Pascal Bernabé vs rekordowe zanurzenie na 330 metrów

Pascal Bernabé a rekordowe zanurzenie na 330 metrów

Pascal Bernabé podczas planowanego zanurzenia na 330 metrów

Na koniec marca tego roku zaplanowana jest próba pobicia rekordu świata w najgłębszym zanurzeniu na obiegu otwartym. Śmiałkiem, który zapowiedział zanurzenie planowane na głębokość 400 metrów jest Wael Omar (więcej: Rekordowe nurkowanie na 400m na obiegu otwartym?).

 

Jest to dobra okazja by przypomnieć inne rekordowe zanurzenia, które z różnych względów nie doczekały się uwzględnienia i oficjalnego wpisu w Księdze Rekordów Guinnessa. Próby były mniej lub bardziej udane, niektórzy zapłacili największą cenę za chęć bycia rekordzistą. Na początek opiszę przypadek Francuza Pascala Bernabé, który jako pierwszy, niespełna miesiąc po ustanowieniu przez Nuno Gomesa rekordu świata (318.25 metry) próbował go pobić zanurzeniem zaplanowanym na 330 metry.

 

Próba najgłębszego zanurzenia Pascala Bernabé odbyła się w dniu 5 lipca 2005 roku, w miejscowości Propriano na Korsyce. Już sam wybór Morza Śródziemnego na bicie rekordu świata w nurkowaniu głębokim jest dość nietypowy. Większość nurków udaje się do popularnej, egipskiej miejscowości Dahab. Jest wiele argumentów, które przemawiają na korzyść Dahabu (nie miejsce ku temu by je wskazywać).


 

Jak Pascal Bernabé opisuje swoją próbę zanurzenia na 330 metrów?*

Pascal Bernabé a rekordowe zanurzenie na 330 metrów

Pascal Bernabé rozpoczyna zanurzenie na planowaną głębokość 330m

Realizacja tego nurkowania stała się obsesją, ideą, która tkwi w mojej głowie. To był moment, na który czekałem wiele lat…

 

U moich stóp widzę dużą boję przymocowaną do 350-metrowej liny, która waży jakieś 50 kilogramów. Lina pogrąża się w otchłani i… czeka na mnie. Mimo spokojnego oddechu i zrelaksowania żołądek wciąż mam ściśnięty.

 

Zespół uwija się dookoła mnie, już mam na sobie podwójny zestaw 18-litorwych butli, dodatkowo 7-litrowa butla do inflacji suchego skafandra i niezwykle kompaktowy zestaw podwójnych skrzydeł. Mam świadomość, że ilość sprzętu została zredukowana do niezbędnego minimum, wszystko w celu zmniejszenia ryzyka wystąpienia błędów i dezorientacji na dole. Zawsze bałem się, że zabraknie mi gazu. Stąd ilości mieszanek oddechowych zostały zwiększone ponad niezbędne minimum.

 

Wskakuję do wody i kończę klarowanie sprzętu, to niezbędne choć żmudne zajęcie. Niczego nie chcę zostawić przypadkowi. Staram się pozostać maksymalnie skoncentrowany, jeszcze raz wizualizuję nurkowanie sprawdzając czy nie zapomniałem niczego.  Pomyślałem… to naprawdę podróż w nieznane. Jednak pomimo skrupulatnego przygotowania zawsze pozostaje niepewność…


 

Cel – 330 metrów od powierzchni

Pascal Bernabé vs rekordowe zanurzenie na 330 metrów

Pascal Bernabé

Ze względu na 6 dużych butli z gazami [20 i 18 litrowe] moje ruchy pod wodą są nieznacznie ograniczone. Kiedy zanurzę się, pokonam powierzchnię – barierę, która oddziela mnie od przyjaciół, od bezpieczeństwa, w głębię samotności mój stres powinien zniknąć. Jednak tak się nie dzieje…

 

Chcę jak najszybciej dotrzeć na planowaną głębokość. Tylko na chwilę zatrzymuję się na głębokości 6 metrów. Zanurzenie rozpoczynam powoli, przyśpieszając wraz z głębokością. Na głębokości 70 metrów odwieszam butlę z tmx 18/50 i zmieniam czynnik oddechowy na tmx 6/72. Zwiększam prędkość zanurzenia, opadanie nabiera tempa a ja mijam 100 metrów.

 

Mijam plakietkę z oznaczeniem głębokości 150 metrów. W trakcie moich pierwszych nurkowań głębokość ta wydawała mi się niemal nieosiągalna. Jednak od tamtego czasu zrelizowałem około 15 nurkowań w przedziale 150-174 metry, często w trudnych warunkach, wykonując różne zadania, w tym eksplorację, filmowanie, poręczowanie. Niewątpliwie doświadczenia te dały mi komfort psychiczny podczas tego, rekordowego zanurzania, przydały się również podczas wynurzenia i przystanków dekompresyjnych.

 

Minąłem 200 metrów, jest to moje trzecie zanurzenie poniżej 200 metrów. Pierwszy raz nurkowałem na ponad 250 metrów w 1998 roku w ogromnej, podwodnej jaskini Fontaine de Vaucluse. Jednak dziś 200 metrów to tylko formalność, ponieważ cel jest dużo, dużo głębiej… Wciąż nie zauważam u siebie objawów HPNS.

 

Zbliżam się do ostatniej, 20-litrowej butli, która znajduje się tuż przy znaczniku 250 metrów (choć w rzeczywistości, ze względu na sprężystość liny jest to 265 metrów). Wszystkie butle znajdujące się głęboko zostały oznaczone światłem chemicznym. To trudna chwila, zmieniam travel na gaz denny. Do wykonania mam kilka czynności, dodatkowo pojawił się HPNS (High Pressure Nervous Syndrome), lekkie dreszcze a przede wszystkim trudności z koncentracją. Dodatkowo butla z travelem, którą miałem zaczepić na linie ześlizguje się z niej. Co prawda kilka minut później przyjaciele odzyskują butlę, niemniej jednak zdarzenie wywołuje pewne obawy wśród członków zespołu.

 

Mimo coraz większej głębokości wcale nie czuję się lepiej. Teraz, zaopatrzony w cztery duże butle [twinset 18l oraz dwa stejdże  20l] z gazem dennym czuję się komfortowo. Pojawia się inna dolegliwość związana z HPNS – widzenie tunelowe. Ledwo zauważam tag 300 metrów choć powinien on przykuć moją uwagę. Sięgam po plakietkę 320m (znajdującej się na ponad 335 metrach) gdy w prawym uchu pojawia się ostry ból.


 

Czytaj dalej: Dekompresja oraz przyczyny nieuznania nurkowania za rekordowe

 

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Polak zginął podczas nurkowania w walijskim kamieniołomie
Nieudana próba pobicia rekordu świata kobiet
Egipcjanin Saddam Killany planuje spędzić pod wodą 150 godzin!
Na Gardzie trwają poszukiwania polskiego nurka
60 antycznych wraków odnaleziono w Morzu Czarnym
U wybrzeża Belgii odnaleziono U-Boota z okresu I Wojny Światowej
Włoch Luca Pedrali zanurkował na 264 metry
249 metrów – nowy rekord Polski służb mundurowych
The Shape of Water – wyjątkowa baśń Guillermo del Toro
Freediver Andrea Zuccari wykonał zanurzenie na 185 metrów!

Na wesoło

Nie gadamy nurkujemy

Co to za zwierzę?

Discodoris atromaculata

Jaka to roślina?

Potamogeton crispus (Rdestnica kędzierzawa)

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Google Plus

Scroll To Top