„To był mój dzień” – wywiad z Jarkiem Macedońskim, rekordzistą świata

To był mój dzień - wywiad z Jarkiem Macedońskim, rekordzistą świata

Jarek Macedoński i skuter Seacraft nad Gardą
Zdjęcie: Facebook

Jarka Macedońskiego, obecnego rekordzistę świata w nurkowaniu na obiegu zamkniętym (CCR) spotykamy przypadkowo nad austriackim jeziorem Attersee. Od razu pojawia się pomysł by zadać kilka pytań, które przemieniają się w wywiad rzekę. Siedzimy do późnej nocy, wymiana doświadczeń przeradza się w opowieść o nurkowaniu, której warto „wysłuchać”…

 

Czytelnikom przypomnę tylko, że Jarek Macedoński w dniu 10 października 2018 roku wykonał we włoskim jeziorze Garda nurkowanie na głębokość 316 metrów (wskazanie z nawigacji Seacraft, pozostałe urządzenia pomiarowe pokazały odpowiednio 319m i 313m). Nurkowanie wykonane zostało na obiegu zamkniętym – jednostka Hammerhead ze standardowym, dużym zasypem, radialnym scrubberem o pojemności 3,6 kg. Jest to stary classic, jedna z pierwszych jednostek składanych w Polsce przez Tomasza Żabierka. Całkowity czas nurkowania wyniósł 10 godzin, głębokość maksymalna została osiągnięta w 13 minucie (wskazanie nawigacji podwodnej Seacraft).


 

 

Zobaczcie film z rekordowego nurkowania Jarka Macedońskiego na głębokość 316m

Obiecany film z nurkowania na 316m. Niestety zupełnie inny niż miał być. Wydarzenia które miały miejsce w sobotę 13-go zupełnie odmieniły jego charakter. Ten wspólny z Adamem Pawlikiem wyjazd miał się zakończyć zdecydowanie inaczej. Człwiek o którym wielu z nas moze powiedzieć PRZYJACIEL będzie mi zawsze bliski.

Gepostet von Jarek Macedoński am Montag, 15. Oktober 2018

 

 

Od kiedy nurkujesz i skąd pomysł na taką dyscyplinę?

To był mój dzień - wywiad z Jarkiem Macedońskim, rekordzistą świata

Jarek Macedoński nad Attersee

Zacząłem nurkować przez przypadek, jakieś 7 – 8 lat temu. Razem z synem pojechaliśmy na „intro”, w którym wziąłem udział. Później pierwsze zajęcia… i poszło dalej. Ktoś musiał wozić syna na kolejne zajęcia. Osobiście wody raczej unikałem. Nurkowanie miało być pomysłem dla syna by zaczął coś robić. Pomyślałem, że również ja zanurkuję.

 

Nigdy wcześniej mnie nie ciągnęło do wody i nurkowania. Ja generalnie słabo pływam. Faktem jest, że bardzo mocno, szybko angażuję się w sporty ekstremalne, np. skoki spadochronowe… mija kilka lat, dochodzę do średniego, wysokiego poziomu i kończy się przygoda. Póki co, ciągle dostrzegam możliwość zrobienia czegoś ciekawego w nurkowaniu.

 

Dla mnie nurkowanie to fajna odskocznia. Sprawdza się to, co większość mówi, że wszystkie problemy zostawiasz na brzegu… w moim przypadku dotyczy to zarówno planowania, samego przebywania pod wodą, jak również czasu przemyśleń i analizy po nurkowaniu. Przyjemność płynąca z nurkowania oraz zaangażowanie w tę dyscyplinę trwa relatywnie długo. Jeśli weźmiemy pod uwagę okres planowania, wykonania oraz analizowania, to samo nurkowanie wyłącza nas na co najmniej dwa dni. Nurkowanie wymaga więcej zaangażowania i planowania niż inne sporty. Jest też przez to większą odskocznią.


 

Odskocznia to na pewno. Jakie rodzaje nurkowania odpowiadają Ci najbardziej?

Nurkowanie jaskiniowe jakoś mnie nie zaangażowało, męczy mnie ta logistyka i samo dotarcie do wody. Już bardziej intryguje mnie nurkowanie wrakowe, szczególnie odkrywanie tajemnic jednostki, jej historię, okoliczności zatonięcia albo transportowany ładunek.

 

Od początku interesowały mnie granice… Nurkowanie to dla mnie szansa na sprawdzanie granic ludzkich możliwości. Każdy tę granicę ma gdzieś indziej, znaczenie odgrywa wiele czynników. Jednego dnia możesz wykonać głębokie nurkowanie i czuć się doskonale, innego po takim samym zanurzeniu odczuwać ekstremalne zmęczenie, wszystko jest płynne… Myślę, że te granice są dużo, dużo dalej, głębiej…


 

Jak często jesteś pod wodą?

Nurkuję tak często jak tylko się da. Problemem jest sezonowość w Polsce i Europie. Na pewno każdy weekend, w tygodniu też staramy się pojechać nad okoliczny zbiornik.

 

Od 3 lat jestem związany z producentem konsoli nawigacyjnej i skuterów podwodnych Seacraft, firmą Marine Tech S.A.. Zostałem kiedyś poproszony o to, by testować produkowane skutery i tak już zostało. Pomysł by z nimi współpracować, dał mi możliwość częstszego nurkowania, również dzięki możliwości dysponowania najnowocześniejszym skuterem DPV.


 

Kiedy pojawił się pomysł na nurkowanie na obiegu zamkniętym?

To był mój dzień - wywiad z Jarkiem Macedońskim, rekordzistą świata

Jarek Macedoński po nurkowaniu na 150m
jezioro Attersee, Austria

Dość szybko, już jak przesiadłem się z pojedynczej butli na twina, wiedziałem, że kolejnym etapem będzie rebreather. Interesowały mnie głębsze i dłuższe nurkowania, stąd wiedziałem, że jedyny kierunek to obieg zamknięty (CCR), ale zanim to nastąpi ważne jest przejście pełnej ścieżki nurkowań trymixowych na obiegu otwartym.

 

Wiedziałem też już wtedy, że osobą, u której chcę zrobić kurs rebreatherowy będzie Krzysiek Starnawski, również z tego względu, że nurkował głęboko. Chciałem możliwie dużo skorzystać z jego doświadczenia oraz pozyskać informacje, z jednej strony na temat długich nurkowań w jaskiniach, z drugiej nurkowań głębokich. Krzysiek do dziś jest dla mnie autorytetem w zakresie nurkowania jaskiniowego, a odnośnie nurkowań głębokich stanowił dla mnie kopalnię wiedzy.

 

Wtedy też wiedziałem, że jednostką dla mnie będzie Hammerhead, również dlatego, że Krzysztof wykonywał swoje nurkowania na takiej jednostce a duży scrubber umożliwi wykonanie tak długich nurkowań.

 

Krzyśka Starnawskiego jako instruktora wybrałem z wielu względów, w jego osobie skupiło się, to czego chciałem spróbować oraz to co mnie pociągało w nurkowaniu. Z jednej strony było to nurkowanie jaskiniowe, z drugiej głębokie nurkowanie na obiegu zamkniętym (rebretherze). Szybko jednak wiedziałem, że muszę iść swoją drogą…

 

Dziś wykonujemy zupełnie inne nurkowania. Trudno bowiem porównywać głębokie nurkowanie w wodach otwartych z głębokim nurkowaniem jaskiniowym. Planowanie, logistyka są zupełnie inne.


 

Pomysł na rekordowe nurkowanie, poniżej 300 metrów…

Pomysł, od samego początku związany był wyłącznie z wykorzystaniem skutera. Celem nurkowania było wypromowanie skuterów do takich nurkowań. Pokazanie, że można podjechać nad brzeg jeziora i po prostu zanurkować. Koszty są mniejsze, nie potrzebujesz łodzi, dodatkowych zabezpieczeń i elementów logistyki, które na przykład są niezbędne przy głębokich nurkowaniach przy linie.

 

Chciałem pokazać, że nurkowanie głębokie może być łatwiejsze, przyjemne… z uproszczoną logistyką. Wystarczy dobry skuter, minimalny support powierzchniowy plus 1-2 osoby nurkujące, które zabezpieczą płytkie przystanki dekompresyjne, zapytają czy ok, czy czegoś nie potrzeba, przyniosą napoje. Każdy może pożyczyć skuter (DPV) i zanurkować na głębokości poniżej 100m – szybkie zanurzenie i wynurzenie do pierwszego przystanku. Płynąc ze skuterem po stoku można łatwo osiągnąć podobną prędkość pionową opadania, co zanurzając się przy linie. Natomiast bezpieczeństwo jest o wiele większe. W przypadku problemów opadnięcie na stok daje nurkowi zarówno poczucie komfortu jak i realne zmniejszenie ewentualnych zagrożeń.

 

Najistotniejsza jest prędkość zanurzenia. Skuter umożliwia efektywniejsze nurkowanie. Dla mnie efektywność oznacza jak najszybciej się zanurzyć, maksymalnie zminimalizować ekspozycję na dużej głębokości, wynurzając się możliwie szybko do pierwszego przystanku, żeby całe nurkowania trwało jak najkrócej. Myślę, że 90% nurków pociąga głębokość. Łatwiej jest zrobić głębokość w wodach otwartych niż w jaskini zrobić odległość.

 

Pomysł na głębokość 303 metry powstał w kwietniu 2018 roku. Chcieliśmy wykonać nurkowanie, które będzie medialne, wpisze się w inne wydarzenia, które będą się w tym czasie w Polsce działy. Stanie się ono ciekawym i atrakcyjnym wydarzeniem nie tylko dla środowiska nurkowego. Stąd pomysł by jakoś połączyć 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości oraz premierę filmu Dywizjon 303 z naszym nurkowaniem. Dodatkowym elementem miał być skuter polskiej produkcji. Myśl techniczna jest polska, żadnej technologii wykorzystywanej w konstrukcji skutera nie kupujemy. Reasumując, mamy w pełni polski produkt, od podstaw wymyślony, stworzony w Polsce, w polskich zakładach. Docelowo miała powstać limitowana seria skuterów z grawerem nawiązującym do obchodów odzyskania niepodległości i ducha patriotyzmu.

 

W trakcie przekazywania Krzyśkowi Starnawskiemu skuterów Seacraft do testów poznał nasze plany oraz wypytał o warunki na Gardzie. Od razu stwierdził, że to zbyt niebezpieczne i pewnie się potopimy, dlatego on zrobi to nurkowanie jako pierwszy i zamknie temat. Odebraliśmy to jako żart.

Krzysztof wykonał nurkowanie kilka tygodni przede mną [red. miesiąc wcześniej]. Zrobił dokładnie takie nurkowanie, jakie my planowaliśmy wykonać, w tym samym miejscu i podobnym czasie. Stąd konieczne okazało się zmodyfikowanie planu na 313 metry.


 

Jak wspominasz 10 października 2018 roku – dzień, w którym zanurzyłeś się najgłębiej w historii na obiegu zamkniętym (CCR)? Nie kusiło by zanurzyć się o 17 metrów głębiej…?

Tak w ogóle kusiło, ale nie wtedy. Pomalutku, plan był na 313 metrów i został wykonany. Kilka miesięcy przygotowywałem się do tego nurkowania – planowanie, przemyślenia, logistyka. Dużą pomocą w przygotowaniach oraz radą służył mi Adam Pawlik.

 

Spoglądając na to nurkowanie z perspektywy czasu uważam, że mogłem wtedy zrobić więcej, bo TO BYŁ MÓJ DZIEŃ.


 

To był mój dzień - wywiad z Jarkiem Macedońskim, rekordzistą świata

Attersee, jedno z ulubionych miejsc
Jarka Macedońskiego

Czy odczuwasz HPNS?

Zawsze… w okolicach 120-130 metrów, trzęsienie całego organizmu, rozedrganie. Przy bardzo głębokich nurkowaniach HPNS mija. Przy nurkowaniach do 250m praktycznie trudno określić czy on mija ze względu na czas, czy raczej ze względu na szybkie wynurzenie. W głębszych nurkowaniach nie mam takiego doświadczenia, więc trudno to stwierdzić. W mojej ocenie przyzwyczajenie również ma znaczenie.

 

Czy miałeś kiedyś DCS (chorobę dekompresyjną)?

Nie mam zbyt dużego doświadczenia w tym zakresie. Zdarzył mi się do tej pory jeden incydent dekompresyjny, po nurkowaniu na głębokość 279 metrów. Na szczęście szybko poznałem przyczynę.


 

Jak spędzasz dekompresję? Masz jakieś pomysły na zabicie czasu?

Zasadniczo niewiele robię podczas dekompresji. Wpadam w swoisty letarg, zamykam oczy, uspokajam oddech…


 

Nie trudno zaobserwować, że nurkujesz sam. Brak partnera, to świadomy wybór czy wymuszona konieczność?

Staram się nurkować sam, nie chcę brać odpowiedzialności za kogoś. Pod wodą może się wydarzyć dużo rzeczy, zarówno u mnie jak i u kogoś. Zgadzam się tutaj z Krzysztofem Starnawskim, który powiedział, że są granice głębokości, poniżej których powinno się iść samemu. Inaczej takie nurkowanie może stać się bardziej nerwowe, głównie z powodu poczucia odpowiedzialności za drugą osobę.


 

Czy zdarzyło Ci się zrezygnować z nurkowania lub zmodyfikować plan?

Oczywiście, chociażby dzisiaj. Planowałem zrobić 150 metrów, a zanurkowałem na 100m. Przyczyny modyfikacji są różne, na przykład złe samopoczucie. Trzeba dobrze interpretować znaki, które się pojawiają, takie jak choćby źle sklarowaliśmy sprzęt i umieć zrezygnować z nurkowania danego dnia. Jeśli nie ma się spokojnej głowy, to nie powinno się nurkować.


 

Jakie są Twoje ulubione miejsca nurkowe?

Najchętniej wracam nad włoskie jezioro Garda oraz nad austriackie Attersee. Oba akweny umożliwiają mi wykonanie głębokości, na mój sposób – z brzegu przy wykorzystaniu skutera. Taka forma odpowiada mi najbardziej, jestem niezależny od innych.


 

316 metrów i co dalej…?

Już wiem, że o planach nie należy mówić głośno. Z pewnością jeszcze zanurkuję głęboko… jak bardzo, czas pokaże.

Serdecznie dziękujemy za czas spędzony wspólnie nad jeziorem Attersee. Trzymamy kciuki za realizację podwodnych planów.

4 komentarze

  1. Jolly Diver … Podręcznik rzetelnego dziennikarstwa,
    .. Dziękuje, ze jesteście i na przekór …… demaskujecie „sprytne, bezpardonowe, złosliwe zachowania” tudzież, Patenty „na Wydre” jednego z najwiekszych Kozaków tego nurkowego półświatka… Tak trzymać! The truth is out there

  2. Krzysztof Starnawski

    Male wyjaśnienie do wywiadu przeprowadzonego przez Ule Wróblewską z Jarkiem Macedońskim.
    Nie wypowiadał bym się w sprawie tego tekstu gdyby nie fakt że Jarek zarzucił mi nieetyczne zachowanie a ja na co dzień, jak wiecie, walczę właśnie o zachowywaniu etyki w sporcie, więc nie bardzo mogę zostawić taką wypowiedz bez komentarza
    No więc:
    Jarek w końcówce wywiadu podał informację jako bym bezwstydnie i ordynarnie wykorzystał jego pomysł na nurkowania na 303m i wykorzystanie hasła Dywizjonu 303, którą mi niby w zaufaniu powiedział oraz, że wyciągnąłem od niego tajemnice nurkowań głębokich w jeziorze Garda.
    Więc wyjaśniam zainteresowanym że:

    po pierwsze taka sytuacja nigdy nie miała miejsca,
    po drugie to nie w moim stylu wykorzystywać czyjeś pomysły a w szczególności nazywać je moimi,
    po trzecie hasła: patriotyzm, 300+, uczczenie stulecia odzyskania niepodległości (to motywacje Jarka) źle mi się kojarzą obecnie politycznie, więc tym bardziej trzymał bym się od tego z daleka,
    a po czwarte ze względu na to że, nurkowanie było prawie rok temu a jak wiemy pamięć nurka technicznego jest skutecznie niszczona przez pęcherzyki azotu i helu, a więc i moja pamięć może być zawodna, to postanowiłem sprawdzić tą informacje u Piotra, który był w tamtych czasach główny powiernikiem pomysłów Jarka no i osobą najbardziej kompetentną co do tego co się produkuje w firmie Seacraft.
    I on również nie pamięta by Jarek kiedykolwiek wspominał o 303, dywizjonie 303 a z pewnością nie było pomysłu na limitowaną serie patriotycznych skuterów Seacraft 303.

    Ja czasem w wywiadach o swoim nurkowaniu na 303m opowiadam anegdotę o tym jak To Tomek Jeżewski (był w moim zespole) rzucił hasło o tym dywizjonie tuż przed moim zanurzeniem, ale to był żart, nie mający w praktyce żadnego wpływu na nurkowanie. Czy nurkowanie jest 303, czy 300 czy 297 naprawdę nie ma znaczenia i nie wymaga dodatkowych kolorków by było medialne.
    Krzysztof Starnawski

  3. a Amundsen nie działa gorzej na pamięc niż Deco?

  4. Robert Polensky

    Pan Krzysztof tak juz ma, tak jak z Grzeskiem Dominikiem sp ,pamietamy,pamietamy.
    Panie Jarku , wykonal Pan rekordowe nurkowanie o 10 m glebiej jak ktokolwiek na CCR! bez rozglosu ,medialnego krzyku,w skromnosci.
    To boli filmowcow.
    Pozdrowienia.

Masz coś do powiedzenia? Napisz komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone gwiazdką *

*

Nurkowości

Nie taki CCR straszny… pierwszy rok na obiegu zamkniętym
Konferencja Baltictech 2019 zbliża się wielki nurkami!
Krzysztof Starnawski przegłębił Sorgente del Gorgazzo: 222m
Dwa śmiertelne wypadki nurkowe Polaków
Polak zginął podczas próby ustanowienia rekordu świata
„To był mój dzień” – wywiad z Jarkiem Macedońskim, rekordzistą świata
Orzeł. Ostatni patrol – rozpoczęto zdjęcia do filmu o legendarnym okręcie
Garda: Polak przygotowuje się do pobicia rekordu świata
The Cave – zapowiedź filmu o akcji jaskiniowej w Tajlandii
Irlandia Donegal: śmiertelny wypadek nurkowy Polaka

Strefa sympatyka

Zaloguj się

Nurkowy Newsletter

Nurkowanie to Twoja pasja?
Chcesz poznawać tajemnice podwodnego świata?
Wstąp do grona sympatyków Jolly Diver już teraz.
Wystarczy tylko jedno kliknięcie!

Scroll To Top