Walka o każdy oddech – nurkowa recenzja filmu Pod powierzchnią

Wkrótce, bo już 28 sierpnia 2020 rok, odbędzie się polska premiera filmu Pod powierzechnią (oryginalnie: Breaking Surface). Mieliśmy okazję już dziś obejrzeć najnowszy obraz szwedzkiego reżysera Joachima Hedena.

Obraz, to przede wszystkim opowieść o pasji do nurkowania, która w przypadku głównych bohaterek jest dosłownie wyssana z mlekiem matki. Pokazanie nurkujących dwóch pokoleń kobiet, to niewątpliwie duży ukłon w stronę promowania sportu, tak mocno zdominowanego przez mężczyzn.

Niestety bohaterki przystępując do nurkowania mają mocno zajęte głowy. Z jednej strony mamy młodszą siostrę Tuvę, która jako nurek zawodowy zaledwie kilka scen wcześniej uniknęła śmierci. Z drugiej zaś Idę, z jej problemami rodzinnymi, rozwodem, opieką nad dziećmi. W środowisku nurkowym krąży powiedzenie, że wszystkie problemy pozostawia się na powierzchni. Czy faktycznie jest to możliwe? Oglądając film wyraźnie odczuwamy, że problemy towarzyszą siostrom, szczególnie Idzie, która naprawdę za wszelką cenę próbuje ratować Tuvę.


 

Walka o każdy oddech - nurkowa recenzja filmu Pod powierzchnią
Ładne, podwodne ujęcia to atut filmu Pod powierzchnią
Walka o każdy oddech - nurkowa recenzja filmu Pod powierzchnią
Siostry walczą z upływającym na głębokości 33 metrów czasem

 

Niewątpliwym plusem obrazu są podwodne ujęcia, które przenoszą widza w chłodne, norweskie wody. Widz może poczuć się jakby towarzyszył bohaterkom pod wodą, ba! może nawet na chwilę, zupełnie bezwiednie wstrzyma oddech…

Nurkowanie w filmie Pod powierzchnią

Realizm w filmie Pod powierzchnią pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie rażące dla każdego nurka jest niedoszacowanie ilości gazów potrzebnych bohaterkom na głębokości 33 metrów. Trudno uwierzyć, że dziewczynom w tak stresującej sytuacji powietrze zawarte w jednej (najprawdopodobniej 12-litrowej) butli wystarcza na tak długo. Dochodzi również kwestia dekompresji po tak długim pobycie Tuvy na głębokości ponad 30 metrów.

Dodatkowo, wprawne oko widza-nurka szybko zauważy błędy poczynione podczas planowania nurkowania oraz brak szacowania ryzyka związanego z wykonywanym nurkowaniem. Bohaterki, z jednej strony zapewniają sobie kontakt ze światem zewnętrznym – posiadają telefon satelitarny, sprawdzają zasięg i poziom baterii w telefonie, z drugiej zaś w ogóle nie reagują na opadające odłamki skalne. Razi również fakt, że Ida – starsza siostra – nurkuje z pojedynczą butlą w zimnych, norweskich wodach. Skutek tego jest taki, że podczas incydentu pod koniec nurkowania ma około 50 bar powietrza (w tłumaczeniu – napisach, czasem pojawia się błędna informacja, że oddychają tlenem).


 

Walka o każdy oddech - nurkowa recenzja filmu Pod powierzchnią
Bohaterki filmu Pod powierzchnią w poduszce powietrznej
Walka o każdy oddech - nurkowa recenzja filmu Pod powierzchnią
Ida w trakcie wynurzania się na bezdechu

 

Bohaterki zachowują się pod wodą lekkomyślnie zużywając powietrze w celu stworzenia poduszki powietrznej (przez wgląd na ilości gazów jakimi dysponowały oraz zimnej wody). Biorąc pod uwagę pozycję nurków pod wodą, możemy domniemywać, że nie były one technicznie zbyt dobrze wyszkolone. Jest to o tyle istotne, że poruszanie się tzw. ścianą lub na konika wpływa bezpośrednio na ilość zużywanego gazu. Należy również pamiętać, że sytuacja stresowa wpływa na zwiększenie SAC (Surface Air Consumption Rate). Trzeba być naprawę opanowanym i kontrolować swój organizm by w sytuacji awaryjnej kontrolować oddech.

Wobec powyższego, w mojej ocenie zarówno ilości gazów jakimi dysponują, jak również przeprowadzona dekompresja (o ile można to zakwalifikować w ten sposób) są mocno naciągane. Zwracam tylko uwagę, że bohaterki poruszają się pod wodą również na bezdechu, momentami naprawdę długim…

Jeśli miałabym porównać film w obszarze podejścia twórców do realizmu nurkowania, to przychodzi mi na myśl film Podwodna pułapka / In the deep (47 meters down). Zauważone w trakcie oglądania filmu absurdy zostały opisane w artykule: Fikcja czy nurkowanie w filmie In the deep (47 meters down)? Pod powierzchnią to film, któremu jednak zdecydowanie jest bliżej do rzeczywistości i wydaje się, że niewielkie zmiany mogłoby podnieść realizm do takiego poziomu, który nie raziłby widzów będących świadomymi nurkami. Mimo wszystko jest to pozycja, którą dobrze się ogląda i jest to świetny przykład historii, gdzie główny wątek ma miejsce pod powierzchnią wody. Dobre wrażenie na pewno potęgują świetne ujęcia podwodne.

Sceny filmu Pod powierzchnią aż proszą o podjęcie trudnej tematyki powierzchniowego zabezpieczenia nurkowania (supportu). Kwestia jest często bagatelizowana przez nurków. Jeśli już pojawia się zabezpieczenie na powierzchni, to głównie w sytuacji naprawdę głębokich lub wręcz rekordowych nurkowań. Okazuje się, że warto rozważyć taką opcję wykonując nurkowania w trudno dostępnych lub odległych miejscach.

Kolejny temat, to bezpieczeństwo nurkowań wykonywanych przez osoby bliskie lub spokrewnione. Temat jest o tyle kontrowersyjny, że trudno zachować zdrowy rozsądek, nie działać pod wpływem emocji w przypadku sytuacji awaryjnej, pomocy osobie bliskiej. Z drugiej strony ciężko mieć nurkowego partnera, któremu można bardziej zaufać i zdobywać wspólnie podwodne doświadczenie. Jak zwykle punkt widzenia zależy od miejsca spojrzenia, warto jednak kalkulować w takiej sytuacji ryzyko, co by było, gdyby…

Film pełen emocji, który pozwoli nam na chwilę oderwać się od polskiej rzeczywistości i zapomnieć o letnich upałach. Dodatkowo, po obejrzeniu pozostawia widza, szczególnie nurka, z kilkoma, godnymi przemyślenia kwestiami. Polecam.

 

Podobne posty

Leave a Comment