hejt cały tutaj, na Michała i jego instruktora, jak nie po to żeby ukryć co działo się na łodzi i zdjąć całą odpowiedzialność z firmy divemania, organizatora safarii ?

      • A co się działo?

      • Widzę już jest teoria spiskowa. Dzwoń do Antoniego niech zwołuje komisję.

      • No właśnie, co się działo takiego, że by to trzeba było ukrywać? Jaka odpowiedzialność ciąży na organizatorze – zrobił coś nie tak? Wiesz, wiesz ale nie powiesz, słyszałeś z pierwszej ręki, a może tylko się domyślasz???

        Druga rzecz, skoro zeszło na instruktorów – skoro ten, który przyjął Michała na kurs, zrobił rzecz niewłaściwą (albo błąd później, że pozwolił mu ten kurs skończyć)… Czy mógłbym przy tej nieszczęśliwej okazji zapytać o nazwiska tych instruktorów, którzy Michałowi odmówili? Bez żadnego podtekstu pytam, z czystej ciekawości oraz zainteresowania tym, kogo ewentualnie mógłbym dalej polecać – KTO KONKRETNIE NIE ZGODZIŁ SIĘ pracować z Michałem w związku z tym, co słyszał o jego charakterze, temperamencie czy umiejętnościach?

        • Watpię aby ci instruktorzy chcieli takiej „reklamy” przy takim wydarzeniu. To po prostu nie etyczne. Wiec nie powinnismy podawać ich nazwisk. Ale są tacy i nie jednemu powiedzieli „ponurkuj jeszcze”.

      • Nie rzucaj insynuacji, bo jeśli nie masz konkretnych informacji, to zwykłe chamswo. Ci ludzie i tak mają teraz ogromny stres i wyrzuty sumienia, że stało sie to na ich wyjeździe. Historia kolegi Michała mówi, że mogło sie to stać juz wcześniej, a stało się teraz. Bardzo współczuję organizatorom safari, tym bardziej, że Przemek moim zdaniem jest jednym z najbardziej odpowiedzialnych i wymagających instruktorów.

  22. Nie osądzajcie nie znając prawdziwej przyczyny. Przypisywanie winy instruktorowi, który przeszkolił gościa jest po prostu krzywdzące. Skoro zdał, spełnił kryteria i dostał certyfikat to nie znaczy, że jest juz super nurkiem CCR. To dopiero początek prawdziwej drogi i ci, którzy przeszli z OC na CC doskonale o tym wiedzą. Poza tym zwróćcie uwagę, nurkowa społeczności, jak wyglada 50% nurków. Gdyby te grube kloce z zadyszką przebadać, to prawdopodobnie o tyle właśnie mniej osób powinno zostać dopuszczonych do wejścia do wody. Nie słyszałem, żeby jakakolwiek organizacja wymagała zaświadczenia od lekarza o dopuszczeniu do tego sportu. Samo oświadczenie delikwenta wystarcza. To dziwne, że aż tyle osób przeżywa.Trochę samokrytyki. Nie wiemy jaki tryb życia prowadził kolega, a różne rzeczy widzieliśmy wszyscy, prawda? Podsumowując, szkoda chłopaka i bez względu jak to wglądało, wstrzymajcie sie teraz od niepotrzebnych uwag, trochę szacunku dla tych, którzy są mu bliscy.

  23. ktoś wie kiedy przywożą Michała, kiedy pogrzeb ???

  24. ja sie na tej magii nie znam i nikogo nie osadzam.wielka szkoda naszego kolegi ze szkolnych lat.juz nigdy nie pogadamy.wyrazy wspolczucia dla rodziny.jak dla mnie mial w sobie pasje ktore spelnial.
    Niech odpoczywa w spokoju .

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Nie taki CCR straszny… pierwszy rok na obiegu zamkniętym
Konferencja Baltictech 2019 zbliża się wielki nurkami!
Krzysztof Starnawski przegłębił Sorgente del Gorgazzo: 222m
Dwa śmiertelne wypadki nurkowe Polaków
Polak zginął podczas próby ustanowienia rekordu świata
„To był mój dzień” – wywiad z Jarkiem Macedońskim, rekordzistą świata
Orzeł. Ostatni patrol – rozpoczęto zdjęcia do filmu o legendarnym okręcie
Garda: Polak przygotowuje się do pobicia rekordu świata
The Cave – zapowiedź filmu o akcji jaskiniowej w Tajlandii
Irlandia Donegal: śmiertelny wypadek nurkowy Polaka

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Scroll To Top