Włosi wstrząśnięci wypadkiem nurkowym instruktora i 13-letniej dziewczynki

Włosi wstrząśnięci wypadkiem nurkowym instruktora i 13-letniej dziewczynki

Włosi wstrząśnięci wypadkiem nurkowym instruktora i 13-letniej dziewczynki

Nie informujemy Was o każdym wypadku nurkowym jaki ma miejsce poza granicami naszego kraju, zwłaszcza gdy nie dotyczy Polaka. Jednak tragiczne zdarzenie nurkowe, które miało miejsce w niedzielę rano (13 sierpnia br.) warte jest opisania, ku przestrodze innym nurkom, instruktorom, rodzicom.

 

Wypadek ten wstrząsnął włoską opinią publiczną oraz tamtejszym środowiskiem nurkowym. Śmierć poniósł 44-letni, doświadczony instruktor nurkowania, właściciel centrum nurkowego Diving Center Sea Word, Antonio Emanato oraz towarzysząca mu córka przyjaciela, wielka entuzjastka podwodnego świata, 13-letnia Lara Scamardella.

 

Para nurkowała w Secca delle Formiche – popularnym wśród nurków miejscu, zlokalizowanym pomiędzy włoskimi wyspami Ischia i Procida. Tym co przyciąga nurków jest znajdująca się tutaj grota. Głębokość waha się pomiędzy 12 a 20 metrów. Największa grota, w której zwykle jest bardzo dobra widoczność jest często odwiedzana przez nurków rekreacyjnych. Jednak miejsce, do którego udał się instruktor z dziewczynką nie jest już tak popularne, tak bezpieczne, głównie ze względu na słabą widoczność.

 

Służby ratunkowe zostały wezwane przez przewodnika innej grupy nurków, który około południa zauważył pustą łódź Antonia. Szybko oszacował on, że nurkom nie wystarczyłoby gazów na tak długi pobyt pod wodą. W niedzielę, około 14:30 wydobyto ciało instruktora. Ze względu na panujące pod wodą trudne warunki ciało 13-latki wydobyto dopiero kolejnego dnia, w poniedziałek rano.

 

Dokładnie nie wiadomo co wydarzyło się wewnątrz groty. Spekuluje się, że nurkowie stracili orientację, że względu na utratę widoczności powodowaną podniesieniem osadu oraz naniesieniem mułu przez prąd. Niestety warunki uniemożliwiły odnalezienie wyjścia. Wiadomo, że nie zaporęczowano drogi do wyjścia.

 

Oba ciała zostały znalezione na głębokości około 12 metrów. Antonio Emanato został znaleziony bez butli nurkowych, obie jego flaszki znajdowały się obok ciała dziewczynki. Przypuszcza się, że w ostatecznym akcie nadziei i poświęcenia instruktor próbował odszukać drogę i dać nieco więcej czasu dziecku.

 

Przyznam, że sytuacja odnalezienia płetwonurka bez butli należy do rzadkich. Ostatnia jaką kojarzę, miała miejsce w systemie jaskiń Eagle Nest w październiku ubiegłego roku, kiedy to jeden z nurków został odnaleziony zupełnie bez sprzętu, ubrany w suchy skafander, z którego kieszeni zwisała zapasowa latarka, posiadał na sobie maskę oraz płetwy.

 

Włoskie media masowo informują o zdarzeniu. Kontrowersje są tym większe, że zginęło dziecko, które nie posiadało uprawnień nurkowych. Dziewczynka była najprawdopodobniej w trakcie szkolenia nurkowego. Krytyka dotyczy głównie instruktora Antonio Emanato, który sam nie posiadał odpowiedniego przeszkolenia jaskiniowego, sam nie był wyposażony w sprzęt adekwatny do nurkowania pod stropem oraz co niewybaczalne nie zabezpieczył drogi do wyjścia za pomocą poręczówki.

 

Sprzęt używany przez nurków został zajęty do czasu wyjaśnienia okoliczności wypadku przez włoską prokuraturę. Być może pomocne okaże się nagranie z kamerki GoPro umieszczonej na nadgarstku instruktora. Wiadomo już, że w sprawie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok dziewczynki.

 

Opisywany wypadek miał miejsce w cieszącym się złą sławą, włoskim regionie Kampania (Campania). To właśnie tu, na południu Włoch zlokalizowany jest Przylądek Palinuro. Miejsce to cieszy się ogromną popularnością wśród nurków, których niczym magnes przyciągają tamtejsze groty (kawerny) oraz nieduże jaskinie. W zeszłym roku, w trakcie nurkowania zginęły tam 3 osoby, w 2012 roku aż 4 osoby. W 1998 roku życie straciło dwóch nurków z Mediolanu, natomiast w 1984 roku dwóch nurków z Friuli. Niestety również Polacy mają swój udział w niechlubnej liście ofiar Palinuro. W 1996 roku podczas nurkowania w jaskini Scaletta w Punta Iacco zginęło trzech naszych rodaków. Wśród powodów wypadków nurkowych w tym rejonie można wskazać: utratę widoczności (łatwo unoszący się muł), niedostosowanie sprzętu (pojedyncze butle) oraz techniki (brak prowadzonych poręczówek) do realiów nurkowania overhead. Zasadniczo sprowadzają się one do zgubienia i braku możliwości/umiejętności odnalezienia wyjścia.

 

Teraz zastanówcie się i przypomnijcie sobie ile razy sami wpływaliście do kawern, małych jaskiń bez odpowiedniego sprzętu, bez poręczowania…? Wszyscy mieliśmy dużo szczęścia. Jednak w przyszłości warto samemu zagwarantować bezpieczne nurkowania, zamiast liczyć na fart, którego kiedyś może po prostu zabraknąć.


 

Zachęcam do przeczytania:


 

Źródła: corrieredelmezzogiorno.corriere.it; ansa.it; suedtirolnews.it; ilmattino.it; napoli.repubblica.it

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Wypadek nurkowy na Attersee
Krzysztof Starnawski wraca do Meksyku!
Daniel Libeskind chce zbudować podwodny hotel w Morzu Czerwonym
Śmierć nurka na jeziorze Zbiczno
Konferencja Baltictech 2017 zbliża się wielkimi nurami!
Fascynująca historia Bugatti z jeziora Maggiore
Wrak USS Kittiwake w nowej odsłonie!
Polak zginął podczas nurkowania w walijskim kamieniołomie
Nieudana próba pobicia rekordu świata kobiet
Egipcjanin Saddam Killany planuje spędzić pod wodą 150 godzin!

Na wesoło

Podwodne zaręczyny w amerykańskim stylu

Jaka to roślina?

Sagittaria sagittifolia (Strzałka wodna)

Co to za zwierzę?

Wal Cuviera (Ziphius cavirostris)

Nurkowości

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Google Plus

Scroll To Top