Umorzone śledztwo w sprawie śmierci nurków w Egipcie

Umorzone śledztwo w sprawie śmierci nurków w Egipcie

Umorzone śledztwo w sprawie
śmierci nurków w Egipcie

Dziś mija 10 lat od tragicznego wypadku nurkowego, do którego doszło w egipskiej zatoce Sharks Bay (Morze Czerwone). W wyniku zdarzenia śmierć poniosła dwójka pochodzących z Chełma Polaków – Beata Sz. (34 lata) i Wiesław K. (35 lat, instruktor nurkowania).

 

 

Przebieg wypadku polskich nurków w Egipcie

Do wypadku doszło w sobotę (12 kwietnia 2008 roku) około godziny 10 w trakcie ćwiczeń w wodach otwartych. Według relacji naocznego świadka, polskiego instruktora nurkowania i uczestnika akcji ratunkowej, kobieta wpłynęła pod stojącą przy pomoście łódź z turystami na pokładzie. Zaraz za nią płynął instruktor. Głębokość w tym miejscu wynosi około 3-4 metrów. Co prawda łódź była zacumowana do pomostu od strony morza, jednak pracowała na tzw. luzie, czekając na pozwolenie na wyjście z portu.

 

Kiedy na powierzchni wody pojawiły się plamy krwi, natychmiast wyłączono silnik łodzi. Najpierw do wody wskoczył członek załogi z maską i płetwami, żeby sprawdzić co się stało. Później, już w kompletnym sprzęcie do wody wskoczyło dwóch instruktorów nurkowania przebywających w tym czasie na tej samej łodzi. W pierwszej kolejności wydobyli oni kobietę, po chwili na powierzchni znalazło się również ciało mężczyzny. Próbowano zatamować krwawienie oraz podjęto akcję reanimacyjną. Niestety prowadzona do czasu przybycia służb ratunkowych (około 20-25 minut) reanimacja nie przyniosła skutku. Po upływie kolejnych 10 minut przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon obojga nurków.

 

 

Śledztwo zakończone umorzeniem

W dniu 23 lutego 2010 roku (po prawie dwóch latach od wypadku) prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa ze względu na śmierć sprawcy czynu. Wcześniej, śledztwo w tej sprawie umorzyły egipskie organa ścigania wskazując ten sam powód. Przypisanie zawinienia instruktorowi nastąpiło między innymi na podstawie nadesłanych z Egiptu dokumentów oraz dowodów zebranych w trakcie śledztwa. Wcześniej egipskie władze zabezpieczyły dowody, w tym przesłuchały świadków zdarzenia oraz załogę łodzi pod którą doszło do tragedii.

 

Prokurator ustalił również, że centrum nurkowe z Szarm el-Szejk, z którego usług korzystała 20-osobowa ekipa z Chełma proponowało Polakom przydzielenie opiekuna (podwodnego przewodnika, tzw. guide’a). Jednak Wiesław K. miał oświadczyć, że nie ma takiej potrzeby, bowiem zna on Sharks Bay i już tam nurkował.

 

Ogromne znaczenie dla przypisania winy instruktorowi miała również opinia biegłego w zakresie płetwonurkowania. Zdaniem biegłego do tragicznego wypadku doszło na skutek niezachowania przepisów nurkowych przez instruktora Wiesława K. z Warszawy (ostatnie miejsce zamieszkania). W opinii biegły podkreślił, że podwodne zajęcia były prowadzone w miejscu oznaczonym bojami, zarezerwowanym dla cumujących przy pomoście łodzi motorowych. Nie wiadomo czy instruktor nie zwrócił na boje uwagi, czy też popełnił błąd podczas podwodnej nawigacji. Kwestie te pozostają bez znaczenia, bowiem swoim zachowaniem przyczynił się on do tragicznego w skutkach zdarzenia.


 

 

Sharks Bay – popularne miejsce nurkowe

Sharks Bay, to bardzo popularna wśród nurków zatoka położona nieopodal Szarm el-Shejk. Swoją popularność zawdzięcza położonej blisko brzegu rafie koralowej. Ów fakt sprawia, że nurkowania w tym miejscu odbywają się zarówno z brzegu, jak i z łodzi. Ze względu na możliwość wykonania nurkowania z brzegu (przypomnę tylko, że większość miejsc nurkowych w okolicach egipskiego kurortu Szarm el-Szejk jest dostępna z łodzi) Sharks Bay często jest wybierana przez adeptów nurkowania.

 

Miałam okazję nurkować w tym miejscu rok po opisywanym powyżej wypadku. Faktycznie łodzie cumują blisko brzegu przy pomoście. Jednak przewodnicy od początku informują, która strefa dostępna jest dla nurków i ostrzegają przed wpływaniem pod pomost i łodzie. Jak widać na poniższym filmie nie wszyscy nurkowie poważnie podchodzą do zakazów.

 


 

 

Śmiertelny wypadek nurkowy z udziałem instruktora na Hańczy

W czerwcu 2010 roku na Hańczy miał miejsce tragiczny wypadek nurkowy, w którym śmierć poniósł kursant oraz jego instruktor – Leszek Nowak. Do wypadku doszło podczas ostatniego, głębokiego na prawie 100 metrów nurkowania szkoleniowego. Kursant, na głębokości, poczuł się źle, a następnie stracił przytomność. Towarzyszący mu instruktor starał się pomóc za wszelką cenę, jak się później okazało za najwyższą cenę  – własnego życia. Para w ciągu kilku minut znalazła się na powierzchni pomijając wszystkie przystanki dekompresyjne (niestety nie posiadamy wiedzy czy instruktorowi udało się w trakcie awaryjnego wynurzenia dokonać zmiany gazu na dekompresyjny). 32-letni nurek – kursant zmarł na miejscu, natomiast 38-letniego instruktora przewieziono do szpitala. Niestety nie udało się go uratować.

 

Suwalska prokuratura jesienią 2010 roku umorzyła postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci nurka w jeziorze Hańcza uznając, że był to nieszczęśliwy wypadek. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Suwałkach potwierdził, że sprzęt nurka, który stracił przytomność podczas feralnego zanurzenia był sprawny. Dodatkowo, w toku śledztwa nie stwierdzono udziału osób trzecich.

 

Dlaczego o tym wspominam?

Żeby uświadomić Wam, że każdy wypadek nurkowy jest inny, każdy wymaga zebrania dowodów oraz ich oceny. Jednak niezależnie od decyzji prokuratora, o każdym wypadku środowisko nurkowie powinno mówić głośno!


 

 

 

Opracowanie własne

Źródła: własne; radio.bialystok.pl; dziennikwschodni.pl; wiadomosci.wp.pl; tvn24; wspolczesna.pl

 

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Irlandia Donegal: śmiertelny wypadek nurkowy Polaka
Nurkowie Czarnobyla – historia trzech, prawdziwych Bohaterów
USA: udana akcja ratunkowa nurka uwięzionego w jaskini
Attersee: wypadek polskich nurków na Ofen
P jak PLASTIK – nowy znak nurkowy
Last Breath, prawdziwa historia zawodowego nurka
Francja: udana akcja ratunkowa nurka jaskiniowego
Malta udostępnia nurkom 8 głębokich wraków
Niech MOC będzie z nami! Nurkowy Festiwal Mocy 2018
Kolejny Polak zginął we włoskim jeziorze Garda

Na wesoło

Nurkowanie i fizyka

Co to za zwierzę?

Ustniczek ciemnopręgi (Chaetodon melannotus)

Jaka to roślina?

Myriophyllum spicatum (Wywłócznik kłosowy)

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Scroll To Top