Dwa śmiertelne wypadki nurkowe Polaków

Dwa śmiertelne wypadki nurkowe Polaków

Dwa śmiertelne wypadki nurkowe Polaków

Fakt, że nie piszemy o wypadkach nurkowych nie oznacza, że nie mają one miejsca. W minionym tygodniu podczas nurkowania zginęło dwoje naszych rodaków. Są to dwa niezależne wypadki nurkowe, które wydarzyły się w odległych od siebie akwenach. Niestety, nie znajdziemy na ich temat zbyt wielu informacji w Internecie.

 

Lokalne media podają tylko szczątkowe informacje o zdarzeniach.

W dniu 26 sierpnia br. około godziny 11:00 na chorwackiej wyspie Vis, dokładniej w zatoce Okljucna, zginęła Polka. Nie są znane szczegóły wypadku. Z nieoficjalnych źródeł wiemy o niekontrolowanym wynurzeniu z głębokości około 12 metrów. Niestety oficjalnych infromacji dotyczących zdarzenia nie ma.

 

W dniu 28 sierpnia br. w jeziorze Wigry, w okolicy miejscowości Gawrych Ruda, zginął 46-letni mieszkaniec Suwałk. Ciało płetwonurka zostało odnalezione kolejnego dnia, znajdowało się ono zaledwie 20 metrów od brzegu, na głębokości 13 metrów. W mediach pojawiła się informacja, że mężczyzna nie posiadał uprawnień nurkowych, przygotowywał się do kursu.

Rodzinom, Znajomym, Przyjaciołom nurków składamy najszczersze wyrazy współczucia.

 

Niestety, coraz częściej odnosimy wrażenie, że wydarzenia związane z wypadkiami nurkowymi, szczególnie tymi śmiertelnymi są po prostu „zamiatane pod dywan”. Wbrew pozorom nie jest to zbyt trudne, nawet w czasach powszechnie dostępnego Internetu oraz możliwości jakie dają nam telefony komórkowe.

 

Najczęściej utajniane są wypadki nurkowe, które dzieją się na kursach. Niestety „odważni” instruktorzy zamiast stanąć na wysokości zadania, podjąć się wyjaśnienia okoliczności zdarzenia oraz próby ustalenia przyczyn, wolą udawać, że wypadek w ogóle nie miał miejsca lub wydarzył się podczas tzw. nurkowania stażowego.


 


 

Druga grupa utajnianych, tragicznych zdarzeń nurkowych dotyczy zorganizowanych wyjazdów. Najczęściej organizatorem jest centrum nurkowe, które nie poczuwa się do udzielenia jakichkolwiek informacji, wyjaśnień. Miałam okazję przeczytać kilka oświadczeń złożonych przez organizatora – centrum nurkowe rodzinie ofiary. Najczęściej wskazywały one małe doświadczenie, przygotowanie nurka do danego zanurzenia. Jednak nieświadoma tego rodzina nie jest w stanie dokonać oceny, nie posiada stosownej wiedzy, a wypadek nurkowy (jak każdy inny) jest szokiem. Większość rodzin nie ma głowy, sił by dochodzić prawdy.

 

Dla jasności, pobudki obu stron są identyczne, nie chcą być negatywnie kojarzone z wypadkiem nurkowym. Czy naprawdę musimy sprowadzać ludzkie życie do pieniędzy?


 


 

Wolimy przekazywać bardziej kompletne, rzetelne informacje na temat wypadków nurkowych. Jednak podjęliśmy decyzję, że lepiej napisać o wypadku cokolwiek niż nie pisać wcale. Niestety brak jakichkolwiek informacji powoduje błędne mniemanie, że wypadków nurkowych nie ma wcale. Poza tym warto posiadać chociażby wzmiankę o wypadku nurkowym by nie zapomnieć o nim w przyszłości, kto wie może za jakiś czas wyjdą na jaw okoliczności zdarzenia.

 

Nurkowanie to odpowiedzialny sport obarczony dużym ryzykiem. Nie dajcie sobie wmówić, że sport ten jest w pełni bezpieczny. Owszem, można mitygować ryzyko, jednak nie można go całkowicie wykluczyć. Kluczowe okazuje się zarządzaniem ryzykiem, które wystąpi zawsze, zarówno podczas płytkiego, krótkiego nurkowania w wodach otwartych jak również w trakcie eksploracji głębokiej jaskini.

 

Niestety, w środowisku nurkowym jest ciche przyzwolenie na nieinformowanie, na wyciszanie spraw. Póki MY jako nurkowie nie zrozumiemy, że lepiej uczyć się na cudzych błędach niż na własnych, to dalej sprawy będą zamiatane pod przysłowiowy dywan.

Środowisko nurkowe nie porzebuje wyroków, potrzebuje FAKTÓW! 


 

 

Źródła: dalmatinskiportal.hr; radio.bialystok.pl; własne

4 komentarze

  1. Wystarczy przypomnieć wypadek z udziałem ośmiornicy. Cała sprawa została wyciszona, ukręcono jej łeb, i tyle. Człowieka nie ma, a typ szkoli dalej… :/

  2. Z drugiej strony wy, JD, nawet jak otrzymujecie informacje, to nie zawsze je publikujecie.

    • Nie ukrywam, że posiadamy sporo informacji dotyczących niektórych wypadków, jednak nie wszystko możemy opublikować. Powodów jest wiele, w szczególności brak rzetelnego źródła (informacja od osoby postronnej) lub prośba rodziny o niepublikowanie treści.
      Zarówno sobie jak i pozostałym nurkom życzymy by wypadki nurkowe były rzetelnie wyjaśniane, a informacje o zdarzeniach publikowane.
      Niestety na chwilę obecną obserwujemy trend promowania przez branżę nurkową osób, centrów nurkowych zaangażowanych (wręcz odpowiedzialnych za niektóre zdarzenia, wypadki nurkowe). Środowisko samo sobie wystawia smutne świadectwo. Pozdrawiam, Ula

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Nie taki CCR straszny… pierwszy rok na obiegu zamkniętym
Konferencja Baltictech 2019 zbliża się wielki nurkami!
Krzysztof Starnawski przegłębił Sorgente del Gorgazzo: 222m
Dwa śmiertelne wypadki nurkowe Polaków
Polak zginął podczas próby ustanowienia rekordu świata
„To był mój dzień” – wywiad z Jarkiem Macedońskim, rekordzistą świata
Orzeł. Ostatni patrol – rozpoczęto zdjęcia do filmu o legendarnym okręcie
Garda: Polak przygotowuje się do pobicia rekordu świata
The Cave – zapowiedź filmu o akcji jaskiniowej w Tajlandii
Irlandia Donegal: śmiertelny wypadek nurkowy Polaka

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Scroll To Top