RIB a nurkowanie, przykłady wypadków

RIB a nurkowanie, przykłady wypadków podczas płynięcia

RIB na Zatoce Puckiej nad pozycją ORP Delfin

RIBy (ang. rigid-inflatable boat), czyli łodzie hybrydowe łączące w sobie zalety pontonu i łodzi na dobre zadomowiły się nurkowym świecie. Chętnie są one wykorzystywane również przez wojsko, straż graniczną, straż pożarną, policje, WOPR oraz w celach sportowo-rekreacyjnych.

 

Nie ulega wątpliwości, że RIBy należą do szybkich środków transportu wodnego, stąd często wykorzystywane są przez służby ratunkowe. Ze względu na sztywne dno łodzie hybrydowe posiadają relatywnie dużą dzielność na wodzie, są one również zwrotne. Dokładne wyprofilowanie kadłuba RIBa w kształcie litery V umożliwia osiąganie bardzo dużej szybkości ślizgu, umożliwia również sprawne manewrowanie. Do zalet należy także możliwość transportu na lekkiej przyczepie oraz łatwość wodowania. Niezaprzeczalnym atutem jest również możliwość podejścia na wodzie do innej jednostki. Dodajmy do tego dużą ładowność oraz wielokomorową, lekką konstrukcję dającą duży margines bezpieczeństwa w przypadku uszkodzeń powłoki.

 

Wszystko to sprawia, że RIBy stanowią konkurencję dla tradycyjnych łodzi nurkowych, które najczęściej przerabiane są z rybackich kutrów. Niestety realia świata nurkowego są takie, że łodzie, w tym także RIBy rzadko są w pełni dostosowane do potrzeb i bezpieczeństwa nurków. Jednostki pływające transportujące nurków na pozycje dostosowuje się z reguły poprzez usunięcie lub dodanie poszczególnych elementów wyposażenia.

 

Sami chętnie korzystamy z RIBów, bo pozwalają szybko dotrzeć na pozycję. Poza tym nie jest potrzebna duża grupa nurków by wypłynąć na nurkowanie za ludzkie pieniądze. Niestety miejmy też świadomość, że na tego typu jednostkach zdarzają się wypadki. Poniżej opisuję dwa, których konsekwencje mogły być znacznie poważniejsze. Jeden z wypadków dotknął nas osobiście zaledwie tydzień temu. To właśnie on stał się impulsem do napisania tego artykułu. Ku przestrodze!


 

Wypadek na RIB w trakcie powrotu z wraku Abille

RIB a nurkowanie, przykłady wypadków podczas płynięcia na pozycję

Nurkowie przygotowani
do wypłynięcia na pozycję

Zdarzenie miało miejsce w 2013 roku. Był piękny, słoneczny dzień. Na morzu flauta. Sprawdzony zespół wracał właśnie z udanego nurkowania na wraku Abille (dla niezorientowanych dodam, że wrak ten jest oddalony o około 15 minut płynięcia RIBem z portu w Helu).

 

Nurek ubrany w twina siedział na burcie RIBa. Nie warto było ściągać sprzętu, bo przecież do portu tylko chwila płynięcia. Jak to bywa po nurkowaniu, uczestnicy żywo gestykulują opisując szczegóły nura. Myślę, że wszyscy znamy te emocje towarzyszące powrotom. W planach grupa miała na ten dzień również nurkowanie na wraku tankowca.

 

Nurek kątem oka dostrzegł wypływający z portu tramwaj wodny – katamaran. Pierwsza fala przyjemnie podrzuca nurków. Druga fala powoduje bezwładne wyrzucenie nurka wraz ze szpejem na plecach. Upada ona na stojak na butle. Szczęśliwie główne uderzenie przejmuje akumulator. Jednak mimo to uraz jest na tyle silny, że nurek co chwilę traci i odzyskuje przytomność. Powtarza się to kilka razy.

 

Później wszystko dzieje się szybko, wycięcie z uprzęży, rozcięcie manszety. Strasznie boli go brzuch. Śmigłowiec transportuje rannego do szpitala w Gdańsku. Diagnoza: pęknięta wątroba i krwotok wewnętrzny. Po dwóch operacjach i półtoratygodniowym pobycie w szpitalu poszkodowany wraca do domu. Następnie pół roku rekonwalescencji. Dopiero po roku ponownie w wodzie.

 

Uwaga: nurek zawsze zostawia na bazie numer do osoby na brzegu. W tym wypadku była to jego mama z 3-letnim synkiem. Gdyby nie to, osoby bliskie nawet nie wiedziałyby co się z nim stało. Baza nurkowa zaopiekowała się bliskimi nurka, pomogli im w pierwszych, najtrudniejszych godzinach.

Nie ma łatwych nurkowań!


 

 

Wypadek na RIB w trakcie płynięcia na Groźnego

RIB a nurkowanie, przykłady wypadków podczas płynięcia na pozycję

Przykładowy RIB wypływający
na wraki z Jastarni i Helu

Zdarzenie miało miejsce w ubiegłą sobotę, po godzinie 16.  Rano było flauta, po południu rozwiało się trochę. Dla nas to niemal rutynowe wypłynięcie na Groźnego. Piotr ma zamiar poćwiczyć nurkowanie z DPV (skuterem), ja z racji urazu stawu skokowego płynę towarzysko, na zdjęcia.

 

Na redzie portu w Jastarni mijamy inną jednostkę pływającą. Pierwsza fala nieco podrzuca, druga to już potężny wyrzut. Chwilę później Piotr, który siedział w sprzęcie (twinset 2x12l na plecach) na stopniu (schowku) na dziobie RIBa zwija się z bólu.

 

Powoli udaje mu się wyswobodzić ze sprzętu. Każdy ruch to potworny ból. Wracamy do portu. Kilka osób pomaga wyciągnąć Piotra z RIBa na nabrzeże. Szybko ogarniam także nasz sprzęt.

 

Na szczęście Piotr może chodzić, na nieszczęście nie jest w stanie nawet dojść do bazy. Po drodze siada na przyniesionym krzesełku. Rozpoczyna się długie, bo ponad godzinne oczekiwanie na karetkę pogotowia. Konieczny jest jak najszybszy transport do szpitala. Niestety śmigłowiec jest zajęty, a później ma wiać na tyle silny wiatr, że lot będzie niemożliwy. Ostatecznie ratownicy medyczni transportują Piotrka do szpitala w Wejherowie (nie muszę dodawać, jakie tego dnia były korki na Półwyspie Helskim).

 

Pierwsze zdjęcie rentgenowskie, wykluczono złamanie kręgosłupa – kręgów oraz uszkodzenie rdzenia kręgowego. Oddychamy z ulgą. Dopiero dodatkowe zdjęcia rtg oraz tomograf komputerowy wykazały przyczynę bólu. Diagnoza: złamanie wyrostków poprzecznych prawych w kręgach lędźwiowych L1, L2, L3, L4 oraz lewego wyrostka w kręgu L4.

 

Hospitalizacja trwała 2 doby, głównie ze względu na konieczność zaopatrzenia pacjenta w gorset (nie do nabycia w niedzielę). Pomimo, że od wypadku minął już tydzień, to Piotr nadal jest na silnych lekach przeciwbólowych. Jest w stanie w ograniczonym zakresie poruszać się, jednak nawet dłuższe chodzenie po mieszkaniu sprawia ból. Na chwilę obecną nie wiemy jak długo potrwa rekonwalescencja. Wiemy, że kilka tygodni spędzi w pół-usztywnianym gorsecie, w którym zmuszony jest również spać. Kolejne konsultacje z ortopedą przesądzą kiedy rozpocznie się rehabilitacja. Realnie o powrocie do nurkowania może myśleć najwcześniej za około 3 miesiące.

 

Serdecznie dziękuję Wszystkim, którzy pomogli przy wypadku Piotra, zwłaszcza tym, których widziałam po raz pierwszy.


 

Warto mieć świadomość, że wypadki zdarzają się także na powierzchni, przed lub po nurkowaniu. Już w momencie wsiadania na RIBa (zwłaszcza z twinsetem na plecach) należy zachować szczególną ostrożność, bowiem zdarzyć mogą się upadki i urazy typu stłuczenia, skręcenia. Pływanie w sprzęcie nurkowym (często praktykowane na bliskich pozycjach) niekoniecznie jest najszczęśliwszym i bezpiecznym rozwiązaniem, nawet przy idealnej, bezwietrznej pogodzie, choć niewątpliwie ma swoje zalety, szczególnie przy wypłynięciach na bliskie pozycje!

 

Uważajcie na siebie, bo ostrożności nigdy za wiele.

Nurkujmy bezpiecznie, ale również wracajmy cali i zdrowi z naszych nurkowań!


 

 

Trochę informacji o wrakach:


 

Opracowanie własne

 

Serdeczne podziękowania dla Panów, którzy zgodzili się by opisać ich historie.

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Rekord świata w nurkowaniu CCR
Petycja w sprawie otwarcia Font Estramar dla nurków
Śmiertelny wypadek nurkowy na jeziorze Ińsko
PADI Women’s Dive Day 2018 za tydzień!
Belgijski nurek Marc Sluszny zginął w Font Estramar
Powstała grupa Jolly Diver SHE – stworzona dla nurkujących KOBIET!
Mszczonów: powstaje najgłębszy basen na świecie!
Wypadek nurkowy na kamieniołomie Zakrzówek
48 kobiet nurkujących jednocześnie – próba ustanowienia rekordu świata
Kamieniołom Piechcin: śmiertelny wypadek nurkowy

Na wesoło

Podwodne powitanie Nowego Roku 2015

Co to za zwierzę?

Strwolotka (Dactylopterus volitans)

Jaka to roślina?

Potamogeton crispus (Rdestnica kędzierzawa)

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Google Plus

Scroll To Top