Witold Hoffmann odkrywa nowe partie w jaskini Wodnej pod Pisaną

Witek Hoffman Wodna pod Pisaną
Plan jaskini Wodna pod Pisaną 2008r
Plan jaskini Wodna pod Pisaną 2008r

Witold Hoffmann na początku roku przenurkował 2 syfon w jaskini Wodnej pod Pisaną w polskich Tatrach odkrywając kolejne metry jaskini jak również przejście do 3 syfonu.

Jaskinia Wodna pod Pisaną była znana od bardzo dawna, wielu z nas przechodziło obok wejścia do tej jaskini spacerując w Tatrach Doliną Kościeliską. Pierwsze odnotowane wejście do jaskini miało miejsce w 1820 roku. Została zbadana i udokumentowana w 1932 roku, przez znanych tatrzańskich odkrywców, braci Zwolińskich.

Wodna pod Pisaną jest jedną z około tuzina jaskiń w polskich Tatrach z problemem wodnym, wymagającym nurkowania. Jest to niewielkich rozmiarów jaskinia, której eksplorację utrudniają: ciasnota, prąd wody i niska temperatura. Woda może mieć 2°C. Z tego powodu postępy eksploracyjne nie są spektakularne, ale za to tym bardziej ekscytujące.

Pierwsze nurkowanie w jaskini wykonała Iza Luty w 1980 roku, która po odgruzowaniu pierwszego syfonu, przenurkowała jego zaciski odkrywając Nowy Korytarz.

Wodna pod Pisaną - Wejście do jaskini
Wodna pod Pisaną – Wejście do jaskini

Ostatnie działania eksploracyjne miały miejsce w grudniu 2008 roku, kiedy Domink „Honzo” Graczyk i Dariusz Lermer ze Speleoklubu Warszawskiego podjęli próbę odnalezienia drugiego syfonu w tej jaskini.

Próba ta zakończyła się sukcesem. Udało się odkryć bardzo ciasny korytarz z wejściem do drugiego syfonu, w kórym „Honzo” zanurkował do głębokości 3m. Dzięki akcji z 2008 roku udało się poznać 11m syfonu i 20m nowych partii suchych.

Kolejny krok w eksploracji dołożył Arkadiusz „Żaba” Nowak, który przy wsparciu Dariusza Lermera we wrześniu 2012 roku pokonał wąską szczelinę i zakręty opisywane przez Honza i dotarł do obszernej komnaty za nimi.

Film z akcji. Warto zobaczyć na własne oczy jak wyglądają trudności i wyzwania nurkowania jaskiniowego w Tatrach.

Opis akcji eksploracyjnej oczami Witka

Na początku syfonu drugiego wpływa się do salki, na środku której spoczywa wielka wanta rozdzielając ją na dwie części. W salce popłynąłem w lewo, wygodniejszą jej częścią. Spodziewając się krótkiego syfonu, podążyłem w lewo do góry (spotykając młodego pstrąga- naoczny dowód że większość wody w jaskinii to podziemny przepływ potoku kościeliskiego), niestety odnoga ścieśnia się a prąd wody ustaje.

Wodna pod Pisaną - Salka przed S2
Wodna pod Pisaną – Salka przed S2

Po powrocie do salki, podążyłem pod prąd wody kolejną ciasną pionową szczeliną, przez kolejne ok. 10m, dochodząc do przełamania syfonu, które blokowały niestabilne płyty skalne. Po ich ustabilizowaniu, udało się przejść zacisk między dużą, wciąż luźną płytą a ścianą – najbardziej wymagający (szczególnie z uwagi na konieczność dokładnego trafienia w niego nogami na powrocie, by nie spadła płyta skalna) w syfonie 2.

Wynurzenie z przełamania do góry, kolejną szczeliną doprowadza do części suchej, gdzie z powrotem napotykamy silny przepływ. Po ok. 15m płynięcia/ podążania korytarzem, rozdwaja się – w lewo do syfonu 3, w prawo do silnie zamulonego korytarzyka.

Witek w zacisku. Wodna pod Pisaną
Witek w przewężeniu w Nowym Korytarzu.

Prąd wody z uwagi na roztopy był trochę za silny, i miałem obawy już w trakcie dojścia do S1, które szło opornie z uwagi na walkę z wodą. Podczas rekonesansu „na lekko” zimą 2018/19 warunki były o wiele lepsze i wtedy, po obejrzeniu zacisku wstępnego w S2 padła decyzja o próbie przymierzenia się do tematu.

Podziękowania dla Arka Nowaka, za informacje nt. problemu oraz zgodę na zadziałanie.


Szczelina w S2 - Wodna pod Pisaną
Szczelina w S2 – Wodna pod Pisaną

Ciągi nie zostały skartowane z uwagi na dramatycznie ciasną naturę. Witek nastawiał się na rekonesans, bez szczególnych nadziei. Jak jednak zapowiada, z uwagi na dostępność tematu, oraz bardzo zachęcający syfon 3, prace w jaskini Wodnej pod Pisaną będą kontynuowane.

Kilka danych na temat eksploracji syfonu 2:

  • głębokość max. 4.6m,
  • syfon 2 ma ok. 30m długości,
  • po pierwszym zacisku- ok. 10m długości ciasnej, dwupoziomowej szczeliny (foto).

Hoffmann był wspierany przez Kacpra Cieślawskiego (WKTJ), który towarzyszył mu do 2 syfonu. A z grzanym winem po akcji czekały niezawodne dziewczyny z WKTJ.

Gratulujemy odkrycia i trzymamy kciuki za kolejne tatrzańskie akcje nurkowe!

 

źródło: magazyn Jaskinie, gnj.org.pl, własne

Podobne posty

Leave a Comment