Śmiertelny wypadek nurkowy na Wildschütz

Śmiertelny wypadek nurkowy na Wildschütz

Kamieniołom Wildschütz

Z przykrością informujemy o śmiertelnym wypadku nurkowym jaki miał miejsce w niemieckim kamieniołomie Wildschütz. Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w piątek (4 listopada) około godziny 17-stej. Ofiarą jest trzydziestokilkuletnia Polka.

 

Niewiele wiemy zarówno o samym wypadku, jak i o przebiegu nurkowania, które okazało się tak fatalne w skutkach. Z informacji, które posiadamy wynika, że nurkowanie odbywało się w czeroosobowej grupie nurków z Polski.

 

Nurkowanie rozpoczęto najprawdopodobniej od dopłynięcia po powierzchni do boi, którą oznaczona jest jedna z ciekawszych atrakcji akwenu – stacja pomp (przepompownia 2 na planie poniżej) położona na około 45 metrach głębokości. Wiadomo, że Polka nurkowała z trzema stejdżami (z gazami dekompresyjnymi) oraz twinem 2x12l napełnionym trimixem. Podczas nurkowania (nie wiemy, w którym momencie nurkowania oraz na jakiej głębokości) doszło do awarii inflatora. Kobieta opanowała usterkę i rozpoczęła wraz z jednym z nurków wynurzenie, w trakcie którego para wykonała stosowną dekompresję. Na powierzchni pojawiły się kolejne komplikacje, dziewczyna miała problemy z oddychaniem, zaczęła mieć duszności, podobno zaczęła panikować, odrzucała podawany przez partnera gaz.

 

Ostatecznie towarzyszący kobiecie nurkowie (druga para wynurzyła się kilka minut później) wydobyli ciało na brzeg, pogotowie przybyło szybko a zgon został stwierdzony w szpitalu. Wiele wskazuje, że ostateczną przyczyną tragedii było utonięcie.

 

Aktualizacja 28 listopad 2016

Nurkowanie było elementem prowadzonego kursu technicznego. Kobieta nurkowała w konfiguracji technicznej, twinset 2x12l z trymixem dennym, 3 stage (11,1l) z gazami: trymix, Nitrox 50 i tlen.

Dwa ze stage’y posiadały oznaczenie boczne „21”, trzeci opisany „oxygen”

W zestawie nurkowym nie było dodatkowej butli do inflacji suchego skafandra (argonówki).

 

Po zanurzeniu, w początkowej fazie nurkowania, doszło do awarii inflatora. Uszkodzeniu uległ przycisk dodawczy, który wypadł z korpusu inflatora. W wyniku czego doszło jednocześnie:

  • do wycieku gazu z węża niskiego ciśnienia poprzez króciec inflatora i otwór powstały poprzez brak przycisku dodawczego
  • do trwałego otwarcia worka wypornościowego poprzez ten sam otwór

 

Awaria inflatora została częściowo opanowana pod wodą przez zakręcenie prawego zaworu zestawu dwubutlowego. Pozwoliło to na wyeliminowanie wycieku gazu. Wynurzenie i dekompresja były kontynuowane w takiej konfiguracji.

 

Awarię inflatora obrazują poniższe zdjęcia przekazane przez jednego z naszych czytelników, któremu udało się sprowokować wystąpienie identycznej w skutkach awarii w inflatorze takiego samego modelu skrzydła jakiego używała zmarła. W ramach eksperymentu do uszkodzenia inflatora doprowadzono po uprzednim, mocniejszym skręceniu elementów sworznia zaworu dodawczego. Uszkodzenie nastąpiło po kilkunastu wciśnięciach przycisku dodawczego, w wyniku czego ułamaniu uległ element blokujący sworzeń.


 

Uszkodzony inflator

Uszkodzony inflator

Inflator bez przycisku dodawczego

Inflator bez przycisku dodawczego


 

Do kolejnego problemu nurkowego doszło na powierzchni już po wynurzeniu. Poszkodowana wynurzyła się na powierzchnię z partnerem, podczas gdy instruktor z trzecim kursantem pozostał pod wodą. Problemy z oddychaniem, duszności i panika na powierzchni doprowadziły ostatecznie do utonięcia.

 

W trakcie akcji ratunkowej podczas wydobywania poszkodowanej na łódź, która przypłynęła z pomocą, zostały zrzucone 2 stage oraz twinset, w którym została rozcięta uprząż.

W twinsecie pozostało 170 bar gazu, w jednym ze stage’y oznaczonym bocznie „21” poniżej 150 bar, na co wskazuje mocno pionowa pozycja butli pod wodą.

 

Wyrazy współczucia dla Rodziny, Bliskich i Znajomych Nurkini.

 

Ostatni raz widziałyśmy się daleko od domu… nad Bałtykiem. Kochana, wierzę, że z uśmiechem nurkujesz w błękicie nieba… oby nie zabrakło tam wraków, na których tak bardzo lubiłaś nurkować. Mam nadzieję, że Twoja przedwczesna śmierć zostanie wyjaśniona i poznamy przyczyny, odpowiedzi na choć niektóre z pytań DLACZEGO…?

 

 

Śmiertelny wypadek nurkowy na Wildschütz

Plan kamieniołomu, na czerwono oznaczone jest wejście/wyjście oraz przepompownia

Kamieniołom Wildschütz jest akwenem często odwiedzanym, także przez polskich nurków. Zbiornik przyciąga jak magnes, nie tylko ze względu na głębokość – ponad 70 metrów, ale również z reguły bardzo dobrą widoczność sięgającą zwykle kilkunastu metrów. Ponadto pod wodą znajdują się ciekawe pozostałości po dawnym kamieniołomie, w tym stacje pomp czy droga (więcej informacji znajdziecie w opisie zbiornika – Kamieniołom Wildschütz).

 

Z kamieniołomem tym związana jest również inna, tragiczna i ostatecznie niewyjaśniona historia. W dniu 1 maja 2004 roku zginął tu Wiktor Bolek, nurek techniczny i jaskiniowy, który na dobre zapisał się na kartach historii polskiego nurkowania. Wcześniejsze śmiertelne wypadki na Wildschütz, aż dwa, miały miejsce w 2000 roku.


 

Źródło: bild.de; własne

28 komentarzy

  1. Zwyczajny nuras

    Techniczno/gazowy onanizm zbiera swoje żniwo ;-(. Szkoda kobiety ale po co komu na 45m 2×12 i 3 stage? No chyba że planowała tam siedzieć ze 2 godziny.

    • norbertkoziar

      mogła ćwiczyć do czegoś głębszego….

    • Magiczny nuras

      @Zwyczajny nuras – Są rzeczy których „zwyczajni” nigdy nie zrozumieją.

    • Akurat w tym miejscu jest ponad 70m głębokości, a wtedy 3 stage i wspomniany trymix nie dziwią

    • Przemyślenia

      Tak ty lecisz 55m na singlu – a potem się śmiejesz, że ktoś to robi jak trzeba – widziałem już wile takich pacjentów: zawsze się zastanawiam czy to głupota czy niewiedza. Po pewnym czasie doszedłem do wniosku, że ani jedno ani drugie to porostu selekcja naturalna.

  2. Mysle,.ze cwiczyla, co poszlo nie tak??? z gazami i takim ich ladunkiem zawsze cos moze wyskoczyc! Bardzo mi przykro! Wyrazy wspolczucia dla Najblizszych

  3. Skoro sie wynurzyli po stosownej dekompresji czyli wszystko bylo zgodne z planem… to „prawdopodobna przyczyna – utoniecie jest chyba jakas abstrakcja albo autor nie doczytał czym jest utoniecie… .

  4. Radio Leipzig:
    Eine Taucherin ist am Freitagabend bei einem Unfall im Steinbruchsee Wildschütz bei Mockrhena ums Leben gekommen. Die Frau hatte nach dem Auftauchen einen Schwächeanfall erlitten. Ihre Kameraden zogen sie noch ans Ufer, wenig später verstarb die Taucherin jedoch im Krankenhaus.

  5. Karolina Kownacka

    Witam jestem nurkiem z małym doświadczeniem zdobyłam dopiero OWD i mam niespełna kilka nurkowań. Nie chciałabym żeby zaraz wszyscy skoczyli i zaczęła się nagonka na kogo kolwiek.

    Mam kilka pytań może ktoś rozwieje moje wątpliwości i uchroni pozostałych.
    1. Na niemieckiej stronie znalazłam informację że było to nurkowanie kursowe techniczne ?
    2. Ponoć żaden z nurków nie znał tego akwenu , a zakładając że na nie znanym akwenie nie nurkujemy w nocy bo tak trzeba założyć że o godzinie 17 było już ciemno lub szaro. (Tego uczyli Mnie na kursie OWD czy inne wytyczne bezpieczeństwa są przy nurkowaniach technicznych?)
    3. Co mogło być powodem duszności na powierzchni może jakiś uraz płuc lub inna choroba ?
    4. Dlaczego cała grupa się nie wynurzyła jednocześnie , a jeżeli to było nurkowanie kursowe dlaczego instruktor nie zakończył nurkowania całej grupy skoro nastąpiła poważna awaria sprzętu ?
    5. Czy to instruktor wychodził z kieszonką na powierzchnię czy ktoś z grupy ?
    6. Jaka jest norma przy każdym kursie powyżej OWD (nie chciałabym się znaleźć w podobnej sytuacji na kursie lub podczas ćwiczeń czy nurkowanie kończy cała grupa czy ?) ?
    Zazwyczaj każdy wypadek jest zbiegiem kilku przyczyn lub błędów: jakie mogły tu wystąpić ?
    1. Jeżeli prawda nieznajomość akwenu wieczór ?
    2. Zlekcewazenie przez instruktora awarii i nie zakończenie całą grupą nurkowania ?
    3. Może wyszkolenie ?
    4. …

    Spoczywaj w spokoju
    Karolina Kownacka

    • Wszystkie Twoje pytania dotyczą hipotetycznego przebiegu wydarzeń. Dopóki prawdziwy przebieg wydarzeń nie będzie znany, nie będzie odpowiedzi na Twoje pytania. Jako nurkowi świeżo po kursie OWD odpowiadam, że w Polsce nurkowie nie rozmawiają obecnie publicznie o przyczynach wypadków nurkowych, gdyż jest to temat tabu. W prawie wszystkich przypadkach brak jest analizy zdarzeń, co jest usprawiedliwiane dobrem rodziny, kultem pamięci zmarłego itp. Oraz tym, co napisałaś: „Nie chciałabym żeby zaraz wszyscy skoczyli i zaczęła się nagonka na kogokolwiek”. Bo tak właśnie bywało na forach. Tak więc pewnie tutaj też niczego się nie dowiesz. Niemniej jedno można powiedzieć, że nurkowania rekreacyjne różnią się dość zasadniczo od nurkowań technicznych (w szczególności na trymiksie), gdyż w przypadku awarii cała grupa nie tylko nie powinna, ale nie może zakończyć nurkowania i się natychmiast wynurzyć, gdyż każdy nurek ma do przeprowadzenia swoją własną zaplanowaną dekompresję (przystanki na określonej głębokości). Pominięcie takiej dekompresji może dla nurka zakończyć się tragicznie. Dylematem głównie moralnym jest wtedy, czy Twój buddy (partner nurkowy) zaryzykuje własne zdrowie i życie, pomijając swoje własne przystanki po to, żeby awaryjnie się z Tobą wynurzyć na powierzchnię. Dopóki jednak nurkujesz rekreacyjnie i w ramach limitów bezdekompresyjnych, ten temat Cię nie dotyczy. Pozdrawiam

      • I jeszcze jedno dla sprecyzowania – awaria inflatora (o ile nastąpiła) nie jest poważną awarią dla nurka technicznego w znaczeniu, że nie wymaga natychmiastowego wynurzenia na powierzchnię, z pominięciem wymaganej dekompresji. To jest rodzaj awarii, z którą każdy nurek techniczny powinien poradzić sobie pod wodą. Generalnie w nurkowaniach technicznych nie ma awarii, z którymi nie można sobie poradzić pod wodą, temu służy szkolenie i odpowiedni sprzęt (choćby 2 butle na plecach z tzw. separatorem, czyli urządzeniem rozdzielającym w razie potrzeby obie butle, po to aby choć w jednej zachować gaz).

        Iwona

    • Przemyślenia

      A żeby Panią uspokoić – mniej więcej to co Pani pisze zgadza się dla nurkowań REC. Nurkowania Tech to inny sport po prostu (inna konfiguracja, inny poziom wyszkolenia, inny poziom akceptacji tego że się nie wróci).

      Jedna rzecz się nie zgadza tak ogólnie – ale Pani tego chyba nie poruszyła. Nie ma czegoś takiego jak nurkowanie bezdekompresyjne a to się wmawia kursantom REC.

    • Przemyślenia

      Pani Karolino jeszcze jedna uwaga. Widzę, że ma Pani dużo obaw i bardzo słusznie – nurkowanie to bezpieczny sport jeżeli przestrzega się procedur, używa dobrej jakości sprzętu i jest się dobrze wyszkolonym nurkiem. Niestety czasami dzieje się coś nie tak i trzeba umieć sobie poradzić w takiej sytuacji. Nurkuje Pani w grupie i tu pojawia się złudne poczucie bezpieczeństwa – po pierwsze zawsze może dojść do zaginięcia (nie powinno ale tak się dzieje czasami) i wtedy zostaje Pani sama z tym co Pani zabrała pod wodę i z tym co się Pani nauczyła – to w sumie nic strasznego ale ludzie giną w takich sytuacjach. Po drugie zakłada Pani, że ktoś udzieli Pani efektywnej pomocy bo jest Pani w grupie – dożo nurkuje z ludźmi których znam i mieliśmy pod wodą trochę awarii w tym krytycznych – łącznie z rozszczelnieniem butli utratą gazu deco itd. W takiej grupie zawsze problem był rozwiązany często nawet bez stresu.

      Problemem są nurkowania rekreacyjne czasami gdzie poziom wyszkolenia jest marny (nie zawsze ale często). W takiej grupie nie może Pani zakładać, że pomoc zostanie udzielona efektywnie i prawidłowo. Toczyłem na tym forum dyskusje z takim niedouczonym nurkiem który w zastawie rec chciał zakręcać zawór w przypadku zamarznięcia automatu – to jest wyrok śmierci z dużym prawdopodobieństwem. To nie jest odosobniony przypadek ludzie są niedouczeni i niedoświadczeni – a co za tym idzie istniej ryzyko, że Pni tej pomocy efektywnie nie udzielą – a wystarczy w sumie raz jej nie dostać …. .

    • Przemyślenia

      Tak żeby Pani zobrazować proszę zobaczyć jakie są odległości pomiędzy nurkami z dobrego zespołu technicznego i nazwijmy to słabego zespołu technicznego lub pomiędzy nurkami rekreacyjnym – tu ma Pani znowu złudne przeświadczenie, że asekuracja jest bo Pani widzi Partnera. Proszę zrobić sobie ćwiczenie czy jest Pani w stanie taką odległość przepłynąć bez automatu czyli nieoddychając (a zakłada Pani najbardziej optymistyczny wariant, że OOG jest stwierdzony jak ma Pani Pełne płuca i partner Panią widzi a nie jest blisko ale odwrócony tyłkiem i płynie sobie oglądać rybkę). Jak już Pani stwierdzi, jest fajnie bo daje radę – to proszę sobie zrobić to ćwiczenie w naszych wodach ale jeszcze zdjąć maskę (nie chodzi o sam fakt płynięcia bez gazu i bez maski) – to ćwiczenie zbliży Panią do poziomu stresu jaki Pani doświadczy przy realnej utracie gazu (woda powinna być nasza a nie taka 27+). I proszę to ćwiczyć pod okiem kogoś bardzo doświadczonego po zrobieniu przystanku i płytko – i żeby w przypadku paniki wypuczać gaz jak by Pani przyszło do głowy zrobić windę na powierzchnie.

  6. Jeżeli ktoś nie znał tej dziewczyny proszę o włożenie sobie głupie komentarze w dupe. Uszanujcie naszą stratę i ból. Straciliśmy wspaniałą przyjaciółkę bracia siostrę a ojciec córkę.

  7. Znałem dobrze tą Dziewczynę dla mnie ma Imię ma Twarz .To ja Ją zaprowadziłem na pierwszy basen ,widziałem jak robiła stopień P 1,P 2.Wiem na jakim poziomie była Co potrafiła.Ten wypadek musi być wyjaśniony ,jest wiele pytań bez odpowiedzi .

  8. Dlaczego nie napiszecie wprost, ze w nurkowaniu bral udzial instruktor IANTD
    Maciej Mazur z ADD we Wrocławiu??? w ktorym Agnieszka rowniez aktywnie dzialala i pomagala. Wszyscy ja tam znali, a teraz to jakas kpina, niby nic sie nie stalo? Stalo sie! Zginela dziewczyna i to nie przypadkiem Prosze to powiedziec jej rodzinie – nic sie nie stalo?!! Przez te kombinacje i krecenie w zeznaniach rodzina ma teraz jeszcze dodatkowe problemy.

    • skąd wiadomo ile gazu pozostało w twinsecie skoro zatonął po przeprowadzonej akcji ratunkowej i miał być wydobyty przez policję ???

      • Przemyślenia

        A gdzie pisze, że zatoną – pisze, że cieli uprząż i tyle. Jak worek był cały to zestaw unosił się na wodzie …

  9. zamiast opisywać awarię inflatora, którą nie wiedzieć skąd znał czytelnik, bo z tekstu z przed aktualizacji to nie wynikało trzeba się odnieść do faktu, gdzie w tym czasie był instruktor???? dlaczego nie pomógł ogarnąć paniki na powierzchni ??? skoro do niej doszło. Dziwię się też, że do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego dalej ochoczo wspomniany instruktor zaprasza na kursy, gdzie z tekstu wynika, że nie wynurzył się wraz z kursantką u której wystąpiła awaria przez co zaniedbał jeden z podstawowych obowiązków instruktora.

    • Przemyślenia

      Jaki masz stopień bo to wiele wyjaśni? Ustalenie będą i zrobi to prokuratura i zapewne o tym się dowie rodzina. Instruktor miał pod wodą innego kursanta – czy mógł się wynurzyć? Przecież pisze: wyszyli kilka minut potem – czyli przerwał nurkowanie. Skoro weszli pod sufit to się wynurzyć nie mogli bo by było więcej ofiar. Jak ta Pani robiła trimix to awarie umiała oganiać pod wodą (i ogarnęła). Przy takich nurkowaniach nurek zdaje sobie sprawę z ryzyka – niestety w TECH wypadki zdążają się – bardzo to przykre ale tak jest (DAN ubezpiecza akcje ratunkową w tego typu nurkowaniach ale już śmierci nie o czymś to świadczy).

      Nie oceniaj tego co się stało z poziomu nurka REC bo nie masz pojęcia o czym piszesz.

    • To ja ci napiszę. Intruktor miał trzech nurków, jednemu (jednej) z nich dzieje sie awaria inflatora. Wiec wyrzuca awarie do przodu z drugim kursantem i zaraz za nimi sami sie wynurzaja, instruktor i trzeci kursant, To chyba odpowiednia procedura. Wyobraz sobie, ze na nurkowaniu trimiksowym instruktor bierze dziewczyne i leci z nia w gore zostawiajac dwoch kursantow za soba (jakkolwiek to brzmi, za soba, pod soba dwa metry, kilka mint dluzej na deco). Zrobilbys tak? To nie tyczy sie tego nurkowania konkretnego a moich przemyslen dnosnie podobnej sytuacji. metr nizej i minuta nizej moze oznaczac u gory dluzsza dekompresje o pare minut. Dwie pary wynurzaja sie, druga tuz za nimi nie widzi tego ze na powierzchni jest dramat. Co bys zrobił na miejscu instruktora? Popierniczył te pare minut deco i wylecial za nimi zeby sprawdzic? Zaryzykowalbys chorobe czy smierc trzeciego kursanta?

  10. Coś jest nie tak w opisie przebiegu zdarzenia. Wskazano, że awaria inflatora miała miejsce w początkowej fazie nurkowanie a zdradzono jej (wyciekowi gazu) zakręcając prawy zawór (co jest logiczne i oczywiste). Niemniej jednak dalej wskazano, że kontynuowano nurkowanie a wynurzenie i dekompresja nastąpiły w takim stanie. Czyli rozumiem, że mimo awarii i zakręconego prawego zaworu Pani Agnieszka schodziła głębiej i kontynuowała nurkowanie (dość mocno mnie to dziwi i przeraża jednocześnie). Jednak dalej jest wskazane, że twin po zdarzeniu zawierał 170 bar gazu, co by świadczyło, że nie kontynuowano schodzenia w dół, a zatem jaka dekompresja?

    Jednak nie o tym chciałem mówić. Bardziej zależy mi na poznaniu przyczyn tragedii. Nie chodzi o tanią sensację lecz rzetelne wyjaśnienie co się stało Pani Agnieszce. Powinno nas to interesować jako osoby nurkujące. Być może wyjaśnienie sprawy zapobiegnie innym tragediom, ustrzeże pozostałych. Rzetelne wyjaśnienie przyczyn zdarzenia leży w interesie nie tyko rodziny ale całej braci nurkowej. Jeżeli ma ktoś rzeczowe informacje w tej sprawie niech się podzieli wiedzą, gdyż z publikacji w dalszym ciągu nie wynika co się stało, że doszło do tragedii.

    Pozdrawiam.

    • Przemyślenia

      A gdzie pisze, że kontynuowali nurkowanie? Piszę, że przeprowadzili dekompresje. Jaki jest limit NDL na 40m ile ‚ – szybko się pod sufit wchodzi …

  11. Co to za inflator/skrzydło?

  12. A ja czuje że na powierzchni zapomniała o zakręconym prawym zaworze usiłując napompować worek. Obładowanej stagami (pełnymi) na suchym trudno złapać dużą pływalność (kryza puszcza powietrze). Zgon przez utonięcie ?!.
    Następuje pogoń za plastikami i klientami. Znam instruktorów po 200-300 nurkowaniach !!!

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

U wybrzeża Belgii odnaleziono U-Boota z okresu I Wojny Światowej
Włoch Luca Pedrali zanurkował na 264 metry
249 metrów – nowy rekord Polski służb mundurowych
The Shape of Water – wyjątkowa baśń Guillermo del Toro
Freediver Andrea Zuccari wykonał zanurzenie na 185 metrów!
Dolphin Man – dokument o życiu Jacquesa Mayola
Ekspedycja Pozo Azul 2017 – kilometry korytarzy
Włosi wstrząśnięci wypadkiem nurkowym instruktora i 13-letniej dziewczynki
Dive Demo Days Hańcza 2017 – podsumowanie
Ujawniono wyniki autopsji Roba Stewarta

Na wesoło

Świąteczne porządki – podwodny performance

Jaka to roślina?

Potamogeton lucens (Rdestnica połyskująca)

Co to za zwierzę?

Babka mała (Pomatoschistus minutus)

Nurkowości

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Google Plus

Scroll To Top