John Bennett pierwsze zanurzenie na obiegu otwartym poniżej 300m

John Bennett pierwsze zanurzenie na obiegu otwartym poniżej 300m

John Bennett w trakcie zanurzenia na 308m

Na koniec marca br. zaplanowana była próba pobicia rekordu świata w zanurzeniu na obiegu otwartym (więcej: Rekordowe nurkowanie na 400m na obiegu otwartym?). Śmiałek, Egipcjanin Wael Omar miał zamiar zanurzyć się na głębokość 400 metrów, czyli o niemal 70 metrów głębiej od aktualnego rekordzisty Ahmeda Gabra, który we wrześniu 2014 roku dotarł na głębokość 332,35 metrów.

 

W oczekiwaniu na wieści, czy próba w ogóle doszła do skutku a jeśli tak, to czy zakończyła się sukcesem i ustanowieniem rekordu przyjdzie nam nieco poczekać (przypomnę, że nurek zapowiedział 28-godzinną dekompresję!) zachęcam do poznania szczegółów innego, głębokiego zanurzenia w wykonaniu Brytyjczyka Johna Bennetta. Jest to pierwsze w historii zanurzenie na obiegu otwartym poniżej głębokości 300 metrów.


 

Oczywiście jak każdego eksploratora zapytano mnie co chciałem odszukać i jaki jest sens świadomego podejmowania ryzyka. Nie spodziewałem się odnaleźć skrzyni ze skarbem piratów, bardziej pragnąłem przygody, doświadczenia uczucia, że przede mną nikogo tam nie było*. George Benjamin

 

Długo uważano, że zanurzenie na obiegu otwartym na głębokość w granicach 300 metra jest poza zasięgiem człowieka. Wiele prób ustanowienia rekordów głębokości było wykonywanych w słodkowodnych zbiornikach, które mają przewagę nad wodami otwartymi. Warunki takich akwenów są niemal idealne, przede wszystkim kwestie logistyczne oraz zabezpieczenie gazów dekompresyjnych (depozytów). Dodatkowo, w przypadku głębokich nurkowań nie bez znaczenia pozostają czynniki środowiskowe, w tym występujące prądy czy temperatura wody.

 

John Bennett był świadomy logistycznych problemów, stresu i zagrożeń związanych z przesuwaniem granic możliwości w trakcie wykonywania głębokich zanurzeń. Wielokrotnie wykonywał on głębokie zanurzenia do położonych pod wodą wraków. Znamienne jest pierwsze w historii nurkowanie do znajdującego się na 122 metrach Princess of the Orient. Jednak tym razem to miało być coś zupełnie innego, bariera 1000 stóp była niezwykle kusząca…

 

W dniu 4 czerwca 2000 roku John wykonał nurkowanie na głębokość 254 metrów w pięknych wodach Puerto Galera na wyspie Mindoro na Filipinach, które było wtedy rekordem świata w nurkowaniu na obiegu otwartym w wodach otwartych. Już wtedy John wiedział, że może zanurzyć się głębiej. Tym samym rozpoczęły się przygotowania do nurkowania poniżej 1000 stóp (około 305 metrów).

 

Przygotowania do zanurzenia poniżej 1000 stóp

Decyzja została podjęta, rozpoczęła się ciężka praca, miesiące planowania i treningów poprzedzających rekordowe zanurzenie. Samodzielne konfigurowanie sprzętu spowodowało 2-miesięczne opóźnienie, ostatecznie termin został przesunięty z września na listopad 2001 roku.

 

Oryginalny zestaw butli na plecach Johna był niewygodny i ograniczał ruch. Dlatego też nurek zdecydował się na bardziej elastyczną konfigurację składającą się z trzech 20-litrowych butli, których zawartość zabezpieczy zapas potrzebnego na dnie gazu (planowane zużycie gazu na dnie, to ponad 620 litrów na minutę). Dodatkowo, za potrójnym zestawem butli, John umieścił 5,5-litrowy zbiornik z gazem do inflacji suchego skafandra. Dodatkowo nurek zabrał ze sobą 2 butle boczne (stage) z gazami na dwa pierwsze, najgłębsze przystanki dekompresyjne , na 150 oraz 90 metrach. Kolejne gazy dekompresyjne miały być dostarczane przez nurków zabezpieczających.

 

Miesiące poprzedzające próbę pobicia rekordu, to okres wzmożonej, ciężkiej pracy mającej na celu utrzymanie wysokiego poziomu sprawności fizycznej. Łącznie było to 10 treningów w tygodniu, z czego pięć aerobowych oraz pięć wytrzymałościowych. Dodatkowo istotna była właściwa dieta, posiłki spożywane cztery razy dziennie miały utrzymać wysoki poziom węglowodanów, umiarkowaną ilość białka oraz niską tłuszczy.

 

Miejsce na próbę najgłębszego zanurzenia – Puerto Galera na Filipinach również zostało wybrane nieprzypadkowo. Przesądziły takie aspekty jak: względnie łatwy dostęp do głębokości 1000 stóp, możliwość zabezpieczenia dużych ilości gazów, ciepła woda oraz stosunkowo dobre warunki powierzchniowe. Ponadto to właśnie to miejsce John Bennett wybrał na swój dom, na swoje miejsce do życia, dzięki temu przyszły rekordzista nie musiał rozstawać się z rodziną na długi okres przygotowań oraz stresujący moment próby.

 

Efektem sprawnego nurkowania wykonanego przez Johna Bennetta w czerwcu 2000 roku było wykorzystanie wielu rozwiązań w trakcie próby zanurzenia poniżej 300 metrów. Wśród technicznych nowinek można wskazać specjalnie wybudowaną, wolno pływającą platformę do dekompresji. Pionowa lina została wyposażona w cztery trapezowe poprzeczki (deco bar), ułatwiające przeprowadzenie najpłytszych a co za tym najdłuższych przystanków dekompresyjnych. Unikalna konstrukcja platformy pozwalała na jej swobodne dryfowanie z prądem przy zachowaniu istotnych mechanizmów wsparcia na właściwym miejscu.

 

Kolejny, kluczowy element przesądzający o powodzeniu nurkowań na duże głębokości, to odpowiednio dobrany, doświadczony zespół nurków wspierających. Zasadniczo skład ekipy wspierającej nie zmienił się w stosunku do zespołu z czerwca 2000 roku. Co ciekawe wielu spośród nurków zabezpieczających John osobiście wyszkolił.

 

Praca zespołu została zintensyfikowana na tydzień przed planowanym zanurzeniem, pojawiły się briefingi oraz sesje dyskusyjne, tak by każdy nurek znał swoją rolę, miejsce i czas w którym ma się pojawić. Każdy miał świadomość, że nie ma miejsca na pomyłki czy opóźnienia. Był to długi i skomplikowany proces, dodatkowa trudność wynikała z faktu, że John Bennett miał zaplanowanych aż siedem potencjalnych profili (runtime’ów). O ile przerwanie nurkowania na stosunkowo niewielkich głębokościach nie nastręczało większych trudności dla zespołu, o tyle zakończenie zanurzenia na głębokości 200 metrów lub głębiej prowadziło do znaczącego skomplikowania sytuacji pod wodą.

 

Ustalono głębokości dla nurków wsparcia, były to głębokości: 90m, 66m, 36m, 21m oraz płytkie przystanki dekompresyjne. Jednym z argumentów przemawiających za zaangażowaniem nurków zabezpieczających dopiero od głębokości 90 metrów było zmniejszenie ryzyka członków zespołu wsparcia. Pamiętajmy, że każdy głęboki nurek zabezpieczający również potrzebuje wsparcia, planów awaryjnych, co znacznie komplikuje rekordowe zanurzenie i czyni je bardzo złożonym. Oczywiście pozostają kwestie psychologiczne oraz brak wiedzy o tym co dzieje się z nurkiem do chwili aż pojawi się na 90-tym metrze. W ramach kompromisu na głębokości poniżej 90 metrów umieszczono kilka butli z czynnikiem oddechowym.

 

Chociaż pierwotnie zespół zaplanował w trakcie tygodnia poprzedzającego próbę rekordowego zanurzenia serię nurkowań, to ze względu na ogrom pracy okazało się to niepraktyczne. Każdy z członków zespołu miał mnóstwo pracy, wśród czynności były tak istotne jak blendowanie gazów, plany ewakuacyjne oraz tak prozaiczne jak zmierzenie liny czy zalaminowanie runtime’ów. Jako ciekawostkę dodam, że lokalna komora dekompresyjna (najbliższa) miała w tym czasie zaplanowany gruntowny remont. Na szczęście udało się go przełożyć.

 

Pomimo planowanego na zaledwie kilka minut czasu dennego całkowity czas nurkowania był rozpisany na 9,5 godzin. Wśród planowanych gazów znalazło się 6 różnych mieszanek trimixu. Stosowanie dużych ilości helu na wszystkich etapach nurkowania było dość eksperymentalne. Nawet normalne przerwy powietrzne zostały zastąpione przełączaniem się z powrotem na trimix.

Wielki dzień zbliżał się wielkimi krokami…


 

*- ulubiony cytat Johna Bennetta


 

Czytaj dalej: Przebieg pierwszego w historii nurkowania poniżej 300 metrów

 

Nurkowości

Odszedł Bil Phillips – legenda jukatańskich eksploracji
Jak szybko zakładasz swoją piankę?
Wypadek nurkowy na Attersee
Krzysztof Starnawski wraca do Meksyku!
Daniel Libeskind chce zbudować podwodny hotel w Morzu Czerwonym
Śmierć nurka na jeziorze Zbiczno
Konferencja Baltictech 2017 zbliża się wielkimi nurami!
Fascynująca historia Bugatti z jeziora Maggiore
Wrak USS Kittiwake w nowej odsłonie!
Polak zginął podczas nurkowania w walijskim kamieniołomie

Na wesoło

Młoda foczka zagubiona w szwedzkim porcie

Co to za zwierzę?

Babka bycza (Neogobius melanostomus)

Jaka to roślina?

Ceratophyllum demersum (Rogatek sztywny)

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Google Plus

Scroll To Top