Sytuacja centrów nurkowych w Egipcie. Jechać nie jechać?

Sytuacja centrów nurkowych w Egipcie
To miała być Jolly Boat 😉

Ostatnio w The Cairo Post pojawiła się informacja o opłakanej sytuacji centrów nurkowych w Egipcie. Jako powód wskazuje się gwałtowny spadek turystów w Egipcie, zwłaszcza z Rosji spowodowany zdarzeniem z końca października 2015 roku – katastrofą samolotu na Synaju.

 

Największe kontrowersje wzbudziła przyczyna rozbicia samolotu. Rządy w Londynie i Moskwie stwierdziły, że ich zdaniem przyczyną wypadku w wyniku którego śmierć poniosły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie, była bomba. Jednak  międzynarodowy komitet badający przyczynę zdarzenia nie wydał w tej sprawie końcowego raportu. Co prawda kairskie władze nie przyznały jeszcze oficjalnie, że powodem katastrofy była bomba aczkolwiek za takim wnioskiem przemawiają fakty: słyszany tuż przed katastrofą głośny dźwięk oraz rozpadnięcie samolotu w powietrzu. Prezydent Egiptu Abdel Fatah al-Sisi zasugerował niedawno w swoim przemówieniu, że samolot został zestrzelony przez terrorystów.

 

Sytuacja centrów nurkowych w Egipcie
Nurkowanie w Egipcie

Wg doradcy egipskiego Ministra Turystyki liczba rosyjskich turystów odwiedzających Egipt w 2015 roku spadła o 23,9% w porównaniu z rokiem poprzednim. W roku ubiegłym odnotowano również niewielki, 4% spadek liczby brytyjskich turystów w Egipcie. Dla odmiany wzrosła o 16,4 procent liczba niemieckich turystów podróżujących po kraju faraonów. Dodam tylko, że przychody z turystyki stanowią 11,3 procent produktu krajowego brutto w Egipcie.

 

Recesja w ruchu turystycznym w Egipcie odbiła się również na działalności centrów nurkowych położonych nad Morzem Czerwonym. Okazuje się, że tylko na południu półwyspu Synaj, w miejscowościach Szarm el-Szejk i Dahab działalność zawiesiło ponad 50 centrów nurkowych. Ogółem, nad egipskim wybrzeżem Morza Czerwonego działalność wstrzymało ponad 170 spośród 246 licencjonowanych centrów nurkowych.

 

Ashraf Saleh, były szef egipskiej Izby Nurkowej, twierdzi, że obecnie liczba działających centrów nurkowych nie przekracza 10% wszystkich zarejestrowanych na terenie kraju. Twierdzi on, że działalność nurkowa została głęboko dotknięta zakazem podróżowania nałożonym przez niektóre kraje europejskie.


 

Sytuacja centrów nurkowych w Egipcie
Egipt: jechać czy nie jechać? Oto jest pytanie…

Jechać czy nie jechać? Oto jest pytanie

Oczywiście, Egipt, a może raczej Morze Czerwone kusi i przyciąga nurków z całego świata. Sporą ich grupę stanowimy MY – nurkowie z Polski. Są argumenty, które wyjątkowo przemawiają za wybraniem się na nurkowanie do Egiptu, wśród nich wskażę kilka: relatywnie niską cenę, pogodę, która przyciąga zwłaszcza zimą oraz obiektywnie niedużą odległość (lot mija dość szybko).

 

Są też ujemne strony – wieloletnia, długa, niekontrolowana eksploatacja raf koralowych Morza Czerwonego przez masową turystykę nurkową doprowadziła wiele z nich do wyniszczenia. Skutki są widoczne dla każdego, kto od kilku a może nawet kilkunastu lat odwiedza ten kraj. Ponadto w sezonie miejsca nurkowe są masowo oblegane, zwłaszcza przez setki snurkujących turystów.

 

Co na to polski MSZ?

Warto śledzić na stronie polskiego MSZ aktualizacje ostrzeżeń dotyczących sytuacji w Egipcie oraz w innych krajach, do których zamierzacie pojechać. Naturalnie, nikt nie podejmie za nas decyzji i odpowiedzialności.

 

Ostatnie ostrzeżenie dotyczące sytuacji w Egipcie zostało opublikowane w dniu 9 stycznia 2016 roku:

 

Ze względu na zagrożenie zamachami terrorystycznymi w Egipcie, które mogą być kierowane także przeciwko turystom, Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże do Egiptu z wyłączeniem wyjazdów grupowych do miejscowości turystycznych położonych po stronie afrykańskiej nad Morzem Czerwonym (Hurghada, El – Gouna, Safaga, Marsa Alam) oraz Sharm el-Sheikh na Półwyspie Synaj.

 

Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza, również ze względów bezpieczeństwa, wszelkie wyjazdy grupowe lub indywidualne poza wyżej wymienione ośrodki. Zalecamy ograniczenie wyjazdów biznesowych do niezbędnych i odbywanie ich w zorganizowanych grupach.

 

Ministerstwo Spraw Zagranicznych rekomenduje stosowanie się do zaleceń miejscowych służb bezpieczeństwa oraz monitorowanie komunikatów zamieszczanych na stronie internetowej resortu, Ambasady RP w Kairze oraz informacji w mediach lokalnych i zagranicznych.

 

Zachęcamy osoby przebywające w Egipcie do zgłoszenia swojego pobytu w systemie Odyseusz, a w razie wątpliwości co do sytuacji bezpieczeństwa skontaktowanie się bezpośrednio z Ambasadą RP w Kairze.

 

Generalne zalecenie: Nie Podróżuj


 

Sytuacja centrów nurkowych w Egipcie. Jechać nie jechać?
Jechać czy nie jechać?

Jedno warte jest uzmysłowienia, ataki terrorystyczne w Egipcie, także te ewidentnie skierowane przeciwko turystom (w miejscach wyjątkowo chętnie odwiedzanych przez podróżnych np. 1997 rok ostrzelanie pod świątynią Hatszepsut) były, są i będą. Ataki na hotele i turystów w nadmorskich kurortach Egiptu także nie są odosobnione, dla przykładu 2004 rok – Taba, 2005 rok – Sharm el-Szejk czy 2006 rok – Dahab. Ponadto powtarzają się ostrzelania autokarów z turystami lub turystów wsiadających do autobusów.

 

Pamiętam podobną sytuację, która miała miejsce w 2011 roku, po zamachach. Wiele krajów, w tym Polska, wstrzymało loty do Egiptu a właściciele tamtejszych centrów nurkowych płakali z powodu kiepskiego sezonu. Wiem, bo miałam okazję lecieć jednym z pierwszych, składanych z 2-3 lotnisk lotów chwilę po uruchomieniu połączeń. Jak było na miejscu? Sielsko, spokojnie, cicho.. hotele niemal puste, pozostali tylko „stali rezydenci” w postaci staruszków z Anglii czy Niemiec (akurat tacy byli w tym hotelu). A na morzu… to samo, byliśmy jedyną łodzią cumującą nad najpopularniejszymi wrakami. Było po prostu spokojnie…

 

Również w lutym 2014 roku w artykule: Egipt – MSZ ostrzega przed podróżami, przekazywaliśmy wam informację o aktualnym stanowisku MSZ dotyczącym podróży do Egiptu. Wtedy to MSZ odradzał wszelkie podróże do Egiptu poza główne ośrodki turystyczne nad Morzem Czerwonym.

 

Reasumując, mam wrażenie, że to trochę młyn na wodę. Poza tym z perspektywy nurków jest szansa, że przetrwają najlepsze bazy, które przez lata potrafiły zachęcić do siebie i zbudować stałe relacje z klientami, którzy do nich powrócą. Ponadto to szansa dla raf koralowych, które przy znacząco mniejszej ilości nurków będą miały okazję choć trochę odżyć (może niektóre będą mniej lub wcale nie będą eksploatowane). No i wreszcie, to szansa na niezatłoczone miejsca nurkowe na Morzu Czerwonym.

 

Ostateczną decyzję o wyjeździe każdy z nas podejmuje samodzielnie, warto jednak być świadomym ryzyka, zagrożenia oraz sytuacji panującej w kraju, do którego się udajemy.


 

 

Opracowanie własne

 

Źródła: thecairopost.youm7.com, strona polskiego MSZ


 

Więcej o nurkowaniu w Egipcie:

Nurkowanie Egipt
Nurkowanie Egipt

Podobne posty

Leave a Comment