Śmiertelny wypadek nurkowy na wraku HMAS Adelaide

Śmiertelny wypadek nurkowy na wraku HMAS Adelaide
Śmiertelny wypadek nurkowy na wraku HMAS Adelaide

Staramy się by każdy opisywany przez Nas wypadek nurkowy wnosił coś nowego, by zmuszał do zastanowienia i refleksji. Tym razem zdarzenie jest o tyle ciekawe, że udało się wydobyć nurka na powierzchnię, przetransportować go do szpitala a nawet do komory dekompresyjnej. Niestety pomimo sprawnie przeprowadzonej akcji ratunkowej nie udało się uratować poszkodowanego.

 

Wypadek miał miejsce na popularnym wśród nurków wraku HMAS Adelaida. Jednostka została zatopiona w 2011 roku specjalnie z myślą o nurkach. Wrak spoczywa na maksymalnej głębokości 38 metrów.

 

33-letnia kobieta znajdowała się na wraku, na głębokości 30 metrów, gdy towarzyszący jej nurek zauważył, iż ma ona kłopoty i walczy z czymś pod wodą. Para była częścią grupy nurków eksplorujących w tym czasie ów wrak. Mężczyzna natychmiast rozpoczął awaryjne wynurzenie i wydobył kobietę na powierzchnię. Trzeba przyznać, że akcja ratunkowa była naprawdę sprawna. Nurkowie szybko umieścili kobietę na łodzi i przetransportowali na brzeg około godziny 9-tej rano. W międzyczasie rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową.

 

Po przetransportowaniu do szpitala w Gosford i dalszych próbach resuscytacji kobietę wprowadzono w śpiączkę farmakologiczną. Następnie została ona przetransportowana do Sydney i umieszczona w komorze dekompresyjnej, gdzie poddano ją terapii hiperbarycznej. Kobieta zmarła około 4-tej popołudniu.

 

Przypadek pokazuje, że nawet sprawna akcja ratunkowa przy wypadku nurkowym na głębokości 30 metrów nie zawsze jest w stanie uratować nurka. Oczywiście cuda się zdarzają…


 

 

Źródło: dailytelegraph; 9news


 

Zobacz także:

Wrak HMAS Adelaida
Wrak HMAS Adelaida

 

Podobne posty

Leave a Comment